Właściciel
Wymownie odbezpieczyli miotacze i lufami broni kazali Wam kierować się do wyjścia z cel.. kwatery.
-Eskadra, wychodzimy-i wyszedł.
Właściciel
Opuściliście ją. Jeden z żołnierzy prowadził Was, a dwaj zamykali pochód, mając Was na celowniku blasterów.
Idzie więc, bo co ma zrobić? Raczej nagle nie zacznie stepować ku uciesza wszystkich, co?
Właściciel
Zaprowadzili Was do hangaru, a dokładnie to to Z-95, przy którym wczoraj majstrowałeś.
Właściciel
Z pewnością by tak było, gdyby nie jakiś oficer, sprawiający wrażenie takiego,co to ma zaraz wybuchnąć.
- Co to, do cholery, jest?! - warknął, rzucając Ci małe urządzenie wyglądające na nadajnik.
-Nadajnik używany przez IBB, model tegoroczny, nie mam pojęcią, skąd się tu...-odwrócił się w stronę swoich. Na jego twarzy malował się taki wyraz wściekłości, że przy nim nawet Vader to pi****, a nie Mroczny Lord Sithów.
Właściciel
- Tak się składa, że to Ty ostatnio majstrowałeś przy tym myśliwcu. Potwierdzi to wielu pilotów, mechaników i oficer dyżurny.
-Wiem o tym doskonale, jednakże mogę Pana zapewnić, że to nie ja. Dajcie mi wykrywacz kłamstw, ja nie potrafie kłamać, a przynajmniej w takich sprawach. Znaczy się, jeden z mechaników zawiadomił mjie, że swiatła gasną, a potem nie zwracałem uwagi na maszynę. To tylko moje obserwacje sir.-zasalutował.
Właściciel
- Taa... Jasne. I mam uwierzyć, że dowódca imperialnej eskadry, z Imperium, nie podłożył nadajnika? Uważasz, że ktoś inny to zrobił? Tak? A może jesteś w stanie wytypować kogoś kto to zrobił?
-Sensus Stricte Lothal był neutralny przez długie, długie lata. Ale mógłbym tamtego mechanika wytypowac sir.
Właściciel
- Na pewno uwierzę, że jeden z moich zaufanych mechaników podłożył imperialny lokalizator, a imperialny zdrajca jest niewinny?
-Proszę wybaczyć, ale to nie ja ani nikt z mojej eskadry. Mandalorianie mają w pamięci stłumienie buntu, Alderaaanie mają rachunki do wyrównania po zniszczeniu, a Korelianie to korelianie. Dajcie wykrywacz kłamstw i podłączcie to do nas, to się przekonacie.
Właściciel
- Nie, nie mamy wykrywacza kłamstw. Mimo to dowody jednoznacznie wskazują na Ciebie.
-Ale zadajcie sobie pytanie, jakie korzyści mógłbym odnieść? Jestem pewnie juz wpisany na listę do likwidacji, oecnie zajują si pewnie fałszowaniem kronik... Nie miałem najmniejszego powodu, by wskazać lokalizację Stacji.
Właściciel
- Równie dobrze Twoja ucieczka mogła być przykrywką i miała doprowadzić do odkrycia stacji.
*AYFKM*
-Wiem, żę Imperium stosuje czasem niekonwencjonalne wizje, jednakże przeszukaliście nas dokładnie. Nadal pamiętam badanie stetoskopem, ała... Z resztą, prosze bardzo, mogę nawet teraz się rozebrać i wyiągnąć wszystko, co jeszcze mi zostało w kieszeniach.
Właściciel
- Bądź, co bądź, teraz siedzicie w celi, pod strażą i lepiej nie próbujcie wyściubić z niej nosa. - powiedział oficer i spojrzał na strażnika. - Odprowadzić. - dodał.
-Tak jest sir...- a swoim okiem szuka, kto ma raczej przyspieszony puls i podwyższone ciśnienie.
Właściciel
Właściwie to każdy z zebranych. Dłużej nie popatrzyłeś, bo szybko Was odprowadzono.
Idzei więc i w myślach miota co najmniej nieodpowiednie przekleństwa w Manda'o (uprzedzam pytanie, nauczył się od dwójki Mandalorian).
Właściciel
Wtrącono Was do celi, a drzwi zamknęły się i tyle widzieliście resztę stacji.
Spojrzał się na nich i się nie odezwał. Ale wzrok ma srogi i to bardzo.
Właściciel
//Na strażników, czy na swoich pilotów?//
Właściciel
- To nie my! - warknął jeden z Mandalorian, a reszta pokiwała głową.
-Ja was nie obwiniam... Sam też nie miałem żadnego nadajnika nigdzie, sprawdzałem z 20 razy.
Właściciel
- Więc jak nie my, to kto?
-Bo jak nie my to kto?
Bo jak nie my to kto?
Bo jak nie my to kto o o o?
Bo jak nie my to kto?
Bo jak nie my to nikt tego lepiej nie zrobi tu!
Daj więcej beatu maestro.
Buja się całe sąsiedztwo.
Nie znamy granic i przez to
Potem czujemy się kiepsko.
Niedouczeni na błędach.
Dzisiaj się tworzy legenda
Za pomocą stopy i werbla.
Dodaj do tego Alderaaan,
Wiesz dokładnie o co chodzi nam,
Bo Ty chcesz osiągać idealny stan.-śpiewając
-Ale koniec żartów. Obstawiam, że to mechanik, który zawiadomił mnie o gaszeniu świateł. Ja bym zauważył taką pluskwę. Z reztą, jedyną jaką miałem była w spadochronie, który został na Yavinie IV.
Właściciel
- Tak, ale oni nam nie uwierzą.
-No co ty nie powiesz? Po tym wykładzie na pewno się nie domyśliłem, że oni nam nie zaufają...-sarkastycznie. PO czym wyciągnął oko i zaczął je czyścić.
Właściciel
Zająłeś się tą jakże pasjonującą czynnością.
-Ta, na to akurat nie mam anegdotki... Nigdy w ciupie nie siedziałem, chociaż słyszałem o takim jednym, co za uratowanie 5 drużyn został wtrącony do paki.
Właściciel
Nikt nie odpowiedział. Byli zbyt przybici.
Też był przybity, i to bardzo. Można powiedzieć, żę cały był przybity, a twarz trzyma się tylko dlatego, że jest przybity.
Właściciel
Więc nie można być bardziej przybitym.
Znaczy się można. Można być jeszcze do czegośprzybitym, kiedy jest się przybity i wtedy jest się przybity^2.
Właściciel
Więc rozmyślałeś jak można być przybitym.
Zaczął medytować, a przy okazji trening Mocy.
Właściciel
Obie czynności jakoś zabijają czas
Spojrzał się, czy ktoę na to patrzy.
I on udał sięna spoczynek?
Właściciel
//To pytanie, czy stwierdzenie?//
//Je**na autokorekta. Pewnie, że to stwierdzenie.
I spał mówiąc w czasie snu coś w tym stylu:
-Nie mamo, nie ukradłem gorzałki praprapradziadka...