Michaelpl03
- Wiem gdzie są dwa tysiące, ale gdzie reszta - nie mam pojęcia. Poza tym - Myślisz, że zrobisz mi coś poważnego tym nożykiem?
Konto usunięte
-Patrzcie, ludzie! Nabrał pożyczki i jeszcze struga durnia... GADAJ, GDZIE SĄ PIENIĄDZE!
Michaelpl03
- Pożyczki nabrał mój przyjaciel. Nie wiem co zrobił, że myślicie, że to ja.
Konto usunięte
-Ciekawe: przyjaciel który wyglądał tak jak ty. Denerwujesz mnie. A nikt nie lubi jak jestem zdenerwowany!
Ryknął na cały głos.
Michaelpl03
- Że co?!
*Wyciągnął miecz*
- Nie mam żadnych pieniędzy!
Konto usunięte
-W takim razie zginiesz. Nie zadziera się z lichwiarzem Lehmarem!
Już mieli zamiar rzucić się na Michała, lecz wtedy do gospody wkroczył przysłuchujący się rozmowie... drugi, wyglądający tak samo jak Michał... anioł?
-Mylicie go z kimś, panowie. To ja jestem Michał. Ten ktoś to...Yy... mój brat, przyrodni brat. To ja mam wasze dukaty, o tu przy sobie. I nie mam zamiaru wam ich oddać!
Uciekł w kierunku wyjścia, a zbiry za nim.
Michaelpl03
*Podrapał się po głowie i wybiegł za nimi. Przypuszczał, że to Dudu w przebraniu Michała. Nie miał on bowiem żadnego brata*
Konto usunięte
Anioł, wbiegł w tłum ludzi. Tam, nie wiadomo jakim sposobem zniknął. Nie było już żadnego brata Michała. Tylko ludzie, a dokładniej ich tłum. Zbiry rozejrzały się. Zobaczyły Michała (tego prawdziwego).
-Te, patrz! To chyba on!
Ruszyli na niego.
Michaelpl03
- To nie ja...
*Przygotował się na bitwę, a bardziej na wpie**ol*
Konto usunięte
W tej właśnie chwili ponownie pojawił się brat Michała.
-To znowu ja, półgłówki!
Powiedział, zbierając się na ucieczkę. Gdy zbiry zaczęły go gonić, krzyknął ostatkiem sił.
-Uciekaj na polane!
Michaelpl03
*Wykonał rozkaz "brata Michała"*
(Gdzie to jest?)