Starał się zachować spokój i nie ruszyć się nawet o milimetr
Owijały Cię coraz mocniej, z dużą siłą powoli ciągnęły w swoją stronę.
Konto usunięte
- No witam.
Nawet nie wyciągnął broni, tylko patrzył się na człowieka.
Mudzyn
- Oho, kolejny - Facet nawet się do ciebie nie odwrócił.
Michalros
Weszli do piwnicy jednego z bloków.
Konto usunięte
- Czyli dużo nas tu jest?
- Kilka osób, które też Ją wkurzyły.
- Nikt, wszyscy jedynie wchodzą, Ona jest bardzo drażliwa.
Konto usunięte
Natasha szła cały czas za nim, otworzył powoli drzwi do piwnicy i skierował się na dół wolnym krokiem.
Wszedłeś do ciemnych i zakurzonych pomieszczeń.
Konto usunięte
Szedł wolno przed siebie, kroki stawiał powoli, aby nie rozchodziły się echem po korytarzach. Szedł przy ścianie i upewniał się czy nie ma nikogo za rogiem zanim skręcił.
Przeszedłeś prostym korytarzem do drugiej klatki, z którą dzieliła piwnicę.
Konto usunięte
Rozejrzał się, jeśli nie było nic ciekawego to wyszedł na zewnątrz dalej ich szukając.
Nic nie znalazłeś, ulica była pusta.
Konto usunięte
Skierował się, więc z powrotem do klatki, aby przeszukać mieszkania.
Jedno miało drzwi otwarte, pozostałe były ich pozbawione lub zamknięte na zamek.
Konto usunięte
- Aha, a przychodzi tu czasami?
-Cholera,cholera,cholera-
Szepnął dalej pozostając w bezruchu
Mudzyn
- Nigdy, czasem tylko przysyła nowych - Ze sterty gruzów wyciągnął cegłę, która wyglądała nieco inaczej.
Dustyy
Powoli ale cały czas nitki ciągnęły Cię w swoją stronę.
Stał w bezruchu czekając na dalsze instrukcje
-Ruch nie miałby być przypadkiem śmiertelny?-
- Teraz jak się nie ruszysz, to na pewno Cię zabije.
Większość nitek się zerwała i bezwładnie opadły na podłogę.
Wyrywał się dalej aby załatwić resztę nitek
Dustyy
Kilka ostatnich trzymało Cię bardzo mocno.
Mudzyn
- Przepustka na wolność.
Coraz bardziej się wiercił aby je z siebie zrzucić
Konto usunięte
- Ugh. To cześć.
Usiadł na jakiejś stercie gruzów.
Dustyy
Ostatnie trzy nitki trzymały Cię jak lina ze stali.
Mudzyn
- Zobaczymy co będziesz mówić, jak ja już stąd wyjdę, a ty będziesz szukać sposobu ucieczki.
-I co teraz?-
Krzyknął do jajogłowych
Konto usunięte
- Mam cię zastrzelić czy jaki ch*j?
Dustyy
- Spróbuj się zerwać.
Mudzyn
- Spróbuj, zobaczymy, czy Ci się uda.
W odpowiedzi zaczęły Cię ściągać jeszcze mocniej.
Konto usunięte
Położył broń obok siebie i wyłożył się na gruzie.
- Nie. Idź już. Wracaj.
Wzruszył ramionami i poszedł dalej.
Nie działo się absolutnie nic, nawet nie było wiatru.
Słońce nie zmieniało swojej pozycji.
Konto usunięte
Ehh... Wstał i przeszukał teren.
Budynki wszędzie wyglądały tak samo.
Obok ciebie przeszła jakaś młoda kobieta, zdawała się nie zwracać na ciebie uwagi.
Konto usunięte
Tak samo on nie zwrócił uwagi na nią, siedział dalej.
Przeszła dalej, zostałeś sam.