Powołanie

Avatar
Voldek
Czym według was i czy w ogóle istnieje coś takiego jak powołanie do bycia duchownym?

Avatar darcus
Kiedy człowiek czuje głęboką wewnętrzną potrzebę...

Avatar ZnawcaLiteraturyPolskiej
Ludzie czują powołanie do różnych rzeczy i właściwie bardzo często nie są one zbyt pożyteczne, albo logiczne, więc no.

Jeśli ktoś może czuć powołanie do rysowania pornografii z postaciami z wiekiem o wątpliwej pełnoletności, to nie ma żadnego powodu, by ktoś nie czuł powołania do kłamania, że twoja subiektywna opinia to prawo fizyki.

Avatar darcus
Nie myl kłamstwa z bezwiedną dezinformacją.

Avatar RudyRydz
Albo pracy w Caritasie, PCK lub Pomocy Diecezjalnej. No debile, uważają, że opinia potrzeby pomagania to prawo społeczne.

Avatar ZnawcaLiteraturyPolskiej
Koniec końców i tak nic nie ma znaczenia i możesz robić wszytko w czym nie przeszkodzi ci prawa fizyki i otoczenie.

Większość ludzi oczywiście będzie uważało za bardziej pożyteczne pomaganie sierotką, czy coś, ale właściwie nasze życia i tak nie ma jakiegoś odgórnie wyznaczonego sensu.

Avatar Jastrzab03
Moderator
Niuhilzm mocny
Bez Boga jest tylko on w sumie

Avatar darcus
Niuhilzm? W sensie... Niuh niuh?

Avatar Jastrzab03
Moderator
Niuhilizm - nurt filozoficzny głosząc poznawanie świata przede wszystkim za pomocą niuhania, węszenia i wpychania nosa w nie swoje sprawy

Avatar darcus
To zgadzam się. Mogę cię poniuhać? ^^

Avatar Jastrzab03
Moderator
Darcus, to było niekomfortowe.

Avatar darcus
Nie ograniczaj mojego prawa do niuhania :<

Avatar Kabaczek15
Równouprawnienie i swoboda niuhania dla wszystkich!

Avatar Mijak
Wolność twojego nosa do niuchania kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność do przestrzeni osobistej innej osoby.

Avatar Mordekk01
Chyba że Darcus jest psem

Avatar Jastrzab03
Moderator
Wolność niuhania to wolny wybór
A teraz koniec offtopu, ok?

Avatar ZnawcaLiteraturyPolskiej
Tak pomijając niuchanie to uważam, że nawet gdyby Bóg istniał i wyznaczył nam jakiś cel, to nadal nie byłoby to coś co musimy robić.

No bo
1. Bóg może mieć subiektywną opinię
2. Jaki jest sens życia Boga? Nie ma żadnych wytycznych ani nic. Bóg tak naprawdę jest ateistą i nihilistą, jego istnienie nie ma sensu i wszystko co stworzył nie ma sensu.

Avatar Kabaczek15
Bóg kocha ludzi. Można to uznać za jego cel/sens/pragnienie/coś_w_ten_deseń

Avatar ZnawcaLiteraturyPolskiej
No, ale to subiektywny sens. Jeśli byś coś narysował z nudów, to przecież nie byłoby to coś co obiektywnie musiałeś zrobić

(Poza tym gdyby Bóg kochał ludzi to byłby dosyć toksyczny związek patrząc na sytuację naszego świat)

Avatar darcus
Pamiętaj, że Bóg jest tajemniczy i nie znamy jego metod, ale na pewno nas kocha, bo przecież jest nieskończenie dobry!

Lubię tę postawę, że nawet jeśli Bóg jest, to w sumie nie musimy zwracać na niego uwagi. Ma nawet swoją nazwę. Wiecie jaką?
Ignostycyzm.

Avatar Jastrzab03
Moderator
ZnawcaLiteraturyPolskiej pisze:
Tak pomijając niuchanie to uważam, że nawet gdyby Bóg istniał i wyznaczył nam jakiś cel, to nadal nie byłoby to coś co musimy robić.

No bo
1. Bóg może mieć subiektywną opinię
2. Jaki jest sens życia Boga? Nie ma żadnych wytycznych ani nic. Bóg tak naprawdę jest ateistą i nihilistą, jego istnienie nie ma sensu i wszystko co stworzył nie ma sensu.

