Moderator
żyje, a przed chwilą był martwy.
Właściciel
Zawarczała.
//Ale jakim cudem go zabiła?
Moderator
Brak odezwu.
// Nie powiem tak łatwo //
Właściciel
I nie planowała... Wróciła do swojej watahy... Musi teraz zwetbować armię i wypróbować miecz.
Właściciel
Delikatnie go położyła i zaczęłaobserwować uruki.
Właściciel
//Ona jest elfką, więc ona ma niskie mniemanie o uzbrojeniu orków. Bardzo niskie.
Moderator
//Jest kowalem 30 lat, pozatym od razu widać czy coś jest dobre czy do dipy
Właściciel
//*Ponad 3000 lat. I uznajmy, że to jest dobre jak na orków, co?
Moderator
//Nie, to jest najlepsze urukowwe wyposażenie, TO JEST BARAD DÛR
Moderator
//Zwykle żelazo, wykute przez najlepszych kowali z domieszką pewnej substancji
Właściciel
//Nie powinno być problemu...
Wyszła tak, by się im nie rzucać w oczy. Mają jakiś dowódców wyższym stopniem?
Moderator
Tak w każdym oddziale jest dowódca.
Właściciel
Gdyby tylko miała łuk... Nieważne... Może na nim użyć zaklęcia skonfundowania...
Właściciel
Chyba inaczej zaklęcie rozproszenia.
Właściciel
Grr... Co się z nią dzieje...
Moderator
Z pewnością magia podziała, w miejscu gdzie jest Barad dûr.
Właściciel
Chyba musi wyjść i stawi im czoło na otwartym polu...
Moderator
Możliwe że tak, Ale wilk żyje więc chyba jest dobrze ?
Właściciel
Ale musi przetestować miecz, co nie?
Moderator
Mogłaby, ale nie wiadomo co stanie się z wilkami.
Właściciel
Tak... Na razie odkłada je w jakimś bezpiecznym miejscu.
Moderator
Rzecz w tym że największy się obudził.
Właściciel
Aha... Derp... Spokojnie podchodzi do niego... Oby ją pamiętał.
Właściciel
-Spokojnie wielkoludzie... Nie chcę Cię skrzywdzić...
Moderator
Ten wygląda na jakiegoś spanikowanego, nerwowo się rozgląda.
Właściciel
Zdjęła rękawicę i delikatnie mu podała.
-Powąchaj... Poznajesz?
Moderator
Ten nie powąchął ręki, Cóż zachowuje się jak naćpany.
Właściciel
-Ej, kochany, spójrz na mnie?
Właściciel
Spojrzała się na niego dziwnie.
//Chodziło o olbrzyma czy średniego?
Moderator
// discord, największego //
Ten dalej wariuje.
Właściciel
//Paczyłem się. Jak to się zmieściło, nie wiem. A ten olbrzym raczej nie gada.
Delikatnie do niego podeszła.
Właściciel
Przystanęła w miejsxu i przexhyliła główę na bok.