Forseti
- Mógłbyś sprawić, abym wyglądał na 30 lat.
I dotarłeś po łopatę
Moderator
//ku*wa kotej co ty odpi***alasz czy ja ci dałem pozwolenie na robienie ,,wybrańca?" Nie. A na pisanie fabuły głównej? Też nie, A TY KU*WAA TO. ROBISZ BEZ KONSULTACJI ZE MNĄ, KU*WA TO MÓJ PBF I JA TU RZĄDZE A NIE TY.
//IMO najlepiej, żeby wybraniec był NPC//
niemamnietu
//Co prawda nikt pewnie nie chce znać mojego zdania, ale tak se myślę: a czy wybrańcowi musi koniecznie się udać?//
//Weź napisz taką książkę albo coś
//Ban dla kociarza i przejęcie tematu przez kogoś innego? kontynuujemy?
//Równie dobrze to nie musi być fabuła główna, apokalipsa może oznaczać tak tanie ceny w sklepach, że aż się na nie rzucą i nastąpi apokalipsa w sklepach, a sam wybraniec to może być typ wybrany do jakichś skrajnie niebezpiecznych i niepotrzebnych testów.
//W sumie tak, zawsze można to nieco zmienić na coś z jajem czy coś albo ignorować to i traktować jak codzienność w tym ich świecie :v
//To już ogarnięte? Mogę kontynuować?
//Dobra, odpisuj na ten post z Łopatą, ja pociągnę dalej.
Forseti
Bierze łopate i idzie od grobu swojego przodka
-Ale wiesz że nie mam takiej mocy? Jestem nekromantą nie wybrańcem.
Forseti
I wtem, zaraz po tej kwestii, usłyszał głośny krzyk gdzieś przed sobą.
- Cięcie! Cięcie! - Wtem, przed nim zmaterializował się karzeł, z francuskim bretem na głowie. - Źle, źle! Pomyliłeś filmy! W tym masz być wybrańcem, a nie nekromantą!
- Tak właściwie, to nie mamy żadnego zaplanowanego scenariusza - wtrącił się archeolog, a knypek zgromił go spojrzeniem.
- Kto tu jest reżyserem? Ja czy ty?! Powtórzyć! - Zwrócił się teraz do Forsetiego. - Odłóż łopatę. Powtarzamy. No, akcja! - Zaraz potem znowu zniknął, a nekromanta mógł poczuć się dziwnie obserwowany.
//Jak czegoś nie rozumiesz, to napiszę lepiej na kompie, bo mi klawa na tele teraz szalała...
Forseti
-Halucynacje od trupiego jadu są coraz dziwniejsze -próbuje odkopać grób
niemamnietu
//Czy ty właśnie przełamałeś czwartą ścianę tylko po to, żeby zrobić z Forsietiego wybrańca? I czy ty właśnie pokazałeś, że cały ten świat to tylko film? Czy to oznacza, że gdzieś tam za granicą pojmowania naszych postaci jest inny świat? Nasz świat? Fani teorii spiskowych, bierzcie się do roboty.//
- Nie no, jesteś do niczego! - Usłyszał znajomy już głos krasnala, który znowu się przed nim zmaterializował. - Chodźmy sobie, nie mamy czasu na to beztalencie... - I odszedł, podobnie jak i archeolog, a łopata oraz grób zniknęły. Został sam na cmentarzu.
//Tyle ode mnie.
Forseti
-Trupi jad jest naprawdę mocny-bierze trupa na ręce i idzie gdzieś indziej gdzie jest mniej rozwalonych umarlaków
Filizaneczkaherbaty
Forseti
Wszędzie ich sporo
Forseti
To idzie za cmentarz i kładzie się by faza przeszła
Forseti
-Dlaczego ten krasnal wyszedł z 4 wymiaru i istniał w trzecim a potem zabrał tego trupa do je**nego 4 wymiaru?!-szuka czegoś czym można przeciąć skórę
Filizaneczkaherbaty
Forseti
Sztylet. Porzucony sztylet.
Filizaneczkaherbaty
Forseti
No to bierzesz, co takiego?
//Filiżanko, ogarniesz też mój wątek?\\
Forseti
-Kim się stałem? Gościem co trzyma ze sobą czaskę dziecka które było jego przyjacielem?
Osobą która ma halucynacje po nawdychaniu się czegoś z rozwalonych trópów?Jestem idiotą, ale z celem .Jeden poszedł się je**ć, ale zostaje jeszcze drugi ,ropie**ole Hogwart -po tym wewnętrznym monologu zaczął się ciąć
Filizaneczkaherbaty
Forseti
Boli jak cholera. O mało nie krzyknąłeś. Sam nie zauważyłeś, że masz mocno zaciśnięte zęby
Forseti
Bierze potem tę sztylet do torby i idzie spowrotem na grub ze swoich nazwiskiem
Filizaneczkaherbaty
Forseti
Zapomniałeś gdzie on jest :(
Forseti
To wyjmuje czaskę i próbuje wskrzesić najmniej rozwalonego trupa oraz nie zemdleć od braku many
Filizaneczkaherbaty
Forseti
Nie udaje się...
Dziwne to.
Forseti
To bierze najmniej rozwalonego trupa na plecy i idzie spowrotem do szkoły
Filizaneczkaherbaty
///dalej na placu przed szkołą, zrobię odpis jutro, bo dzisiaj nie da rady. Napisz pierwszy post///