Nie martwmy się o Boga, bo jeśli ma problemy, to i tak ich nie rozwiążemy.

Avatar Baturaj
Właściciel
ZnawcaLiteraturyPolskiej pisze:

Większość ludzi oczywiście będzie uważało za bardziej pożyteczne pomaganie sierotką, czy coś, ale właściwie nasze życia i tak nie ma jakiegoś odgórnie wyznaczonego sensu.

W jaki sposób można wykorzystać sierotkę do pomocy innym? Serio chciałbym wiedzieć :D


Pamiętaj, że Bóg jest tajemniczy i nie znamy jego metod, ale na pewno nas kocha, bo przecież jest nieskończenie dobry!

Chyba 4. raz powtarzam: to, co myślisz o tym dogmacie chrześcijaństwa nie zmieni faktu, że nie jest on sprzeczny logicznie.

Avatar darcus
Baturaj pisze:
W jaki sposób można wykorzystać sierotkę do pomocy innym? Serio chciałbym wiedzieć :D
Weź daj spokój, nie załapie o co ci chodzi xd
Baturaj pisze:
Chyba 4. raz powtarzam: to, co myślisz o tym dogmacie chrześcijaństwa nie zmieni faktu, że nie jest on sprzeczny logicznie.
No nie jest. Jest za to po prostu głupi.

Avatar Baturaj
Właściciel
Twoje zdanie. Moje jest inne.

Avatar darcus
No słuchaj, moje rodzeństwo cioteczne wierzy w świętego Mikołaja, ale to nie zmienia prawdy :v

Avatar Jastrzab03
Moderator
Są trzy prawdy
Prawda
Też Prawda
i Gówno Prawda

Avatar darcus
A to jest dowód anegdotyczny.

Avatar Mordekk01
Ej Jastrzab opisz jaki znowu problem ma nasz nigga - Darcus, bo mam ochote go pocisnąć a nie wiem o co biega teraz

Avatar Jastrzab03
Moderator
Jest ograniczony (tylko materia istnieje, dobre sobie)
I widziaľem jak na swoim profilu chwalił utopijny komunizm XD

Avatar ZnawcaLiteraturyPolskiej
Jastrzab03 pisze:
Jest ograniczony (tylko materia istnieje, dobre sobie)
XD


Chętnie posłucham o dowodach. Jeśli byś udowodnił, że jest inaczej zostałbyś największym odkrywcą w historii ludzkości

Avatar CzarnyGoniec
ZnawcaLiteraturyPolskiej pisze:
Chętnie posłucham o dowodach. Jeśli byś udowodnił, że jest inaczej zostałbyś największym odkrywcą w historii ludzkości
to samo tyczy się dowodów na to, że świat jest wyłącznie materialny.

Avatar ZnawcaLiteraturyPolskiej
Ja nie twierdzę, że to oczywiste.

Avatar Jastrzab03
Moderator
No właśnie.
A my tu o Darcusie

Avatar ZnawcaLiteraturyPolskiej
Napisałeś to tak jakby to była jakaś oczywista prawda objawiona i zaprzeczenie temu można po prostu wyśmiać.

Avatar CzarnyGoniec
ZnawcaLiteraturyPolskiej pisze:
Napisałeś to tak jakby to była jakaś oczywista prawda objawiona i zaprzeczenie temu można po prostu wyśmiać.
W sumie ma sens.

Avatar darcus
Jastrzab03 pisze:
I widziaľem jak na swoim profilu chwalił utopijny komunizm XD
Nie wierzę, kolejny xDDD

Avatar Baturaj
Właściciel
darcus pisze:
No słuchaj, moje rodzeństwo cioteczne wierzy w świętego Mikołaja, ale to nie zmienia prawdy :v

No własnie Twoje subiektywne zdanie to nie jest prawda.
A raczej może być, a nie musi.

Avatar darcus
A święty Mikołaj może istnieć, czy nie może?

Avatar MrChleb48
darcus pisze:
A święty Mikołaj może istnieć, czy nie może?


No tylko że Mikołaj istniał i był biskupem '_'

Avatar darcus
Mówimy teraz o postaci wykreowanej na podstawie legendy o tym panu, a nie o nim samym. Więc skup się. I nie cytuj postów bezpośrednio nad twoim.

