Wioska Rotiar

Avatar ninja618
Zdjęcie użytkownika ninja618 w temacie Wioska Rotiar
Wioska leży koło lasu i góry, na której umieszczony jest zamek jednego z pomniejszych szlachciców. Wioska jest dobrze zabezpieczona, żołnierze pilnują jej dzień i noc, ludzie są w większości mili, nie toleruje się tu chamstwa. Jest tu także jedna z pomniejszych kopalni kwarcytu, która jest w zasadzie nowa i dopiero co wybudowana.

Avatar Kuba1001
Właściciel
//Tak, możesz zacząć.//

Avatar ninja618
Khor rąbał drzewo koło domu, pot zalewał jego oczy. Pracował wytrwale i długo.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Wniosek z tego taki, że "Gdzie Khor rąbie, tam wióry lecą."

Avatar ninja618
Gdy skończył ułożył drewno na stos po czym ruszył do swojego domu. Mijał ludzi cicho, bez słowa. Jak zwykle, mroczny drwal i jego urocza córka.

Avatar Kuba1001
Właściciel
I w tym mrocznym klimacie trafiłeś do chaty.

Avatar ninja618
- Córo, jest obiad?
Spytał się. Jego głos był schrypnięty, mroczny i basowy.

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Za chwilę, za chwilę. - odpowiedziała z kuchni.

Avatar ninja618
- Dobrze.
Usiadł przy stole i przetarł zaoraną twarz bliznami.
- Jestem taki zmęczony... Mam tylko nadzieję, że córa będzie miała lepiej od swojego złego ojca...
Powiedział do siebie lecz głośno, chociaż nie zdawał sobie z tego sprawy.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Z kuchni odpowiedział Ci jedynie brzęk garnków i smakowity zapach smażonego mięsa.

Avatar ninja618
Siedział dalej zamyślony, z jego oka poleciała jedna łza gdy pomyślał o swej zmarłej żonie.
- Łowca Potworów... Oby tylko Shela mnie już nie znalazła... Nie chcę aby znów próbowała żyć razem ze mną, ta dziewczyna za dużo wycierpiała aby żyć u boku takiego człowieka jak ja..

Avatar Kuba1001
Właściciel
I znów brak odpowiedzi na te smutne refleksje.

Avatar ninja618
Zaczął śpiewać pieśń Łowców i zamknął oczy.
- Dopadnij go... Dopadnij go... Dopadnij również ją... To zła czarownica, podła suka... Trzeba zarżnąć mieczem ją. Najlepiej srebrnym, najlepiej tym. Bo żelastwo się jej nie ima inne, oj uważaj... Oj uważaj... Polej ją smarem złym... Palmy na stosie... Palmy na stosie, zabijmy wszystkie potwory... Jesteśmy wszystkim, równością świata, zabijamy i ludzi też...
//Jego córka nie wie, że on był Łowcą.//

Avatar Kuba1001
Właściciel
//Wygrałbyś tym każdy konkurs wokalny :V//
W końcu córka przyniosła Ci ziemniaki z dwoma kawałkami sporego mięsiwa.

Avatar ninja618
//Oj dziękuje pysiu :V//
- Dziękuje.
Zaczął jeść powoli.
- Masz mężczyznę już na oku?
Spojrzał nagle jej w oczy.

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Nie. - zaprzeczyła szybko, ale wyglądało na to, że szczerze.

Avatar ninja618
- A masz jakiegoś na oku? Niedobrze by było gdybyś mieszkała nadal ze starym, złym, Łowcą Po... I twdy urwał.
- Ze starym drwalem. Powinnaś sobie kogoś znaleźć a nie mieszkać ze starym zgredem, który ciągle marudzi.
Powiedział cicho.

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Tak, ale zawsze chciałam wyjechać, przeżyć przygodę... A tego nie zapewni mi żaden chłopak z wioski, nieprawdaż?

Avatar ninja618
Spojrzał na nią ponuro.
- Nigdy Ci nie mówił o mojej przeszłości i o twojej matce... Chcesz o tym posłuchać? Od razu zrozumiesz dlaczego to głupi pomysł.
Dokończył jedzenie po czym rozprostował nogi.

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Nooo... Tak. - powiedziała wreszcie i usiadła na krześle przed Tobą, by posłuchać.

Avatar ninja618
- Tak więc posłuchaj... Jestem Łowcą Potworów. Tak, jetem jednym z tych potworów, których ludzie nienawidzą. Twoja matka była druidką, którą uratowałem przed jednym z topielców. Zabiłem go siekając na kawałki. Przywiązała się do mnie... Po roku pokochałem ją. Potem spłodziliśmy Ciebie. Matka umarła na jedną z tych chorób. Pogrążony w żałobie wziąłem Cię na ręce i uciekłem. Tak oto jesteśmy tutaj. Teraz powiem Ci o moim treningu. Byłem katowany, poddawany magii, trucizną, torturom. Byłem także szkolony do zabijania i tylko tego. Od dawna nie umiem okazywać uczuć. Tylko do Ciebie teraz żywię uczucie miłości ojcowskiej. Podczas jednego ze zleceń zostałem pochwycony i torturowany...
Pokazał wielką szramę na plecach.
- Przez miesiąc. Widywałem dziewczyny, krótkie pragnęły wielkiej przygody. Wiesz co się z nimi stało? Ginęły. Wszystkie, bez wyjątku. Świat jest brutalny, dlatego chcę abyś ustatkowała się tutaj a nie zdechła w rynsztoku. Rozumiemy się?
Popatrzył jej w oczy tym zimnym, potwornym spojrzeniem Łowcy Potworów, przed którym uciekali najlepsi.
- Rozumiemy?

Avatar Kuba1001
Właściciel
Pokiwała głową, wyraźnie przestraszona, ale raczej zrozumiała.
A później usłyszałeś tętent końskich kopyt, który zaczął się szybko zbliżać.

Avatar ninja618
- KURAW!
Wstał i przeturlał się po stole i wywrócił szafę po czym wziął miecz Łowcy i ruszył powoli do drzwi.
- Może to moja paranoja... Może to tylko paranoja... Ale przynajmniej jestem teraz uzbrojony.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Inni wieśniacy również wyszli by przyjrzeć się czwórce nieznajomych. Różnili się od siebie diametralnie, tak ich wierzchowce.
Pierwszy koń miał na sobie pancerz godny najlepszego z bojowych rumaków. Podobnie jak jego właściciel, ubrany w ciężki pancerz o barwie krwi, w hełmie, z którego błyskały jedynie żółte oczy. Do pasa miał przytoczone dwa miecze dwuręczne, choć pewnie używał ich w charakterze jednoręcznych. Na plecach miał olbrzymi topór i tarczę.
Drugi wierzchowiec był chudy i wynędzniały,podobnie jak jeździec. Ubrany był w prosty chłopski strój, z sierpem u pasa i kosą z ostrzem na sztorc na plecach. Włosy były długie i w nieładzie, jedynie oczy, o barwie błękitu, sprawiały wrażenie zadbanych.
Kolejny koń sprawiał wrażenie takiego, który niedługo padnie. Siedział na nim wysoki osobnik, z kosą na plecach i dwoma mieczami jednoręcznymi u pasa. Twarz skrywał pod kapturem, a jedynie ręce trzymające lejce były widoczne, a dokładnie trupio blade.
Ostatni miał maskę podobną do dzioba jakiegoś ptaka w rodzaju wrony. Od pozostałych odróżniał go brak broni, a za to wiele ksiąg i mikstur przy pasie i siodle. Jedną bronią był krótki sztylet. Jednak najdziwniejszy był jego wierzchowiec, który w rzeczywistości był szkieletem konia.
Cała czwórka zatrzymała się po środku wioski i rozglądała się uważnie.
// Pamiętasz ich? :V
Dragonus by pamiętał :V//

Avatar ninja618
//Nie pamiętam ;-;//
Prychnął i uniósł delikatnie ostrze miecza po czym powoli przyjął pozycję do ataku.

Avatar Kuba1001
Właściciel
//Polecam sprawdzić temat Twojej pierwszej postaci.//
Gdy grupa opuściła swe wierzchowce ruszyła w kierunku najbliższego wieśniaka. Po dość szybkiej wymianie zdań, tenże chłop wskazał na Twoją chatę i wykonał taktyczny odwrót w tempie godnym goblińskiej armii.

Avatar ninja618
Warknął i ruszył w ich kierunku z mieczem w ręce, zakręcał nim młynki powoli.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Oni również ruszyli, spotkaliście się w połowie drogi do chaty. Póki co stoją, nie wyjmują broni, ani w żaden inny sposób nie okazując wrogości, co można uznać za plus.

Avatar ninja618
- Znamy się?
Spytał się chłodnym głosem.

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Ty nas nie znasz, ale my znamy Ciebie. - powiedział równie chłodno i strasznie ten w kapturze.

