Fb i prawa człowieka

Avatar Vader0PL
Mijak pisze:
Przypominam, że na dyskusje o Richyardzie jest osobny wątek. Tu skupmy się na pierwotnym temacie.

Prawa człowieka są w temacie. Ja jedynie obrazuję wady idei Richyarda na temat niewolnictwa.

Richyard pisze:
No to wtedy wygrałeś, Vadur. Jesteś samcem alfa. Brawo, silniejszy wygrywa. Jak w naturze.

Nie da się pokazać, kto jest silniejszy w świecie ludzi. Ale to temat na inną dyskusję.

Avatar Richyard
Silniejszy jest ten kto wygrywa, ciągle tego nie łapiesz? Swoim przykładem udowodniłeś mi to tylko, dzięki.

Maraquela, ale ja mam to gdzieś.

Avatar pan_hejter
To zależy od tego jak opisujesz zwycięstwo. Jeden jest zwycięzcą mając kochającą rodzinę inny czuje się nim będąc bogaczem.

Avatar Andrzej_Duda
Zobaczymy czy będziesz miał antyszczepionkowców gdzieś, kiedy będziesz umierał na gruźlicę dostosowaną do obecnych leków.

Avatar Richyard
Andrzej_Duda pisze:
Zobaczymy czy będziesz miał antyszczepionkowców gdzieś, kiedy będziesz umierał na gruźlicę dostosowaną do obecnych leków.

Nie, bo to mnie dotyczy. Ale jeżeli innych dotyczy, to nie obchodzi mnie to.

Avatar pan_hejter
A co do tej zmienności poglądów richyarda, jestem w stanie ją zrozumieć. Ale agresja jaka się z nią łączy jest już nielogiczna.

I czy taka ideologia jest właściwa? Wydaje mi się że nieco ułatwia innym manipulacje własnej osoby

Avatar pan_hejter
Richyard pisze:
Nie, bo to mnie dotyczy. Ale jeżeli innych dotyczy, to nie obchodzi mnie to.


Ale ty wiesz jak działa odporność zbiorowa i że właściwie to ciebie dotyczy?

Avatar Richyard
pan_hejter pisze:
Ale ty wiesz jak działa odporność zbiorowa i że właściwie to ciebie dotyczy?

O tym mówię, geniusz. Że skoro coś mnie dotyczy, to mnie to obchodzi. A agresja wynika z tego, że lubię poniżać innych. W sumie nic osobistego.

Avatar Marequel
Richyard pisze:
Nie, bo to mnie dotyczy. Ale jeżeli innych dotyczy, to nie obchodzi mnie to.

Pewny jesteś? Jak wybuchnie pandemia to już nie będzie tylko ich sprawa

Avatar Andrzej_Duda
Najpierw piszesz, że masz antyszczepionkowców gdzieś, a po chwili twierdzisz, że jednak cię to obchodzi.
Fascynujące, zmieniłeś swoje poglądy w kilka postów.

Avatar Richyard
Andrzej_Duda pisze:
Najpierw piszesz, że masz antyszczepionkowców gdzieś, a po chwili twierdzisz, że jednak cię to obchodzi.
Fascynujące, zmieniłeś swoje poglądy w kilka postów.

...
Napisałem, że jeżeli coś innych obchodzi, ale nie mnie to mam to gdzieś.
Ale jeśli coś obchodzi innych i mnie, to mię obchodzi. Dzięki "mnie", nie dzięki "innym"

Avatar pan_hejter
Richyard pisze:
O tym mówię, geniusz. Że skoro coś mnie dotyczy, to mnie to obchodzi. A agresja wynika z tego, że lubię poniżać innych. W sumie nic osobistego.


Richy: Nie obchodzą mnie antyszczepinkowcy bo mnie nie dotyczą.

Me: Ale cię dotyczą

Richy: No to ci mówie że obchodzą mnie tylko te rzeczy które mnie dotyczą G E N I U S Z U

No nie nie mówisz.

