Metody wychowawcze

Avatar
Konto usunięte
PS. Powiem wam coś.
Czasy się, mimo wszystko, zmieniają. Już nie ma peerelu i trochę inne są też metody wychowywania dzieci :|

Avatar
MaciekzPolski
A ja z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że klapsy pomogły. Jakoś nie nienawidzę rodziców za to, że w dzieciństwie oberwałem, bo coś zrobiłem. To mnie raczej czegoś nauczyło. Zrobiłem coś i wiem, że jest to złe, bo dostałem za to klapsa. Tak sobie to tłumaczyłem jako szkrab. I pomogło.

Avatar darcus
Mówisz tak, bo nie zaznałeś innych, lepszych kar. Kary cielesne rzeczywiście pomagają, jak każde kary, ale są najgorszym z możliwych wyjść.

Avatar ZawiszaMikolow
Właściciel
darcus pisze:
Mówisz tak, bo nie zaznałeś innych, lepszych kar. Kary cielesne rzeczywiście pomagają, jak każde kary, ale są najgorszym z możliwych wyjść.

+1

Avatar
MaciekzPolski
Ale ja nie dostawałem tylko klapsów. Przecież to byłoby głupie, gdybym za najmniejszy wybryk dostawał baty. Oczywiście było też pouczanie, wyjaśnianie. Ale czasami nie da się inaczej...

Avatar darcus
Pouczania i wyjaśnienia to nie kary. I uwierz, zawsze da się inaczej.

Avatar
MaciekzPolski
darcus pisze:
Pouczania i wyjaśnienia to nie kary. I uwierz, zawsze da się inaczej.

Mógłbym prosić o przykład? Chciałbym poznać sposób na idealne wychowanie...

Avatar Kuba1001
MaciekzPolski pisze:
Mógłbym prosić o przykład? Chciałbym poznać sposób na idealne wychowanie...

Pozwól, że włączę się do rozmowy.
Nie ma idealnego wychowania dla każdego dziecka, bo każde jest inne. Jedni rodzice najpierw tłumaczą cierpliwie i rozmawiają, a inni od razu dają jakieś kary itp.

Avatar darcus
Zgadzam się z przedmówcą.

Avatar
MaciekzPolski
Okej, nie będę już dyskutował, bo reszta mnie przewyższa inteligencją :P

Avatar AdiXiks
na pewno nie uważam że jak dzieciak coś zrobi to należy go zacząć głaskać i mówić że nie martw się, będzie dobrze, to nie twoja wina

no ku*wa

z takiego dzieciaka wyrośnie tyle że będzie uważał że wszystko mu się należy i będzie miało bardzo skrzywione patrzenie na świat

oczywiście nie należy napi**dalać dzieciaka jak coś przeskrobie ale jak nie możemy dać już innej kary to raz na ruski rok można dać tego klapsa

nie ma kar=ukształtowanie psychiki na jakąś bańkę wymyślonego świata w którym to oni są bardzo ważni

Avatar misko02
Założyłem temat a się nie wypowiadam tylko czytam wsze wypociny

Również z własnego doświadczenia stwierdzam, iż kara cielesna to najgorsza z możliwych kar. Wtedy jak chcesz coś przeskrobać, to zatrzymasz się bo bardziej boisz się rodzica który bezpośrednio wyprowadza kare, niżeli samej kary. W przypadku dawania tzw. "szlabanów" "aresztów domowych" lub innych tego typu gówien, boisz się tego że będziesz sam. Ludzie to bardzo społeczne istoty, one mogą oszaleć bedąc sami, a w młodym wieku bez rodziców po prostu sobie nie radzą. Ja dostawałem obie sposoby kar, pierw klapsy, ale kiedy moja mama zauważyła że boję się jej, to przestała stosować ręke, a bardziej stosowała kary które działały a mianowicie odizolowanie. Jasne, kiedy byłem okropny, niszczyłem jakieś szklo, darłem się, biłem mamę, to klapsa mimo to dostałem, wtedy co prawda płacz, ale conajmniej nigdy więcej celowo tego nie robiłem.

A czemu wy tylko tej kary się uczepiliście? Jak ja o tym gadałem z kolegami to skupiliśmy się na zaufaniu do dziecka. Często miałem przypadki że kolegą coś zrobiłem i chcąc mnie udupić powiedzieli nie prawde mamie, a siła tłumu działała więcej niżeli ja sam. A także wicewersa, kolega coś robił, bił, kłamał, ale chcąc powiedzieć to jego mamie, ona wiecie robiła "Przecie mój synek jest zawsze niewinny, w domu sprząta, pomaga to jak może być niegrzeczny?"

Avatar Timix
Ja byłem dziwnym dzieckiem. (4-6 lat):Mogłem dostać takie lanie że aź miałem pisiniaczone pośladki a, i tak nie wykonałem polecenia rodzica ponieważ byłem zbyt uparty.(dlatego tego typu karę dostałem 2 razy w życiu i 2 razy z tym samym skutkiem.) Kara typu szlaban była jeszcze gorsza (zawsze lubiłem być sam i drazni mnie obecność kogokolwiek w moim pokoju, więc zamknięcie mnie samego w nim nie przynosiło efektów). Raz w dzień dziecka dostałem taką furię w kierunku mamy(*bez szczegółów) i zacząłem ją bić w mieście i w drodze do domu. Zostałem zamknięty w pokoju a następnego dnia musiałem jechać z rodzicami do sklepu. Dostałem (duży jak na moje rozmiary) basen dmuchany...Nigdy w życiu nie było mi tak źle jak tego dnia jako dziecko się czułem. Bylem zły na siebie na mamę ponieważ ja ją pobiłem a ona mnie nagradza. Moja mama powiedziała:"dostaleś to na co zasłużyłem".-Przeprosilem mamę.

Wracając do tematu nigdy nie bałem się rodziców potym jak dostalem klapsy(nie mam teź żadnego uszczerbku na psychice przez to). Samotność mi nie dokuczala gorszą karą byłoby dla mnie siedzenie w pomieszeniu w którym są ludzie. Nie jestem przeciwnikiem klapsów,szlabanów czy innych kar dla dziecka.
Każde dziecko jest inne i inaczej reaguje na dane kary dlatego trzeba opracowywać kary które an dane dziecko działają najlepiej.

misko02 pisze:
Moi rodzice nigdy mnie nie bronili w ten sposób a, kolegów zbytnio nie posiadam lecz jeżeli grupą coś robiliśmy to grupą oberwaliśmy.

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku

Dodaj nowy temat Dołącz do grupy +
Avatar ZawiszaMikolow
Właściciel: ZawiszaMikolow
Grupa posiada 13220 postów, 321 tematów i 42 członków

Opcje grupy Forum dyskus...

Sortowanie grup

Grupy

Popularne

Wyszukiwarka tematów w grupie Forum dyskusyjne - czyli miejsce rozmów luźnych i