Avatar ninja618
- Zna mnie większość ras, w końcu z każdej z nich wybijałem. Nawet ludzi. A teraz czego ku*wa chcecie ode mnie? Bo jeśli chcecie się odegrać to muszę was zmartwić. Rzuciłem tą robotę.
Odpowiedział spokojnie acz groźnie. Zakręcał młynki mieczem coraz szybciej.

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Może, na dobry początek, powinniśmy się przedstawić? - zapytał ten w masce.

Avatar ninja618
- Proszę bardzo, przedstawcie się. Bo mnie już znacie.
Patrzył na nich wrogo z mieczem w gotowości i ugiętymi leciutko nogami.

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Wojna. - przedstawił się ten w pancerzu.
- Głód. - rzekł zachrypniętym głosem wieśniak.
- Śmierć. - powiedział ziemnym i przerażającym głosem zakapturzony.
- Zaraza. - uzupełnił ostatni.
Minęła chwila nim cała czwórka powiedziała, niemal jednogłośnie:
- Czterej Jeźdźcy Apokalipsy.

Avatar ninja618
- I czego chcecie ode mnie? Ja jestem tylko byłym Łowcą Potworów, teraz jestem zwykłym wieśniakiem z córką, którą próbuję wychować. Nie zamierzam ruszać w żadną wojaczkę, już nie.

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Nie chcemy tego o czym mówisz, ale pomocy w zupełnie innej sprawie. - powiedział Zaraza.

Avatar ninja618
- To czego potrzebujecie?
W jego głosie i oczach widać było teraz jawną nieufność i agresję.

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Rady. - odrzekł spokojnie Śmierć. W międzyczasie zauważyłeś jak błękitne oczy Wojny spoczęły na Twojej córce.

Avatar ninja618
- Uważaj gdzie kierujesz oczy, później możesz ich nie mieć.
Powiedział do Wojny po czym jego wzrok spoczął z powrotem na pierwszym.
- Rady dotyczącej czego?

Avatar Kuba1001
Właściciel
Zanim ten zdążył odpowiedzieć, Wojna wyciągnął swoje miecze i nagle jego oczy zmieniły kolor z błękitu nieba na czerwień krwi.
- Lepiej nie strzęp jęzora, bo możesz go nie mieć. - warknął.

Avatar ninja618
Wykręcił młyńca.
- A chcesz zatańczyć tym swoim mieczykiem? Pokażę Ci co potrafi Łowca Potworów.
Warknął a w jego oczach zrodziła się furia
- Tylko. Ku*wa. Jeszcze. Raz. Spojrzysz. Na. Moją. Córkę.
Przejechał palcem po szyi.
- A cię zapie**olę ku*wo. A teraz zamknij PYSK JAK GADAM Z KIMŚ INNYM!
Ryknął po czym zwrócił się znów do tamtego.
- Jakiej ku*wa porady? I uspokój swojego psa albo moja rada zniknie.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Śmierć ponownie nie zdążył zareagować, tak jak Zaraza i Głód.
Wojna posłusznie schował miecze, ale po chwili jego pięść w pancernej rękawicy zderzyła się z Twoim brzuchem z mokrym plaśnięciem.
- Nie prowokuj mnie. - stwierdził, gdy leżałeś oparty o ścianę domu, jakieś pięć metrów dalej.

Avatar ninja618
Splunął i znów do nich podszedł.
- Jak skończyłeś to się przymknij i daj innym mówić.
Powiedział zimno.
- A teraz ku*wa jakiej chcecie ku*wa porady?

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Jak rozumiemy, polowałeś na Smoki? - zapytał Głód.

Avatar ninja618
- Kilka razy się zdarzyło.

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Największy jakiego ubiłeś? - dopytywał Zaraza.

Avatar ninja618
- Czarny z gór Mahatanu. Znany jako Niszczyciel Światów.

Avatar Kuba1001
Właściciel
- I jakie z tego wnioski?

Avatar ninja618
- Sku*wiel jest ciężki, należy wbić się pod łuski, jego skora jest delikatna za to łuski wytrzymają każdą magię.

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Co stosowałeś jako przynętę?

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku

Dodaj nowy temat Dołącz do grupy +
Avatar Kuba1001
Właściciel: Kuba1001
Grupa posiada 85893 postów, 214 tematów i 109 członków

Opcje grupy Elarid [PBF]

Sortowanie grup

Grupy

Popularne

Wyszukiwarka tematów w grupie Elarid [PBF]