Filizaneczkaherbaty pisze:
Popieram, czyli wygląda to tak:
My nie zabijamy postaci KoteczkaDwudziestegoPierwszego, a on nie wkurza się na nas.
Nie podpiszę się pod tym. W sensie, bo jeszcze jego postać zrobi coś durnego i w rezultacie zginie, a on będzie się wkurzał, że nie można mu zabić postaci bez jego zgody. Na pewno nie będę na siłę starała mu się tego Azazela ud*pić, ale nie podpisuję się pod zobowiązaniem do nie zabijania go. To zbyt ogólnikowe stwierdzenie, które mogłoby być potem nadużywane. Mogę co najwyżej stwierdzić, że nie zabiję go
bez powodu, bo tak.