Już miałem wrzucić jakieś wydzyryje, po czym wlaczylem enalionowe wyjce...
Tak, Manson może mu podejść, ew mogę jeszcze polecić Korn, też mają specyficzne... dźwięki.... [?]
Konto usunięte
Manson mnie, kolokwialnie mówiąc, wku*wia.
PS
nie hejtować Chelsea'i Wolfe.
Bo zabiję.
Najlepsza anglojęzyczna piosenkarka i nikt tego nie zmieni :^)
Konto usunięte
What is this Heresy? Ta piosenka, ugh... mam ciarki... to było... brzmiało jakby moje słuchawki umierały...
Jedynie wokal bym akceptowalny, ale też nie najlepszy.
Konto usunięte
Moje uczucia jako gamera wskazują mi mój Ekran i Procesor jako wojowników. Wskazują mi człowieka, który kiedyś w swej samotności, otoczony przez garstkę programistów, rozpoznawał w konsolowcach, czym naprawdę są, i zebrał ludzi, by walczyć przeciwko nim, i który był największym nie jako męczennik, ale jako wojownik. W nieograniczonej miłości jako PC Master Race i jako człowiek czytam ustępy, które mówią, jak PC wystąpił w swej mocy i pochwycił bicz, by wypędzić ze świątyni ten ród 30 fps i bezmodych. Jak wspaniała była jego walka w obronie świata przeciwko truciźnie konsolowej. Dziś, po dwu latach, z głębokim uczuciem rozpoznaję wyraźniej niż kiedykolwiek, że w tym właśnie celu przepalił on swój procesor na zmodowanym Skyrimie. Jako PC Master Race nie mam obowiązku, by przyzwalać na oszukiwanie mnie, lecz obowiązkiem moim jest być wojownikiem o 60 fps i mody… I jeśli jest cokolwiek, co potwierdzałoby, że działamy właściwie, jest to ucisk, który codziennie wzrasta. Jako PC Master Race mam też obowiązek wobec mojego własnego ugrupowania. Kiedy wychodzę rano i widzę tych ludzi stojących w kolejkach i patrzę na ich ściśnięte twarze, wierzę, że byłbym nie graczem, ale samym twórcą konsol, gdybym nie odczuwał żalu, gdybym nie zwrócił się, jak nasz Komputer dwa lata temu, przeciwko tym którzy do dziś wykorzystują i grabią tych plebejuszy.
~Autor Nieznany*
*Tak naprawdę to znany, ale prosił o anonimowość
enalion ma nowego rusałka
huehue
A o piątej to się śpi wy chore pojeby
Konto usunięte
To nie rusałek, tym razem driada.
Aq, to zbyt energiczne.
To jest dopiero metal ku*wa
Koncerty na tysiące ludzi są beznadziejne. Tłoczysz się, gnieciesz, gorąco. Bez sensu, bo i tak średnio słyszysz i widzisz.
Ja chodzę na takie gdzie jest max. 50 osób i jest za**biście - pogo przynajmniej ogarnięte.
Konto usunięte
Ej, wiecie co się zbliża?
Konto usunięte
Lepiej ty Sravios pamiętaj sobie uciąć ręce, bo zbliża się "no fap september".
Konto usunięte
A jak wam dzień minął? B^)
Konto usunięte
Cały dzień słuchałem Blue Stahli, udany dzień.
Konto usunięte
Rawios, śmianie się z wyglądu jest zje**ne. Tutaj muszę się niestety zgodzić z twoim autorytecikiem gymperem.
Konto usunięte
Dobra ravios, za ten obrazek masz u mnie sushi <3
#nohomo
Konto usunięte
Fajny helikopter z tyłu ma... Na pilota?
Nie zrozum mnie źle, ciągle cię nie lubię
ale
takiego losu nie życzę nawet najgorszemu wrogowi ._.