Sala gimnastyczna (3 sezon)

Avatar
Filizaneczkaherbaty
Tanja
- We własnym spie**oleniu, Zaraza! – powiedział Śmierć, lekko klepiąc cię w plecy po przyjacielsku. A Głód beknął na przywitanie, po zjedzeniu... No cóż, przyznajmy niemożliwej ilości nugettsów.

Avatar Deuslovult
Moderator
Tanja
Zaśmiała się, brakowało jej tych wariatów, tylko gdzie wojna?

Avatar
Filizaneczkaherbaty
Tanja
Jakiś szerokobarczasty facet próbował przejść przez drzwi, ale przeszedł tam bokiem. Zaplątał się we własnych nogach i upadł na ziemię z pijanym odgłosem.
- Łszyzfko głlla! – krzyknął głos Wojny.

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Scotty

- ekhem - spróbował jakoś zwrócić swoją uwagę. - dwaj eksperci przebadali już sprawę. I jeden z nich wyglądał mi na jakiegoś naukowca. Czy ty mnie słuchasz w ogóle?

Avatar
Filizaneczkaherbaty
Tanja
Od tego nietoperza doszedł do ciebie tylko dźwięk
- Czy ty mnie słuchasz w ogóle?

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Ray

Wszedł do środka i zaczął jeszcze raz przyglądać się pyle.
- ludzie nie znikają od tak. Coś jest na rzeczy...

Laderas

Podleciała do pierwszej osoby, jaką zauważyła.
- przepraszam, nie widziałeś może Vienny? - starała się nie rozpłakać.

Avatar Deuslovult
Moderator
Tanja
-niezbyt. Ale spoko dobrze wiedzieć

Avatar
Filizaneczkaherbaty
Ray
Nie mogłeś przejść, bo wejście ci zagradzał jakiś szeroki w barkach facet.
Laderas
Pierwszą osobą był Nietoperz. To chyba nie osoba, co?

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Ray

Wdech i wydech.
- mogę przejść?

Laderas

Poczuła dyskomfort. Może dlatego, że ten nietoperz dziwnie przypominał smoka? W każdym razie użyła niewidzialności i spróbowała się oddalić.

Scotty

Rozejrzał się.
- ktoś coś mówił?

Avatar
Filizaneczkaherbaty
Ray
- Sooooo ty cotisz? Wśtawaj ze mno do walki słabiaku! – powiedział pijany facet na podłodze, próbując się podnieść.

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Ray

Pijak. No ładnie.
- jasne, jasne, z chęcią bym się pobił, ale mam ważniejsze sprawy na głowie. A tak w ogóle to jestem Doktor. Pomóc ci wstać?

Avatar
Filizaneczkaherbaty
Ray
- Nijjee, dziekki! – zachrapał głos.

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Ray

Obszedł pijaka naokoło.

Avatar Deuslovult
Moderator
Ray
Nie da się, swoją wielkością zablokował totalnie wejście

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Scotty

Kontynuował sprzątanie pyłu, starając się nie zrobić przy tym tornada.

Laderas

Wciąż będąc niewidzialna, ostrożnie skierowała się do wyjścia.

Ray

Spróbował nabrać rozpędu aby przeskoczyć grubasa.

Avatar Deuslovult
Moderator
Ray
Rozpęd nabrałeś, teraz tylko skok
laderas
Doszedłaś ale zauważyłaś że jakiś doktorek chce przez nie skakać bo jakiś olbrzym zablokował wejście
Scotty
Tornada nie zrobiłeś. Udało się

Avatar Maks9o
//kiedy ten film youyo senki?

Avatar Deuslovult
Moderator
//już był ale nie do złapania, trzeba czekać aż wyjdzie na płytce i jakoś się obejrzy

Avatar
niemamnietu
//Ktoś jeszcze używa płyt?//

Avatar Deuslovult
Moderator
//azja używa. No i chyba na crunchyrollu poleci ale pod koniec wakacji

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Ray

No i skoczył.

