Ximat

Avatar Kuba1001
Właściciel
Księżyc poruszający się po orbicie planety Iman.
Może i wydaje się duży, ale to pozory gdy porówna się go z wielką planetą w pobliżu. Na powierzchni samego księżyca nie można znaleźć praktycznie nic. No właśnie: Na powierzchni. Niemal wszystko co ważne ukryto pod powierzchnią księżyca.
W podziemnych kompleksach mieszczą się hangary i doki dla jednostek kalibru nawet ciężkiego frachtowca. Poza nimi znajdują się tu też warsztaty naprawiające i budujące statki. Wszystko łączy system turbowind i kolejek repulsorowych.
To główna baza GNH gdzie serwisują oni swoje jednostki, werbują najemników i zawierają kolejne inwestycje czy transakcje.
Zbudowano go z myślą o ukryciu się przed siłami Imperium, które co prawda tolerują GNH, ale może się to szybko zmienić.
A co z budową statków? Przywódca tej organizacji, Neimodianin o nazwisku Set Kunay, zawarł umowę z lokalnymi zbieraczami złomu. Dostarczają oni zarówno części jak i nadających się jeszcze do odrestaurowania maszyn. Ale główną specjalizacją tych warsztatów jest produkcja myśliwców kosmicznych. Owe myśliwce są nazywane składakami lub brzydalami. Buduje się je z części maszyn pojawiających się najczęściej na polach walki - myśliwców typu Y oraz TIE.
W ten sposób powstają dwa typy maszyn: Lekkie i słabe myśliwce nadające się do walki z nieuzbrojonymi jednostkami nazywane TIE - Wing, TYE lub po prostu DIE - Wing. DIE oczywiście od umierania.
Drugi typ to maszyny typu Y - TIE. Są o wiele wytrzymalsze od wyżej wymienionego myśliwca i mogą stawać w szranki z innymi maszynami bojowymi.
Maszyny te sprzedaje się piratom lub najemnikom. I tutaj pojawia się ciekawy paradoks: Myśliwce tych typów często bronią konwojów przed piratami, którzy... Też nawykli latać składkami.
To tak zwane błędne koło, ale kręci się tak długo jak biznes GNH polegający na sprzedaży tych myśliwców.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Korobov:
Po krótkiej podróży trafiłeś w pobliże planety.

Avatar korobov
POtanoił wylądować w jednym z hangarów.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Trzeba najpierw takie znaleźć. Są pod powierzchnią planety, a nikt nie postawił neonu z napisem: "Ląduj tutaj! Mamy ale i tancerki!"

Avatar korobov
Postanowił połączyć się z rodziną.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Tym razem powinno się udać.
//Zacznij rozmowę.//

Avatar korobov
-Tutaj Jamert, jak tam na Mandalore?

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Jak zwykle. Planeta nas nie rozpieszcza, ale w końcu Mandalorianom wiele do szczęścia nie potrzeba. - odpowiedział ktoś z planety. - Poza tym Imperium chyba szykuje coś w Kadalbe.

Avatar korobov
-Żadna forma wolności Mandalorian nie zadowoli nikogo... A dzieło pozytywne księżnej idzie w diabły... A jak dzieciaki?

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Świetnie. Z blasterów strzelają już jak zawodowcy.

Avatar korobov
-Powiedz, że jak wrócę zrobimy mały konkurs. A poza tym ucz ich Manda'o, szermierki i pilotażu, choćby w symulatorach. I niech się nie denerwują, wiesz, że są wyjątkowe... Śpią?

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Tak. Padli po kilkudniowym polowaniu. Śpią już dziesięć godzin.

Avatar korobov
-Przekaż im, że tata pozdrawia. A gdzie polowali? Mam nadzieję, że nia na Shili na akule. Od tego są togrutanie.

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Nie. W puszczy, jakieś dwadzieścia pięć kilometrów od stolicy.

Avatar korobov
-Też tam się uczyłem...

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Rodzinna tradycja.

Avatar korobov
Zaśmiał się serdecznie.
-Eh... I jakby co, nie ma emocji, jest spokój...

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Taa... A co słychać u Ciebie?

