Temat edytowany przez enalion - 22 czerwca 2015, 23:22
hey12 pisze:
Tylko ja tu mam prawie niedowagę? ;-;
PSmith15 pisze:
175 cm
60 kg
15 lat (Umysłowo 8)
2 lata trenowałem piłkę ręczną
Chyba zdrowy jestem.
hey12 pisze:
Tylko ja tu mam prawie niedowagę? ;-;
Ravios pisze:
Gdzie jest analion no, tęsknię ;_;
Ravios pisze:
Enalion, daj mu warna za bycie zje**nym, plox ;_;
pawlo55 pisze:
Darcus, jakby mięśnie ramion wyrabiały się od takiego "machania", to nie byłoby siłowni, hantli, czy innych dupereli.
darcus pisze:
I nie, nie zadziała to, jeśli już masz bice niczym Pudzian. Zadziałać może w przypadku osób takich jak ja, na przykład.
pawlo55 pisze:
Ale ja piszę właśnie o Tobie, i innych "wątłych".
Samo machanie łapciami nic nie da skarbie.
Hellraiser pisze:
darcus nie wypowiadaj się na temat sportu. ważysz 120 kg
Hellraiser pisze:
Poczytaj sobie jakieś podręczniki dla kolarzy. Obejrzyj filmiki instruktażowe. Mimo to nie umiej i nie jeździj. Spotkaj się później ze zwykłym cyklistą, co raz na tydzień wyjedzie sobie na dłuższą trasę na przełaj przez las. I kto ma większą wiedzę-Seba, co codziennie robi 50km, czy Darek, co codziennie czyta pełno artykułów a nie umie zakręcić korbą?
Hellraiser pisze:
A z Twoich postów można wysnuć, żeś frustrat. Ale jeżeli Cię uraziłem, to przepraszam.
darcus pisze:
(a nie chcę, ciężko pracowałem na obecną masę :v)
pawlo55 pisze:
Czyli jak silver.
Poziom zaczyna się od DMG.
Ravios pisze:
Idź lepiej zjedz kebaba lub 4.
Ravios pisze:
Tyle że na rowerze wyrabiasz mięśnie nóg wówczas gdy na siłowni możesz pracować np. tylko nad łydkami.
ZawiszaMikolow pisze:
Po co, skoro możesz pracować nad całymi nogami.
Ravios pisze:
Wierz mi, ponad połowa osób na siłowni wyrabia konkretne partie nóg - dla estetyki. Na siłowni możesz też pracować nad całymi nogami lepiej niż w domu/na rowerze. Nic nie przebije siłowni jeżeli chodzi o prędkość pojawienia się efektów (może oprócz operacji).
Ravios pisze:
Nic nie przebije siłowni jeżeli chodzi o prędkość pojawienia się efektów (może oprócz operacji).
as13zx pisze:
BULLSHIT