Skrada się w stronę dźwięku
Właściciel
Alrxa
Jechał w twoim kierunku.
Mudzyn
Czekałeś na niewiadomo co.
Michalros
-Nie wiem, oby nie trwało to długo.
Ukrywa się za jakimś przedmiotem i czeka na dalszy przebieg sytuacji
Konto usunięte
-Cholera jasna...
Odchylił głowę do tyłu i poprawił uszankę czekając, aż coś się stanie. Tak jak robił to już półtora dnia.
// Vadur napisałeś że idę spać, mogę napisać ,,budzę się''
Właściciel
Kanciarz
///Yhm///
Michalros
Niestety, żadnej afery, czy oddziału O.H.S. w okolicy nie było.
Alexa
Ukryłaś się za wrakiem BMW, przez drogę jechał ciężki motor. Koleś na nim nie wyglądał przyjacielsko, a skrócona strzelba nie dodawała mu przyjaznego akcentu.
Konto usunięte
Kolano zaczęła mu nerwowo chodzić. Schował nóż.
-Idę się przejść, nie wytrzymam tu minuty dłużej.
Skierował się w stronę drzwi mając nadzieję, że nie zdążą go powstrzymać.
Właściciel
Michalros
-Jak cię zabiją, to nie odpowiadamy za to.
Mudzyn
Obudziłeś się dwie godziny później.
Konto usunięte
Powiedział cośtam po angielsku ze szkockim akcentem machając ręką i wyszedł. Skierował się na dół po schodach.
Właściciel
Michalros
Zszedłeś na poniszczoną ulicę.
Konto usunięte
Otworzył i odpalił zapaliczkę, po czym zamknął ją. Rozejrzał się za czymś co przyciąga uwagę.
Konto usunięte
Wstał i przeszukał okolicę.
Właściciel
Michalros
W tej okolicy nic takiego.
Mudzyn
Znalazłeś schowek, a w środku 5 kijów od miotły.
Konto usunięte
Zostawił i przeszukał większy obszar.
Skręca w najbliższy możliwy zakręt i ukrywa się za jakimś przedmiotem, za którym nie będzie jej widać na 100 % i czeka, aż motor przejedzie.
No to budzę się rano... I chcę przeszukać zasoby naturalne wymienione w mieście.
Konto usunięte
-Warszawa taka piękna, stolica je**na, a nie ma co robić.
Splunął i udał się dalej na ulicę szukając sklepów lub nie przeszukanych budynków.
Właściciel
Mudzyn
///Uratowałeś Wojownika Miotły. Wszystko, co znajdziesz będzie kijem od miotły, lol.
Niestety, nic przydatnego nie znalazłeś. Z wyjątkiem czarnoskórego zombie.
Alexa
Ukryłaś się za kontenerem za śmieci, a motor przejechał, eliminując przy tym jednego z wirali celnym strzałem w łeb.
Michalros
Był jeden taki, noszący dumną nazwę "Patriotyczne Obuwie".
Kanciarz
Drewna pod dostatkiem, czasem z żelastwem.
Konto usunięte
Vader ty ch*ju.
Wraca i rozpi***ala te miotły. Zombiaka zostawia.
Konto usunięte
Poszedł zabić tego zombiaka.
Czeka, aż motor przejedzie dalej i idzie dalej w kierunku, w którym szła wsześniej.
Właściciel
Mudzyn
Nadal tam był.
Alexa
Niestety, motor się nawrócił i jechał tam, skąd przyjechał.
Konto usunięte
Skierował się, więc do tego sklepu rozglądając się.
Schowała się za tym samym kontenerem na śmieci, co wcześniej.
Próbuję materiały poustawiać w jednym miejscu, najlepiej blisko pustego, wolnego obszaru, staram się zapamiętać gdzie to jest, oraz wyruszam w poszukiwaniu narzędzi
Właściciel
Mudzyn
Upadł martwy.
Michalros
Drzwi nie wyglądały na wytrzymałe w przeciwieństwie do zabitych deskami okien.
Alexa
Schowałaś się, a motocyklista odjechał, tym razem na dobre.
Kanciarz
Warto poszukać sklepów, gdzie możesz znaleźć przydatne przedmioty.
Idę do sklepu budowlanego :P
Właściciel
Kanciarz
Był taki, w połowie jednak zawalony.
Idzie dalej w kierunku, w którym szła wsześniej.
Właściciel
Kanciarz
Znalazłeś podstawową skrzynkę z narzędziami.
Alexa
Dotarłaś do ronda, na boku leżał jeden z wypalonych ambulansów.
Konto usunięte
Kopnął drzwi mając nadzieję, że wypadną z zawiasów.
Właściciel
Michalros
Wręcz przeciwnie, noga wbiła ci się w jeszcze stojące drzwi.
Kanciarz
Kombinerki, nożyczki, młotek, gwoździe, taśma i klej.
Konto usunięte
Wrzucił młotek na taczkę i poszedł dalej.
Właściciel
Mudzyn
Ruszyłeś, tylko gdzie?
Próbuje dostać się do ambulansu.
Konto usunięte
-Cholera jasna jak ja nienawidzę tego kraju.
Wyciągnął nogę z drzwi i popchnął je z bara.
No i ideolo. Zabieram, rozglądam się za ,,cięższym" sprzętem (najlepiej spawarką) no i jakąś taczką
Właściciel
Mudzyn
Dotarłeś do Biedry.
Alexa
Da się wejść przez rozbitą przednią szybę, ale ciekawsze rzeczy są na tyłach.
Michalros
Udało się, drzwi z hukiem wleciały do środka.
Kanciarz
Taczka była, ale do 50 litrów. Spawarki brak.
Konto usunięte
Po wypowiedzeniu kilkunastu przekleństw od "Motherfucker" na "Cunt" kończąc wszedł do środka rozglądając się, poprawił także nogawkę.
Właściciel
Pechem jest to, że wyje*ałeś się o klamkę upadając w crocsy.
Polska 1, ty 0.
Konto usunięte
Puściły mu nerwy, crocsy to za wiele. Wstał i skierował lufę miotacza na obuwie po czym zaczął palić sklep, od obuwia w które upadł poczynając. Nie zużywał jednak dużo paliwa.
Szukam cementu i materiałów budowlanych