Avatar Richyard
pan_hejter pisze:


I czy taka ideologia jest właściwa? Wydaje mi się że nieco ułatwia innym manipulacje własnej osoby

Nie, bo wiem kim jestem

Avatar Vader0PL
Richyard pisze:
Silniejszy jest ten kto wygrywa, ciągle tego nie łapiesz? Swoim przykładem udowodniłeś mi to tylko, dzięki.

Czy dowódca, który wycofuje swoje wojska, bo wie, że w danej bitwie nie wygra jest słabszy? Nie ma jednej odpowiedzi, bo swoim odwrotem może się cofnąć do okolicy, gdzie to on będzie miał większe szanse na zwycięstwo przy mniejszych stratach.
Czy dowódca, który wysłał swoje wojska do walki i wygrał, ale odniósł druzgoczące straty jest silniejszy? Nie ma jednej odpowiedzi, bo swoją decyzją wygrał bitwę, ale może przegrać wojnę.
Ile zwycięstw definiuje to, czy człowiek jest silny?
Kto jest silniejszy? Człowiek, który pomimo porażki podnosi się i idzie dalej, czy człowiek, który pomimo zwycięstwa zatrzymał się?

Avatar
Konto usunięte
WladcaAwarow pisze:
Oficjalnie chyba nie, ale w niektórych społecznościach jest to normalne. I nie mamy prawa ich zmuszać do zasad naszej cywilizacji.

Prawa? A czemuż mam potrzebować jakiegokolwiek prawa od kogoś by coś zrobić?

Avatar
Konto usunięte
AdvBioSys pisze:
Prawa? A czemuż mam potrzebować jakiegokolwiek prawa od kogoś by coś zrobić?


Bo prawo tworzy cywilizacje.

Avatar Richyard
Vader0PL pisze:
Czy dowódca, który wycofuje swoje wojska, bo wie, że w danej bitwie nie wygra jest słabszy? Nie ma jednej odpowiedzi, bo swoim odwrotem może się cofnąć do okolicy, gdzie to on będzie miał większe szanse na zwycięstwo przy mniejszych stratach.
Czy dowódca, który wysłał swoje wojska do walki i wygrał, ale odniósł druzgoczące straty jest silniejszy? Nie ma jednej odpowiedzi, bo swoją decyzją wygrał bitwę, ale może przegrać wojnę.
Ile zwycięstw definiuje to, czy człowiek jest silny?
Kto jest silniejszy? Człowiek, który pomimo porażki podnosi się i idzie dalej, czy człowiek, który pomimo zwycięstwa zatrzymał się?

Dowódca wycofuje się żeby wygrać w późniejszym terminie

Avatar Richyard
pan_hejter pisze:
Richy: Nie obchodzą mnie antyszczepinkowcy bo mnie nie dotyczą.

Me: Ale cię dotyczą

Richy: No to ci mówie że obchodzą mnie tylko te rzeczy które mnie dotyczą G E N I U S Z U

No nie nie mówisz.

Nie lap za słówka. Nie zależy mi żeby wnikać kto ma rację. Przecież powiedziałem co miałem na myśli, więc się nie madrz

Avatar CzarnyGoniec
Richyard pisze:
Nie lap za słówka. Nie zależy mi żeby wnikać kto ma rację. Przecież powiedziałem co miałem na myśli, więc się nie madrz
No spoko, ale grupa zasadniczo ma na celu dyskusję i dążenie do czegoś w rodzaju Prawdy.

Nie musisz się z tym zgadzać, acz wypadałoby zaznaczać na początku dyskusji, że Twój cel jest inny, niż "domyślny" cel zakładany przez rozmówców na tej grupie.

Jeśli bowiem po prostu przedstawiasz swoje odczucia i nic więcej Cię nie interesuje - to faktycznie nie ma o czym dyskutować

Avatar Vader0PL
Richyard pisze:
Dowódca wycofuje się żeby wygrać w późniejszym terminie

Tak, ale w tym momencie nie odnosi zwycięstwa. A co z dowódcą z pyrrusowym zwycięstwem? Jest silny, czy nie?

