Temat edytowany przez niemamnietu - 16 stycznia 2020, 12:48
Valkyr1024 pisze:
Ten moment kiedy próbujesz ignorować jednego debila (który ma dobrą reputację... Nie zrozumiem tego...) i być spokojny, więc wchodzisz na coś czego nie wiesz jak to nazwać, próbując utrzymać równowagę i zamykasz oczy.
A tu nagle on do Ciebie mówi, żebyś uderzył kogoś...
I jak tu nie zwariować?
Valkyr1024 pisze:
Ten moment kiedy próbujesz ignorować jednego debila (który ma dobrą reputację... Nie zrozumiem tego...) i być spokojny, więc wchodzisz na coś czego nie wiesz jak to nazwać, próbując utrzymać równowagę i zamykasz oczy.
A tu nagle on do Ciebie mówi, żebyś uderzył kogoś...
I jak tu nie zwariować?
Valkyr1024 pisze:
Nagle ten sam debil, o którym mówiłam na początku mówi abym uderzyła jedną dziewczynę bo mu nie daje spokoju...
Dark_Dante pisze:
Tak sobie teraz myślę...
A gdyby pierwszy S.T.A.L.K.E.R. jednak został Oblivion Lost tak jak pierwotnie planowano? Jakby to wszystko wyglądało? Nazwa nie jest już taka fajna, w końcu już po samym tytle wiadomo, kto odgrywa pierwsze skrzypce i kojarzy się z "Piknikiem na skraju drogi" skąd właśnie nazwa zawodu.
Więc czy stalkerzy zostaliby stalkerami? A może zaczęto by nazywać ich "zagubionymi"?
Czas na rozkminy.
Kideu pisze:
Boty są takie łatwe, że wygrasz, grając klasą wsparcia...
Kideu pisze:Pffffffffffffffffffff
Boty są takie łatwe, że wygrasz, grając klasą wsparcia...