Nie chce tam być do końca moich dni więc uciekam
No to wracamy do Ereboru.
A co ze mną!
Pobiegł za krasnoludem
Moderator
Blawoj
Dogoniłeś go.
G0
Dogonił cie.
Podniósł go i spowrotem do jaskini
Próba wyrwania się i ucieczki.
Moderator
G0
Nie udało się.
Blawoj
I co dalej
- To jest winowajca, kolega Avalona i moje utrapienie
Do dziewczyny
Moderator
Blawoj.
Ta ci się przypatruje.
G0
-Napewno?!
- Tak naprawdę to ja mu kazałem bo nie wiedziałem czy coś poważnego ci się dzieje gdyż zemdlałaś
Moderator
Blawoj.
-ŚWIETNIE KAZAŁEŚ MU MNIE ZMACAĆ!
-Nieee! Nic z tych rzeczy!
- Właśnie , poprosiłem go aby sprawdził czy nie jesteś ranna
Moderator
Ta już się nie odezwała .
- Nie złość się , bałem się o ciebie a nie chciałem cię dotykać bo byś się złościła
Moderator
Ta dalej milczy zamyślona.
- Mam nadzieję że nikt nas już nie odwiedzi
Zobaczył co z Avalonem
Moderator
Cóż żyje...ale nie wiadomo czy przeżyje...jest niemal cały zmiażdżona.
Poszedł do niego
- Wybacz mi Avalonie IV Odważny
- Krasnoludzie wykop dla niego grób i jesteś wolny
- Nie. Musisz sobie ją znaleźć , może jest gdzieś w jaskini
Moderator
Blawoj.
Ale on Jeszce żyje.
G0
Cóż nigdzie nie widać łopaty...
//Jeszcze//
Poszedł wgłąb jaskinii.
- Avalonie słyszysz mnie?
- Czyli nie żyjesz albo zaraz nie będziesz
Moderator
W dalszym ciągu brak odpowiedzi.
Gronn wrócił mówiąc
-Łopaty nie ma to co robimy z nim?
- Trzeba go wynieść i może przykryć kamykami
Moderator
A może sprawdzić czy żyje?
//Jak go je**e to nie będzie trzeba sprawdzać. //
-Oddycha?
- Jest nieprzytomny, najlepiej by było gdybyś go dobił
- Dobra
Zgniótł mu głowę łapą
Moderator
Blawoj
Na pewno ? dziewczyna się temu przygląda.
Powiedział do dziewczyny
-Lepiej nie patrz.
- Wynieśmy go na zewnątrz z tam dokonamy egzekucji
Wyniósł Avalona i zrobił to
- Żegnaj waleczny Avalonie
Moderator
G0
- Co dlaczego ?
Blawoj.
Nim zdążyłeś wyjść.
-Gdzie idziesz ? idę z Tobą.