Avatar Richyard
CzarnyGoniec pisze:
No spoko, ale grupa zasadniczo ma na celu dyskusję i dążenie do czegoś w rodzaju Prawdy.

Nie musisz się z tym zgadzać, acz wypadałoby zaznaczać na początku dyskusji, że Twój cel jest inny, niż "domyślny" cel zakładany przez rozmówców na tej grupie.

Jeśli bowiem po prostu przedstawiasz swoje odczucia i nic więcej Cię nie interesuje - to faktycznie nie ma o czym dyskutować

Goniec, ku*wa. Wybacz przekleństwo.
Tu nie chodzi o prawdę, ale o to że on łapie za słówka, pewnie nawet nie ma racji, kiedy wytłumaczyłem o co chodzilo

Avatar CzarnyGoniec
Richyard pisze:
Goniec, ku*wa. Wybacz przekleństwo.
Tu nie chodzi o prawdę, ale o to że on łapie za słówka, pewnie nawet nie ma racji, kiedy wytłumaczyłem o co chodzilo
To ja teraz już w sumie nie wiem o co już chodzi.

Ale inna sprawa, że ja nie widzę, gdzie Hejter łapie Cię za słówka

Avatar pan_hejter
Ja raczej nie rozumiem cały czas tej agresji. Typowej dla rozmówcy który dewaluuje drugą strone i twierdzi że ma racje. Ironiczne "geniuszu" w moją stronę tudzież "brzydze się tobą" w stronę mijaka. Podczas gdy utrzymujesz że te poglądy które utrzymujesz są zmienne.

Nie dziw się że ludzie cię nie lubią gdy zwyzywasz ich w imię jakiegoś poglądu po czym go porzucisz. Zachowujesz się jak człowiek który zmienia zdanie ale usilnie nie chce pokazać drugiej osobie że to przez nią. Tylko żeby pozostać w swoim przekonaniu lepszości.

Avatar Richyard
Vader0PL pisze:
Tak, ale w tym momencie nie odnosi zwycięstwa. A co z dowódcą z pyrrusowym zwycięstwem? Jest silny, czy nie?

To już filozofia. A ja filozofię mam w głębokiej pogardzie, ze względu że nie ma ona żadnej przydatności.

Kto wygrywa ten wygrywa, na h*j drążyć temat.

Avatar pan_hejter
Richyard pisze:
To już filozofia. A ja filozofię mam w głębokiej pogardzie, ze względu że nie ma ona żadnej przydatności.


Uzasadnij brak przydatności filozofii. Bo to conajmniej ciejawe stanowisko.

Avatar Richyard
pan_hejter pisze:
Uzasadnij brak przydatności filozofii. Bo to conajmniej ciejawe stanowisko.

Jesteś tego idealnym przykładem. Spierasz się o to, co powiedziałem, podczas gdy ja mam w głębokim gdzieś co powiedziałem i jak, ale co miałem na myśli. Mi chodzi o prawdę, tobie o filozofowanie. Tak to widzę.

Avatar Marequel
Tylko że nikogo nie interesuje co myślisz. Liczy się tylko jak swoje myśli przekazujesz. Równie dobrze mogę stwierdzić że mam w głowie pewną myśl i żeby ją przekazać napiszę alhsgegtzieocuabdcuzjwkxiebchujku*wachuj2137xddd. Co z tego co myślałem gdy jedyną myśl jaką przekazałem to ta że 2137xd. Nikt nic z tego nie zrozumie nawet jeśli miałem na myśli coś co ma uratować świat.
Poza tym jeśli masz zamiar głosić takie stanowisko jak "filozofia jest nieprzydatna i jest przeciwieństwem prawdy" to wypadało by podać jakieś przesłanki na poparcie tego, bo to podchodzi pod zaprzeczenie definicji

Avatar Richyard
1. Istnieje poważną różnica pomiędzy "alhsgegtzieocuabdcuzjwkxiebchujku*wachuj2137xddd." a "Interesuje mnie tylko coś, co mnie dotyczy"

2. Przestań być pasywno agresywny, bo mnie to denerwuje

3. Wyjaśniłem, co miałem na myśli.

4. Napisałem w innym temacie, że jak będę miał czas to wyjaśnię, dlaczego filozofia jest bezużyteczna

Avatar Marequel
Pozwól że poprawie twoje stwierdzerdzenia na takie bardziej odpowiadające temu co się tu dzieje
1 Istnieje poważną różnica pomiędzy "alhsgegtzieocuabdcuzjwkxiebchujku*wachuj2137xddd." a "Interesuje mnie tylko coś, co mnie dotyczy, ale antyszczepionkowcy mnie nie obchodzą, ale mnie dotyczą, więc mnie obchodzą, ale mnie nie dotyczą"
2 Przestań być taki pasywno agresywny, bo to mnie denerwuje, bo tylko ja mogę być pasywno agresywny a moja agresja wynika z tego, że lubię poniżać innych. W sumie nic osobistego. Nie liczy się
3 wyjaśniłem co miałem na myśli. Co prawda niespójnie powtarzając bezmyślnie że to nie moja sprawa ale wyjaśniłem. A to że później pisałem że jednak mnie obchodzi to iluzja optyczna, a to że wyszło z tego coś mające tyle sensu co powiedzenie że jestem kawalerem który ma żonę to spisek reptilian.
A z mojej strony to powiem tyle że rezygnowanie z jakiejś formy ofensywnej bez gwarancji że oponent zrobi to samo jest równie głupie co w jakiejś hipotetycznej średniowiecznej sytuacji zdjęcie pancerza podczas pojedynku i płakanie nad odciętą ręką bo to nie uczciwe że bandyta który cie napadł nie zrobił tego samego.
Z resztą poza tym pisałem dlaczego jestem taki "pasywno agresywny". To znaczy pisałem w komentarzach pod obrazkiem 4 lata temu że jak będę miał czas to napiszę. Jak znajdziesz obrazek to może akurat dopiszę. Bo w końcu to nie jest tak że argument liczy się od momentu jego przetoczenia w dyskusji więc podany w innym miejscu nie działa, a tym bardziej jeśli jeszcze nie został podany

Avatar Mijak
Właściciel
Marquel - i po co tak hiperbolizujesz? Przecież to oczywiste, że oponent w takiej dyskusji skupi się na tych hiperbolach, zamiast na fragmentach, w których dotykasz sedna.

Avatar Marequel
Wiem przesadzam. Poprostu lubie przesadzać

Avatar Mijak
Właściciel
To ten, wracając do sedna sprawy.
Vader0PL pisze:
Wracając do tematu, to Fb ponosi winę za takie zjawisko. Głównie przez to, że jest on aktywny na całym świecie, przez co kraje Europy i Ameryki spotykają się z tymi zacofanymi działaniami Afryki. A z racji tego, że Facebook jest wymysłem Amerykana, to dostaje opieprz za to, że nie zareagowała. Gdyby Facebook powstał na innych warunkach, w innej społeczności, to nie byłoby takiego krzyku. No ale cóż... Amerykańska strona i handel ludźmi? Przecież to jest sprzeczne ze wszystkimi zasadami, więc hamburger w dłoń i bojkotować stronę.

Inną sprawą są już pewne prywatne działania Fb oraz to, że wiele ludzi liczy na upadek dzieła Zuckeberga, przez co liczą na wszystko, byleby ukazać ten szajs w złym świetle.

Kompletnie nie zgadzam się z Vaderem. Znaczy, dobrze opisał czemu ludzie widzą tu winę facebooka, czemu ludzie robią z tej sprawy aferę, ale nie uzasadnił, że mają rację. Nawet wręcz przeciwnie.
Oczywiście to okropne, że w niektórych częściach świata dochodzi do handlu ludźmi. Choć 500 krów, 10 tysięcy dolarów i 3 samochody to wysoka cena, świadcząca o pewnym szacunku do człowieka i pozwala przewidywać, że nowy właściciel będzie się starał dbać o tak poważną inwestycję. Więc ta sprawa, choć okropna, wciąż jest daleka od prawdziwej skali cierpienia, jakie wiąże się ze zjawiskiem handlu ludźmi.
A facebook nie ponosi żadnej winy za to, że do takich transakcji dochodzi. To, że dochodzi do nich akurat za pośrednictwem ich strony, niczego tu nie zmienia. Argument "to złe, że na facebooku współczesna kultura może się spotykać z zacofaną" może być uznany za słuszny tylko przez kogoś, kogo nie chce zwalczać zła na tym świecie, tylko się od niego odciąć, żeby móc żyć w błogiej nieświadomości.
Inna sprawa, że to trochę niekonsekwencja w porównaniu do blokowaniu niektórych kontrowersyjnych treści w krajach bardziej rozwiniętych. Ale to takie blokowanie jest tutaj problemem, a nie przyzwalanie, żeby ludzie na portalu służącym do komunikacji pisali o czym chcą. Handel ludźmi w krajach trzeciego świata i tak będzie się odbywał i co to zmienia, że dochodzi do tego za pośrednictwem facebooka, a nie bardziej anonimowych form komunikacji?

Avatar Vader0PL
Znaczy się, ja nie stoję po żadnej stronie. Bardziej zależało mi na przedstawieniu, dlaczego Fb jest tutaj uważany za złego.

Avatar Pobozny
Richyard pisze:
No, ale akurat niewolnictwo jest przydatne, a się go pozbyto. Darmowa siła robocza, możliwość eksperymentów na nich - co zwiekszyłoby szybkość rozwoju.




Ciebie możemy wziąść na pierwszego oficjalnego niewolnika państwa polskiego w nowym świecie.
Prawdopodobnie, będziesz czasami gw**cony, napewno będziesz bity i napewno twój czas wolny będzie ograniczony do snu, no i będą na Tobie przeprowadzane eksperymenty. Oczywiście to zależy od tego, czy dalej jesteś za niewolnictwem.

Avatar Pobozny
Richyard pisze:
Moralność to bzdura, zacznijmy od tego. Zwykły konstrukt, ewolucyjny, żebyśmy się nie pozabijali nawzajem i mogli jakoś funkcjonować. Nie ma co przypisywać do moralności wielkiej wagi lub żadnej.



czyli sam przyznałeś, że moralność istnieje i jest ważna.

Avatar Richyard
Popieram niewolnictwo, ale to nie znaczy, że popieram je na sobie. Od tego mamy gorszych ludzi.

Moralność istnieje w kontekście takim, że ludzie się nią kierują. Dla mnie nie jest ważna i się nią nie kieruję.

Avatar Marequel
Pobozny pisze:
czyli sam przyznałeś, że moralność istnieje i jest ważna.

Czej bo czegoś nie ogarniam. Richard napisał że moralność nie ma sensu, że nie ma co się nią przejmować i że jak się domyslam pełniła tą samą funkcje co prawo karne zanim ono powstało. Patrząc po tym co tu jest nie stwierdził nigdzie że nie ma czegoś takiego, a patrząc po jego wcześniejszych wypowiedziach zabijanie się nawzajem to nie jest jego problem. Co tu zmienia twoje dopowiedzenie? I nie, nie zmieniłem strony ani zdania. Poprostu sprawdzam sensowność twierdzenia

Avatar Marequel
Richyard pisze:
Popieram niewolnictwo, ale to nie znaczy, że popieram je na sobie. Od tego mamy gorszych ludzi.

Moralność istnieje w kontekście takim, że ludzie się nią kierują. Dla mnie nie jest ważna i się nią nie kieruję.

Tylko że żeby ustanowić z siebie wyjątek od konkretnego prawa trzeba mieć powód i jakieś obiektywne kryterium podziału kto jest kim. Według zasady "moje prawa kończą się tam gdzie zaczynają prawa drugiego człowieka" do tego momentu stwierdzenie "jestem za posiadaniem niewolników" jest równoznaczne z "mogę być niewolnikiem". A jeśli chcesz tu odpowiedzieć od razu że niewolnikami powinny być gorsze rasy to żeby oszczędzić czasu spytam jakie i dlaczego akurat te. Poza tym przy okazji zapytam o co innego. Czy nie uważasz że w epoce krzemu powrót do utrzymywania grupy ludzkich niewolników mających swoje ograniczenia i potrzeby nie jest nieopłacalne w porównaniu do pracujących 24/7 maszyn niepotrzebujących jedzenia i snu, które przy okazji nigdy się nie zbuntują?

Avatar Richyard
Czuję się ponad prawem. A gorsze rasy to wszystkie, poza białą.

Avatar opliko95
Nie ma czegoś takiego jak "gorsze rasy człowieka", bo biologicznie nie mamy ras człowieka. Jest to konstrukt społeczno-kulturowy nie poparty nauką...
Różnice biologiczne są zbyt małe i wiemy to od połowy lat XX przynajmniej. Do tego "bariery" między proponowanymi rasami też są dość luźne i bazowane bardziej na aspektach społeczno-kulturalnych :)

Tak więc pomysł "można niewolić gorsze rasy" rozpada się na etapie znalezienia ras - a co dopiero takich gorszych! :)

Avatar Richyard
Różnice pomiędzy rasami istnieją. Dla przykładu, czarni sportowcy biegają najszybciej, bo fizyczne różnice w długości kończyn i budowie ciała oznaczają, że środek ciężkości jest wyższy w ciałach czarnych ludzi.

Avatar ZnawcaLiteraturyPolskiej
Na świecie praktycznie nie ma już przedstawicieli czystych ras, a za parę wieków nasza populacja ma wyglądać praktycznie tak samo.

Przestań robić ku*wę z biologii

Avatar Marequel
Richyard pisze:
Różnice pomiędzy rasami istnieją. Dla przykładu, czarni sportowcy biegają najszybciej, bo fizyczne różnice w długości kończyn i budowie ciała oznaczają, że środek ciężkości jest wyższy w ciałach czarnych ludzi.

O to pytałem. Chcesz mieć kryterium podziału żeby uznać kto prawu podlega musisz podać kryterium inne niż "wszyscy poza mną"
Poza rym ku*wa xD
W tym momencie powiedziałeś że czarna rasa jest gorsza bo jest lepsza.

Avatar Mijak
Właściciel
Zakładać nowy temat pod tytułem "niewolnictwo i rasizm", czy zmienić tytuł tego? Bo nie wiem, czy ktoś jeszcze będzie się tu wypowiadał konkretnie o tym incydencie z facebookiem.

Avatar CzarnyGoniec
Mijak pisze:
Zakładać nowy temat pod tytułem "niewolnictwo i rasizm", czy zmienić tytuł tego? Bo nie wiem, czy ktoś jeszcze będzie się tu wypowiadał konkretnie o tym incydencie z facebookiem.
"Fb, niewolnictwo i rasizm"?

Śmiało zmieniaj

Avatar kprwe
Richyard pisze:
Czuję się ponad prawem. A gorsze rasy to wszystkie, poza białą.


Dlaczego tak sądzisz? Opierasz się na przesłankach bądź twardych dowodach? Jeśli tak, to na jakich?

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku

Dodaj nowy temat Dołącz do grupy +
Avatar Mijak
Właściciel: Mijak
Grupa posiada 52097 postów, 1183 tematów i 312 członków

Opcje grupy Wielki Zderz...

Sortowanie grup

Grupy

Popularne

Wyszukiwarka tematów w grupie Wielki Zderzacz Poglądów