Avatar MrChleb48
darcus pisze:
Mówimy teraz o postaci wykreowanej na podstawie legendy o tym panu, a nie o nim samym. Więc skup się. I nie cytuj postów bezpośrednio nad twoim.


Ok

Avatar Baturaj
Właściciel
darcus pisze:
I nie cytuj postów bezpośrednio nad twoim.

Dokładnie. Za wiele osób łamię tę niepisaną zasadę forów internetowych.
Darcus, wciąż porównujesz jakiś oczywisty ludzki wymysł, z czymś mniej oczywistym, na co są przesłanki.

Avatar darcus
Dlaczego dla ciebie ten wymysł jest oczywisty, a dla dziecka nie?

Avatar Baturaj
Właściciel
Ponieważ dziecko nie ma odpowiednio szerokiego zasobu wiedzy, a poza tym myśli życzeniowo.
I, oprócz tego życzeniowego myślenia, nie jest to niczym złym. Mam na myśli, że jeśli masz taką wiedzę, jaką teraz masz, to nie ma problemu wierzyć w coś, co się z tą wiedzą "zasklepia", co nie stoi z nią w sprzeczności. Jeśli natomiast w przyszłości dowiadujemy się o nowych faktach, które całkowicie rujnują tamtą wiarę, tamten koncept (w tym przypadku kiedy dzieci dowiadują się, że św. Mikołaj nie roznosił im prezentów, tyko rodzice), to wtedy wystarczy zweryfikować dotychczasowe myślenie i po prostu zrezygnować z tego już nielogicznego względem naszej poszerzonej wiedzy poglądu.

Tak, możesz z tego implikować, że jeśli dowiedziałbym się o niemożliwości istnienia mojego Boga, zrezygnowałbym z wiary w niego.
Owszem.

Avatar darcus
Czyli mimo, że wiesz, że tak samo jak to dziecko, możesz mieć braki w wiedzy i myśleć życzeniowo, wolisz dalej wierzyć, niż zostać sceptykiem.

Avatar Baturaj
Właściciel
Nie. Idziesz za daleko.
Kto powiedział, że każdy powinien zostawać sceptykiem?
Poza tym jestem sceptykiem, ale częściowym. Zanim powiesz, że tak się nie da - da się tak, że po prostu niektóre zasady sceptycyzmu stosuję, a niektórych nie.
Więc owszem, nie jestem tak naprawdę sceptykiem.
Ale do rzeczy: Owszem, wiem, że mogę mieć braki w wiedzy. Ale zostanie sceptykiem w żaden sposób nie zmieni tej możliwości. Nadal będzie ona na tym samym poziomie, jak wielki napis nad moją głową: "ON MOŻE MIEĆ BRAKI W WIEDZY", taki sam, niezmienny.
Poza tym nie, myślenie życzeniowe się WYBIERA, czy chce się je stosować. Chyba nie do końca mnie w tej kwestii zrozumiałeś. Podczas gdy braków w wiedzy nie możesz zdecydować, czy je masz, to już myśleć życzeniowo nie musisz. Natomiast dzieci mają jeszcze nierozwinięte umysły i myślą, że myślenie życzeniowe to normalny rodzaj myślenia (w stylu: "Ojej, zobaczyłem coś, co może świadczyć, że Mikołaja nie ma, ale NA PEWNO MI SIĘ PRZEWIDZIAŁO" - takie myślenie życzeniowe). Jak jesteś dojrzalszy to już decydujesz, że nie powinno się myśleć życzeniowo, więc przestajesz. A raczej starasz się przestać, ale to oczywiste.

Avatar darcus
Ty chyba nie bardzo zdajesz sobie sprawę co się na świecie dzieje, co?

Avatar Baturaj
Właściciel
A tutaj to już nie wiem, o co Ci chodzi.
Może masz na myśli tabuny ludzi myślących życzeniowo?
Jeśli tak, to zwróć uwagę, że oni są wszędzie. Zarówno wśród tych identyfikujących się jako katolicy, jak i tych identyfikujących się jako ateiści, sceptycy, agnostycy, naukowcy, ignoranci, Jedi, WLPS itd. itp.

Avatar darcus
Tak. I oczywiście ty na 100% nie jesteś jednym z nich. A może w to też wierzysz? :)

"Hej, patrzcie! Zastosuję myślenie życzeniowe, a potem uwierzę, że tego nie zrobiłem! Patent na wiarę we wszystko!"

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku