Otrzepujesz się i ruszasz dalej.
Sala balowa jest monstrualnych rozmiarów, no ale co się spodziewać, to jest przecież dwór arystokraty, a nie jakiś bar w przedmieściach. Jest tak samo dobrze wyglądający i opchnięty bogactwem w każdym szczególe. Cała jest przygotowana w taki sposób, aby gdy goście chcieli jeść, no to szli na stronę gdzie są małe stoliki dla 4-5 osób, a gdyby chcieli zatańczyć walca lub innego poloneza to szli na drugą stronę będącą pustką przysłana.
Wychodzisz z sali i wchodzisz do salonu.
Salon jak to salon, miejsce gdzie rodzina może sobie spędzić spokojnie czas i porozmawiać o różnych rzeczach. Jest to jeden z pokojów o mniejszym znaczeniu, choć tutaj może dziać się wiele rzeczy.
Przynosi cię do kuchni zapach przypraw.
Kuchnia ma małe znaczenie w tym wszystkim, więc to nie jest zbyt priorytetowe pomieszczenie.
Wchodzisz schodami na górę, otwierasz drzwi jednego z pokojów i widzisz sypialnie z pięknymi łożami oraz bogato zdobioną pościelą i szafkami nocnymi.
Reszta pokoi jest toćka w toćkę z pozostałymi: czuć od nich bogactwo oraz ogólnie gotycko-wiktoriański styl wykonania.
Skoro zostałeś oprowadzony myślami przez dwór, to może skusisz się na lekki odpoczynek, hm?


Zaloguj się



