//Są poradniki "Jak zrzucić 6 kilogramów w tydzień", więc sobie zażartowała.
Właściciel
//Odciąć nogę, albo jeśli jesteś Vaderem, dłoń.//
-To w takim razie, po co tu jesteś?
-Trening kończy się, gdy umierasz.
-Jest nawet powiedzenie - człowiek uczy się przez całe życie.
Właściciel
-A konkretniej czego szukasz?
Właściciel
-Z jakiego powodu? Tam ludność to raczej sami farmerzy, oni by bunt wzniecili?
Dała mu datapad o leśnych.
-Więc właśnie. Prawdopodobnie szturmowcy czymś ich sprowokowali. Dlatego zwykle nie strzelam pierwsza.
Właściciel
-Też będę brał udział w walkach z nimi?
-Czytaj rozdział o ich pupilkach.
Właściciel
-Rankory... Jedne z najsłynniejszych bestii w galaktyce
-A na Felucji są największe ich odmiany. Co ciekqwr, także najłagodniejsze są tam również.
Właściciel
-A jaki jest cel lotu tam? Zniszczenie ich? Przyjęcie czegoś?
Właściciel
-Czyli rozumiem że nie będę brał w tym udziału?
-Albo dać się zeżreć. Plus nie mamy takich małych zbrój.
Właściciel
-Trochę szkoda. Pokazałbym że coś potrafię
-Strzelanie do plexy nauczyciela nie jest równoznaczne z tym, że bez strachu byś walczył z rebeliantami.
Właściciel
-Kto powiedział że tylko do nauczyciela?
Właściciel
Komunikator-Prosze się przygotować do skoku w nadprzestrzeń
Dolicza do jednego i idzie apokojnie za nim.
Do monitoringu.
-Namierzyć chłopaka bez munduru albo w oprzyrządowaniu kadeta na pokładzie okrętu.
Właściciel
-Tak jest.
-Znaleziono go w korytarzu obok Archiwum. Tam go ostatni raz widziano
-Tyle to i ja sama wiem. Gdzie biegł?
Właściciel
Dalej go nie możesz znaleźć
Idzie dalej, broń w fotowości.
-Gdzie jesteś...
Właściciel
Dochodzisz do korytarza gdzie był widziany. Nie widzisz go dalej
Idzie tym korytarzem prosto.
Szuka szuka, szuka... Przełącza się na inny tryb. Idzie do swojej kajuty.
-Ten okręt ma prawie dwa kilometry...