Laderas

No cóż, najwyżej popatrzy... Zaraz, czy on właśnie leci w jej stronę?

Scotty

No i fajrant. Usiadł sobie na ogonie, aby trochę odpocząć.

Avatar
Konto usunięte
Maddie
W ogóle się nawet nie miesza i nie odzywa

Avatar kosmiczny_kamien
Adrian
Chwila co się odjaniepawliło
Co on tu robi i czemu nic nie pamięta

//Ok nie mam pojęcia, czy dobrze napisałam bo jedyne co mi powiedzieliście to to, ze mam tu zacząć

Avatar
niemamnietu
//Dobrze jest, najwyżej będziesz wiedzieć tyle co postać co pozwoli ci się bardziej wczuć.//

Avatar kosmiczny_kamien
//No dlatego nie czytam innych odpisów

Avatar Maks9o
//Dalej macie wyje**ne na moje postacie
Świetnie się bawię!

Avatar Deuslovult
Moderator
Ray
Niestety lekko za nisko, zachaczyłeś o głowę wojny upadłeś i swój głupi ryj rozwaliłeś o podłogę. Ale znalazłeś się po drugiej stronie na sali gimnastycznej
Scotty
Odpocząłeś ale usłyszałeś huk przy drzwiach
Laderas
Tak, on leci w twoim kierunku
Adrian
Jak to mówił papież polak: nie wiem. Usłyszałeś jak ktoś się wywalil przy drzwiach wzniecając chmurę pyłu. Zaraz, skąd tu się wziął pył? I czemu tyle osób znikło?
Maddie
Otoczenie też ma cię gdzieś

Avatar Deuslovult
Moderator
Maks9o pisze:
//Dalej macie wyje**ne na moje postacie
Świetnie się bawię!

//chwila gdzie są twoje postacie to zrobię odpis

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Ray

Spróbował wstać z ziemi, masując przy tym twarz.

Laderas

Postanowiła przestać być niewidzialna i przyjrzeć się bliżej tej sytuacji.

Scotty

Spojrzał w tamtym kierunku.

Avatar Deuslovult
Moderator
Ray
Udało się wstać. Ale twarz ciaglę bolała.
scotty
Nic ciekawego, jakiś kretyn w płaszczu się wywalił o podłogę na twarz
Laderas
No nic wielkiego. Jakiś doktorek się wywalił na twarz

Avatar Maks9o
//Tanja zignorowała Nidus na Korytarzu A forseti jest jakiś ślepy

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Scotty

Parsknął głośnym śmiechem.

Ray

Przeskanował sonicznym śrubokrętem facjatę. Oby to nie było nic poważnego.

Laderas

Sprawdziła jego aurę. Tak na wszelki wypadek.

Avatar kosmiczny_kamien
Adrian
What the actuall fuck
Podszedł do typa co się wyje**ł przy drzwiach i spróbował zwrócić na siebie jego uwagę
- Co tu się odpi***ala? - Well done

Avatar Deuslovult
Moderator
Ray
Nic wielkiego. Tylko pryszcz ci pękł na nosie. Do tego jakiś wiedźmin mutant chędożony gościu cię zapytał i ktoś się śmiał z twojego lotu orła na tyłach sali
- co tu się odpi***ala?- brzmiało pytanie gościa nad tobą.
scotty
Twój śmiech był głośny
laderas
Była bardzo dziwna. Straszna i pociągająca. Jednocześnie miła i okrutna. Ona... była pogmatwana. Jakby to było kilkanaście osób w jednej. Czułaś jakbyś miała oszaleć za chwilę.
tanja
Też podeszła do doktorka
-pomożesz szukać ocalonych?

Avatar Deuslovult
Moderator
// no co? Zignorowała bo nie miała celu w tym by go teraz wykorzystać. Rusz się i pójdź nwm. Do sekretariatu po klucze od pokoju. Dostaniesz jakiś. Zawsze możesz podejść do tanji i zagadać.

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Ray

- za mało biegania. Chyba odwiedzę jakiegoś wroga, będę miał pretekst - odpowiedział na pytanie faceta, po czym spojrzał na Tanję.
- z chęcią. Zaprowadzisz mnie?

Scotty

Przyjrzał się temu kretynowi. Kto to mógł być?

Laderas

Wystarczy. Tyle informacji jej wystarczy. Wyglądało to tak, jakby ten Doktor coś ukrywał.

Avatar Deuslovult
Moderator
Tanja
-ok. Od czego zaczniemy? Od piętra? A może od drugiego?- powiedziała dokładnie skrywając obrzydzenie tym mężczyzną. Lepiej tylko weźmie tego raka z korytarza. Kucnęła obok wojny
-wojna wstawaj pijaku! Wejście zablokowałeś!- krzyknęła mu do ucha i spojrzała na śmierć i głód

Avatar Deuslovult
Moderator
Tanja
-co co? Jeździec apokalipsy się upił. I tak istniejemy więc staram się obudzić tego pijaka

Avatar
Filizaneczkaherbaty
Śmierć był zdezorientowany. Poprawił swoją grzywkę i biorąc kosę podszedł do Tanji. Głód stał i zżerał w tempie ekspresowym paluszki.
- Te, Zaraza, ten zjeb był na melanżu Jezusa. Go już nic nie uratuje. – powiedział Śmierć, ale pomógł podnieść śpiącego Wojnę.

Avatar kosmiczny_kamien
Adrian
A to by się wyznawcy Wiecznego Ognia zdziwili widząc chrześcijańskich jeźdźców apokalipsy
Je**ć kapłanów
Spojrzał na nią tylko jeszcze bardziej zdezorientowany

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Ray

- w sumie wszystko jedno - wziął piersiówkę i trochę się napił. - przydałby mi się prysznic. Jeszcze trochę i ludzie zaczną mnie mylić z żulem - zaśmiał się.

Laderas

Cichutko podleciała do tego doktorka, starając się zostać niezauważona.

Scotty

Skupił się, aby usłyszeć rozmowę kolesia w płaszczu.

Avatar
Filizaneczkaherbaty
Scotty
Słyszałeś, Mówił coś o kąpieli.
Ray
Usłyszałeś coś cichego z tyłu. Chyba coś żywego.
Laderas
Chyba się udawało.

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Scotty

Słuchał dalej.

Ray

Odwrócił się.

Laderas

Zamarła.

Ray

- a ty to kto?

Laderas

Nadal milczała.

Avatar
Filizaneczkaherbaty
Laderas

- A ty kto? – spytał ten koleś.

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Laderas

Nie odezwała się. Sparaliżował ją strach.

Ray

- w porządku... Bardzo miło mi cię poznać? - poczuł się trochę niezręcznie.

Scotty

Podrapał się po głowie.

Avatar Deuslovult
Moderator
Tanja
-dzięki- powiedziała do braci i wyszła na korytarz

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Ray

- ładna dziś pogoda - próbował namówić ją do rozmowy.

Laderas

- mhm - mruknęła. Starała się go nie zdenerwować.

Scotty

Ziewnął.

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Ray

- to ja już będę leciał - spróbował jakoś wyjść na korytarz.

Laderas

Odetchnęła z ulgą.

Scotty

Poszukał wzrokiem wyjścia.

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku

Dodaj nowy temat Dołącz do grupy +
Avatar RayGuy_Player
Właściciel: RayGuy_Player
Grupa posiada 32203 postów, 155 tematów i 22 członków

Opcje grupy JJ GO! [PBF]

Sortowanie grup

Grupy

Popularne

Wyszukiwarka tematów w grupie JJ GO! [PBF]