Moderator
Na te proste czynności zmarnowaliście sporo czasu, ale w końcu dotarliście pod drzwi mostka.
Tam też rozpoczął wycinanie otworu.
Moderator
Jednak zanim podszedłeś do drzwi mostka, z innych wyszło dwoje padawanów rasy ludzkiej, chłopak i dziewczyna. Oboje zapalili niebieskie miecze świetlne. Droidy zaczęły strzelać, ale padawani odbijali błyskawice i większość Twoich droidów zamieniła się w części zamienne.
Pochwycił swoje miecze świetlne, od razu je zapalając.
-No to co, kto pierwszy?
Moderator
Oboje, zgodnie i w tym samym czasie, postawili krok naprzód i ustawili się w pozycji obronnej, sugerującej Soresu.
On z kolei wykonał typowy wstęp do makashi.
Moderator
Teraz pozostaje Wam zacząć pojedynek.
Wykonał cięcie z boku na padawana po lewej, oraz ustawił miecz do sparowania ataku wykonanego przez padawana po prawej.
Moderator
Klingi zwarły się z sykiem, gdy padawan zablokował cios. Drugi nie wykonał żadnego ruchu, ale nagle zmienił defensywne Soresu na Djem So i ruszył do ataku, wykonując serie szybkich cięć i pchnięć.
Starał się odepchnąć atakującego mocą, by później zaatakować tego pierwszego.
Zadał dwa ciosy: Jeden od dołu, drugi z góry.
///taktyczna kropka ----> .
Moderator
//O, lol, myślałę, że odpisałę ;-;//
Pierwszy sparował, ale drugi dosięgnął go w ramię. Niemniej Ty też oberwałeś kilka razy, jednak nie tak mocno.
Teraz z kolei próbował go przyciągnąć, a gdy był blisko odbić jego miecz na bok i drugim wykonać pchnięcie w jego klatkę piersiową.
Drugiego, żeby nie fikał znowu za pomocą mocy odrzucić w tył.
Moderator
Trafiłeś, jednak to chyba nie koniec, a padawan raczej nie zamierza jeszcze umrzeć, co potwierdził, pchając wraz ze swoją towarzyszką Ciebie, prosto na droidy.
Starał się wykonać obrót w tył i wylądować na nogi, by następnie ocenić stan przeciwników.
Moderator
Padawan ranny, ale się trzyma, padawanka nawet nie draśnięta. Ty, wręcz przeciwnie, masz wiele śladów po ciosach miecza świetlnego.
////Przecież miałem go przebić mieczem, lol.
Moderator
//Przebiłeś, lol, ale w serce, płuca czy inny ważny narząd nie trafiłeś :V
Nie znaczy to, że gość będzie się trzymać. W końcu może zginąć, ale lepiej skończyć to szybko, nie?
I pamiętaj o sztuczkach, o których wspomniałem Ci na PW. Jak tworzyłeś tę postać.//
-To jest wasza ostatnia walka!
Ruszył do przodu, do ataku.
Starał się sprowokować padawankę do ataku.
Moderator
Zaatakowała, a teraz to padawan wycofał się do tyłu.
Jednym z mieczy starał się odbij jej ostrze, a drugim zadać cios, mający na celu odciąć jej rękę powyżej łokcia.
Moderator
Odciąłeś rękę trzymającą miecz (bo chyba o tą Ci chodziło ._.), a padawanka osunęła się na ziemię. Jej towarzysz szybko pokonał dzielącą Was odległość i stanął między Wami, z uniesionym mieczem.
-Urocze.
Uderzył w miecz padawana, tylko po to, by go czymś zająć. Drugim mieczem wykonał pchnięcie.
Moderator
Tym razem trafiłeś w serce, a padawan osunął się na ziemie. Martwy.
A teraz obiema mieczami dobił padawankę.
Moderator
To również się udało, a droga na mostek stoi otworem.
Jednak przed ruszeniem tam odebrał miecze świetlne martwym padawanom.
Ukrył je pod swoim pancerzem, tak, żeby jedi nie spróbował mu ich odebrać w walce i użyć przeciwko jemu.
Moderator
Miecze ukryte, teraz trzeba by w końcu wejść na ten mostek, nie?
Wchodzi do niego, mając miecze gotowe do odbicia wystrzałów z blasterów.
Moderator
Drzwi. Najpierw przetnij drzwi.
Moderator
Wyciąłeś otwór, z któego wysypała się salwa blasterowych strzałów.
Moderator
Z tuzina odbiłeś osiem. Jedna przeleciała niegroźnie obok Ciebie, trzy pozostałe trafiły Cię w zbroję.
-Słabeusze.
Ustąpił miejsca droidom B2, niech walczą tak długo, aż padną.
Moderator
Walka trwała kilka minut, aż nie usłyszałeś charakterystycznego buczenia klingi świetlnego miecza, skwierczenia metalu i bitwa chyba dobiegła końca.
Czekał chwilę, aż jeden z droidów B2 się do niego zgłosi. W tym czasie spróbował się połączyć z jednym z droidów B1 na pokładzie, by w liczbie 100 udali się w kierunku tego mostka.
Moderator
Z droidami B2 się nie połączyłeś, bo pewnie teraz możesz je wykorzystać na części zamienne. Z B1 też nie, pewnie zakłócają Ci łączność.
Zbadał swój stan i starał się określić, ile jest jeszcze w stanie wytrzymać. Oraz czekał, aż ktoś wyjdzie mu naprzeciw.
Moderator
Nikt nie wyszedł Ci naprzeciw. Pancerz wytrzyma jeszcze kilka strzałów, ale ciosu miecza świetlnego już chyba nie. Ty sam jesteś nieco wyczerpany, ale ujdzie.
Poszukał wzrokiem jakiegoś obiektu, który mógłby wrzucić na mostek.
Moderator
Ciała padawanów, elementy drzwi, jeden zniszczony B2, ale w jednym kawałku.
Za pomocą mocy starał się podnieść drzwi, by następnie cisnąć nimi w żołnierzy, przy B2 starał się utworzyć spięcie, które utworzyłoby wybuch, a następnie nim rzucił na mostek. Ciała padawnów rzucił tylko po to, by rozwścieczyć jedi.
Moderator
Cisnąłeś drzwi, jednak nie wiedziałeś gdzie są żołnierze, a brak jakichkolwiek odgłosów nasuwa, że nikogo nie trafiłeś. Zupełnie inaczej było w drugim przypadku, tam było pewnie kilka ofiar. Rzucone ciała może i rozwścieczyły, ale nie sprowokowały do ataku.
Wyszedł im na spotkanie, jak zaczną strzelać, to za pomocą mocy starał się odrzucić strzelców do tyłu i zająć się jedi.
Moderator
Wyeliminowałeś sześć klonów, jednak Jedi nie widać.
Moderator
Brak jakiejkolwiek odpowiedzi.
Obserwował mostek, czekając, aż jakiś żołnierz go zaatakuje.
Moderator
Żaden nie był na tyle głupi. Lub odważny. Albo żywy.