Avatar korobov
-Kontroe, kontrole, kontrole... Ku*wa mć, zanim przeleciałem przez sektor koreliański miałem 20-30 kontroli samych papierów.

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Aha. Chyba powinnam już kończyć. Niedługo muszę wziąć się za obrządek.

Avatar korobov
-Racja. No to niech Manda będzie z wami.
//Manda=Moc.

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Z Tobą też. - po tych słowach przekaz został zakończony.

Avatar korobov
Wstał i doszedłwszy do malutkiego ołtarzyka zaczął się modlić do przodków o pomyślność i brak pecha.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Jeśli jacyś bogowie byli to pewnie wysłuchali. O ile nie mieli Cię w dupie.

Avatar korobov
//Mandalorianie około 5000 lat BBY odeszli od dosłownego czczenia swych bogów.
-Błgam was tylko o brak pecha dla mojej rodziny.-zaczął odprawiać obrządki końcowe, skończył je i zaczął medytować.

Avatar Kuba1001
Właściciel
No i medytowałeś. Mogłeś zrobić to po co przyleciałeś, ale medytacja zawsze spoko.

Avatar korobov
-No racja, Jediowanie jediowaniem, ale robota gunganin na sterydach. Ucieknie i tyle ją widziałeś-zaczął nawoływać stacje odbiorcze.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Szukałeś, ale nic nie wykryłeś.

Avatar korobov
Szuka jeszcze intesywniej.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Udało Ci się wykryć słaby sygnał, jakieś dwieście kilometrów na północ od Twojej obecnej pozycji.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Jedno, wielkie i za**biste... Nic. Zero. Pustka. Przynajmniej na to wygląda.

Avatar korobov
Skanuje pod powierzchnią.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Jedyne co wykryłeś to pusta przestrzeń pod ziemią.

Avatar korobov
-Tutaj YT-1300 "Gniew Mandalory". Proszę o pozwolenie na lądowanie-wysyła w eter na otwartej częstotliwości.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Brak odpowiedzi. Jak na razie.

Avatar korobov
CZeka i się nudzi. Nuda nigdy nie jest dobra dla najemnika, gdyżgo osłabia, a jak się nudzisz, tak się nudzisz, żę samo nudzenie się staje się nudne.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Nudną nudę przerwał radar, który oznajmił, że do statku zbliża się pięć jednostek.

Avatar korobov
Przyszykował się na ewentualny konflikt.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Nie wiem jak się przyszykował, ale przyszykował. Maszyny zbliżają się dość szybko i za chwilę powinny być widoczne.

Avatar korobov
Ustawił rakiety i działka. Zaczął szykować ewentualny skok w nadprzestrzeń.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Zobaczyłeś... No cóż, coś dość osobliwego. Klasyczny Z-95 Łowca Głów leciał w środku formacji pięciu maszyn. Po bokach miał dobrze znane piratom i najemnikom myśliwce Zebra. Natomiast ostatnie dwie maszyny były składkami typu Y - TIE. Maszyny zacieśniły szereg. Otrzymałeś powiadomienie, że ktoś chce się z Tobą połączyć.

Avatar korobov
Potwierdził połączenie.

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Masz trzydzieści sekund na poinformowanie nas kim jesteś i czego tu szukasz nim rozpylimy to latające gówienko na atomy.

Avatar korobov
-Jamert Grinto, Mandalorianin, pracy szukam.

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Jak Mandaloianin to już wiem czym się zajmujesz. - powiedział i szybko dodał: - Leć za na nami. - w chwili wypowiedzenia tych słów eskadra zmieniła kurs.

Avatar korobov
Krew go zalała, jak ktoś pominoł 'r', ale poleciał za nimi.

Avatar Kuba1001
Właściciel
//Błąd podczas pisania, ale mogę to wykorzystać w trakcie rozgrywki :V//
I tym sposobem zbliżyliście się do południowego bieguna planety, a dokładnie między dwiema sporymi górami. I czekaliście.

Avatar korobov
No to czeka, a co ma robić, naleśniki robićz ciasta z dodtakiem owocu jor-gan i mejuranu?

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku