Antywybory

Avatar ZnawcaLiteraturyPolskiej
Naziści przynajmniej starali się trzymać pozory ludzi cywilizowanych

Avatar AquoZ32
mmm mm legitymizacja mmmmmm

Avatar
Konto usunięte
Korwin ma wizje i plany takie same od 30 lat co najmniej, więc nie wiem o czym pie**olisz

Avatar Deuslovult
Korwin tak ale konfederacja to nie tylko korwin. To też braun, narodowcy, godek itp. I nie mają razem jako konfa wspólnego programu

Avatar AquoZ32
zniesiemy biede ustawa i rynek zacznie zapi***alac

Avatar AquoZ32
najciekawszą rzeczą w polsce XXI wieku jest to, że korwiniści, oferując poturbowane centralne planowanie, walczą z domniemanym socjalizmem

like really, oni słusznie cisną bekę z tego, że nie zniesie się ubóstwa ustawą, po czym proponują wprowadzić bogactwo ustawą. bo wicie, jest sobie na górze rząd i jak komitet centralny konfederacji uchwali ustawę deregulującą gospodarkę, to ta zacznie zapi***alać jak poje**na. taka fundamentalna zmiana uruchomiłaby pewnie taką reakcję łańcuchową:
1. rozpoczyna się zażarta konkurencja, więc korwiniści w pierwszej kolejności, jeszcze przed wprowadzeniem ustawy deregulującej, chapają środki produkcji w ręce państwa.
następnych kroków nie będzie, powstaje paróweczkowy rząd korwinizmu-leninizmu. wszystko jest w rękach państwa, więc kucaria masakruje socjalne lewactwo na garnuszku państwa i w rezultacie głodu umiera 25mln obywateli_ek polski. korwin zostaje pochowany w mauzoleum na wawelu, a kuce tłumaczą, że kapitalizm dobry, tylko wypaczenia złe

Avatar Deuslovult
Co do tego kapitalizmu to rację mają. Że dobry ale wypaczenia złe

Avatar AquoZ32
ludzka natura jest jak 10 milionow rocznie umiera z glodu a sklepy wyrzucaja 50% spozywalnego jedzenia

Avatar Deuslovult
A gdzie umiera z głodu? W afryce głównie. Tam się rozpłodniają jak szarańcza mimo braku żywności. To samoregulacja populacji w regionie przez naturę. Zbyt dużo się rodzi to umiera nadwyżka. A to z wyrzucaniem to tak, ludzka natura bo ludzie zawsze wybiorą najładniejszy produkt mimo że brzydszy ma takie same właściwości spożywcze. Nie popieram tego rzecz jasna bo uważam to za debilizm straszny ale taki jest nasz głupi gatunek

Avatar AquoZ32
przyznaj juz ze jestes je**nym naziolem i bedzie wszystkim latwiej

Avatar AquoZ32
hurr durr w Afryce zdychajo i sie r*chaja bo czarny czlowiek gorszy a nie dlatego ze im rozpie**olono kontynent i zje**ne konserwy religijne nawet antykoncepcji nie dawaly

Avatar AquoZ32
i wcale nie rozmnazaja sie precyzyjnie dlatego ze ch*jowe warunki bo tak wieksza szansa ze ktores dziecko przezyje i nie zdechnie na chorobsko nie no po prostu czarnuchy maja gorsze czaszki

Avatar
Konto usunięte
Łajt pałer

Avatar Deuslovult
Akurat za nauczaniem czarnych antykoncepcji to jestem mocno. A w kwestii konserw religijnych to je**ć je. A w kwestii dzieci przecież są szczepione to po co robić tyle jak i tak vax kid przeżyje? No i dodajmy to że skoro jest duża szansa że zdechnie w bolesnych warunkach to po co je robią? Dla zabawy? Dla własnego egoizmu? Lepszy niebyt niż krótki i bolesny byt

Avatar AquoZ32
AquoZ32 pisze:
bo tak wieksza szansa ze ktores dziecko przezyje i nie zdechnie na chorobsko

Avatar Deuslovult
Nie jest gorszy bo są i biali debile ale u czarnych np. W USA mimo równego dostępu do edukacji ten odsetek jest wyższy. A i ładny zbrodniarz wojenny na avku tak BTW

Avatar AquoZ32
rownego dostepu do edukacji XDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

Avatar AquoZ32
ty chyba nie znasz roznicy miedzy inner state szkolami ktore maja ucinane fundowanie od prywatnych szkol

Avatar AquoZ32
Deuslovult pisze:
A i ładny zbrodniarz wojenny na avku tak BTW

ahhh prawaczki zrobia wszystko zeby usprawiedliwic imperialistyczne psy mmmm

Avatar
Konto usunięte
CzarnyGoniec pisze:
Dla mnie to jest optymizm duży i umiarkowany. Tu i tu osoba jest smotywiwana i liczy na pozytywne wydarzenia w przyszłości na które ma wpływ.
Jak się ktoś uczył bardzo dużo i nadal twierdzi że dostałby 4 to trudno to nazwać optymizmem

Avatar kulujulu
Deuslovult pisze:
Nie jest gorszy bo są i biali debile ale u czarnych np. W USA mimo równego dostępu do edukacji ten odsetek jest wyższy. A i ładny zbrodniarz wojenny na avku tak BTW
Bardzo, bardzo nie tak

W USA szkoły publiczne nie są fundowane równo. Są fundowane z podatków ludzi mieszkających w okolicy tej szkoły. Co oznacza, że szkoły w biednych okolicach mają tragiczne warunki nauki, bo po prostu mają za mało pieniędzy żeby zatrudnić dobrych nauczycieli i kupić pomoce naukowe. Publiczne fundowanie szkół z podatków zebranych z tylko jednego rejonu niszczy absolutnie cel istnienia edukacji publicznej, bo nie likwiduje w żaden sposób "nierównego startu". Sprawia to, że przeciętny Afro-Amerykanin otrzymuje słabszą edukację od innych Amerykanów. W 20 wieku rząd USA dawał kredyty mieszkaniowe obywatelom. To, czy można było przyznać danej osobie kredyt, było opierane na tym, czy żył w dobrej czy w złej okolicy. Jako złe okolice były oznaczone głównie miejsca zamieszkane przez mniejszości, czego skutkiem był fakt, że do połowy XX wieku 98% z kredytów przyznawano białym Amerykanom. W miejscach gdzie powstawały nowe, kupione z kredytu osiedla zamieszkiwane przez białych powstawały nowe biznesy, a koszt działek szedł w górę, dzięki czemu mogli przekazać swoim dzieciom drogi dom na przedmieściach. Tymczasem Afroamerykanie żyli w najbiedniejszych rejonach, bez infrastruktury, do 64 z prawną segregacją rasową szkół. Jeżeli bylibyście czarnym w USA, wasi dziadkowie chodziliby do szkoły dla czarnych, a wasi rodzice pamiętaliby czasy, kiedy ze względu na rasę mogłeś mieć utrudnione dostanie pracy. Ludzie w takich warunkach raczej rzadko mają opcję wyprowadzić się na bogate przedmieścia, albo posłać dziecko do prywatnej szkoły. Może po kilku pokoleniach dzielenie fundowania szkół na podstawie tego czy w okolicy mieszkają bogaci ludzie miałoby jakieś prawo nie mieć niczego wspólnego z rasą. Ale dwa pokolenia od niemal niewykonalnego dostania dobrej edukacji to za mało żeby wyrównać różnice majątkowe.

Avatar AquoZ32
inb4 generational trauma nie istnieje

Avatar Deuslovult
Akurat to już jest debilne. Popieram istnienie szkół prywatnych ale i współistnienie publicznych które powinny być finansowane z publicznych. Chociaż rozmyślam też czy prywatyzacja edukacji nie rozwiązałaby problemu słabych nauczycieli bo by w realiach wolnego rynku nie przetrwali na rynku. Ale ogólnie to jest już sku*wysyństwo. Wszyscy powinni mieć mniej więcej dobre szanse na start w życiu. Jak w finlandii ale bez zakazu istnienia szkół prywatnych czy kilku innych debilnych rzeczy

Avatar Deuslovult
Ale z takim kulujlu mogę rozmawiać. On mnie przekonuje i mówi bardzo ciekawe.

Avatar AquoZ32
opieka zdrowotna juz tam dziala na wolnym rynku i xdd firmy ubezpieczeniowe np. sobie postanowily miedzy soba ze wszystko kosztuje ze 3 razy wiecej niz powinno lub leki ida w gore poniewaz tak

Avatar AquoZ32
also jakbys sprywatyzowal wszystkie szkoly to wygladaloby to dokladnie tak samo jak teraz (jesli nie gorzej) tylko ze zamiast z podatkow okolicy bylyby fundowane bezposrednio z kieszeni rodzicow slacych tam swoje dzieci

Avatar kulujulu
umówmy się, kogo w biednej dzielnicy byłoby stać na wysłanie dziecka do szkoły
jedynym powodem dlaczego one się jakoś trzymają to to, że z danej okolicy za szkołę płacą wszyscy, a nie tylko rodzice

Avatar Mijak
Właściciel
W sumie nawet Korwin mówił, że nie ma zbyt wiele przeciwko finansowaniu edukacji z podatków i bardziej zależy mu na zwiększeniu możliwości konkurencji między szkołami poprzez minimalizację narzuconego przez państwo programu nauczania.

Avatar
Konto usunięte
kulujulu pisze:
Bardzo, bardzo nie tak

W USA szkoły publiczne nie są fundowane równo. Są fundowane z podatków ludzi mieszkających w okolicy tej szkoły. Co oznacza, że szkoły w biednych okolicach mają tragiczne warunki nauki, bo po prostu mają za mało pieniędzy żeby zatrudnić dobrych nauczycieli i kupić pomoce naukowe. Publiczne fundowanie szkół z podatków zebranych z tylko jednego rejonu niszczy absolutnie cel istnienia edukacji publicznej, bo nie likwiduje w żaden sposób "nierównego startu". Sprawia to, że przeciętny Afro-Amerykanin otrzymuje słabszą edukację od innych Amerykanów. W 20 wieku rząd USA dawał kredyty mieszkaniowe obywatelom. To, czy można było przyznać danej osobie kredyt, było opierane na tym, czy żył w dobrej czy w złej okolicy. Jako złe okolice były oznaczone głównie miejsca zamieszkane przez mniejszości, czego skutkiem był fakt, że do połowy XX wieku 98% z kredytów przyznawano białym Amerykanom. W miejscach gdzie powstawały nowe, kupione z kredytu osiedla zamieszkiwane przez białych powstawały nowe biznesy, a koszt działek szedł w górę, dzięki czemu mogli przekazać swoim dzieciom drogi dom na przedmieściach. Tymczasem Afroamerykanie żyli w najbiedniejszych rejonach, bez infrastruktury, do 64 z prawną segregacją rasową szkół. Jeżeli bylibyście czarnym w USA, wasi dziadkowie chodziliby do szkoły dla czarnych, a wasi rodzice pamiętaliby czasy, kiedy ze względu na rasę mogłeś mieć utrudnione dostanie pracy. Ludzie w takich warunkach raczej rzadko mają opcję wyprowadzić się na bogate przedmieścia, albo posłać dziecko do prywatnej szkoły. Może po kilku pokoleniach dzielenie fundowania szkół na podstawie tego czy w okolicy mieszkają bogaci ludzie miałoby jakieś prawo nie mieć niczego wspólnego z rasą. Ale dwa pokolenia od niemal niewykonalnego dostania dobrej edukacji to za mało żeby wyrównać różnice majątkowe.

^
To jest piękne

Avatar
Konto usunięte
Ło serio?
Szacunek do Korwina wzrósł o 2%

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku