Doświadczenia mojlogina w grze League of Legends
Rozdział 1
W pewnej odległej od cywilizacji wsi, zwanej potocznie zadupiem żył sobie mojlogin; 14 letni chłopiec, który był piękny, mądry i do tego skromny. mojloginowi brat polecił grę League of Legends. mojlogin słyszał o tej grze, ale myślał, że klikanie w potworki dla punktów nie będzie dla niego zbyt satysfakcjonujące. Minęło kilka miesięcy; w między czasie mojlogin pobrał grę Dota 2, która jak myślał, jest podobna do LoLa i przez to się bardziej zniechęcił. mojlogin w końcu pomyślał "Gram w tego Counter Strike: Global Offensive i ta gra zaczyna mnie coraz bardziej wkurzać. Chyba pora zagrać w jakąś inną e-sportową grę". mojlogin bez namysłu pobrał LoLa w nadziei, że to jednak nie jest nudna gra. Po pobraniu aktualizacji z zawrotną prędkością 2MB/s (według dostawcy powinno być 4) uruchomił grę. Zaczął od samouczka, który go wprowadził, a następnie zagrać mecz samouczkowi w pełni z botami. Po zwycięstwie gra mu się spodobała i zagrał mecz z prawdziwymi ludźmi na tak zwane boty, ale wiedząc, że dopiero zaczyna, wybrał wstęp. Zadowolony wygrał mecz i na razie odstawił grę, bo wiedział, że może się od niej uzależnić. Następnego dnia (Piątek <3) zagrał ponownie, ale wybrał tryb Początkujący, bo rozumiał mechanikę gry, lecz wcześniej znalazł w internecie słowniczek, który go zaznajomił z pojęciami m.in top, mid; dzięki temu mógł razem z drużyną układać taktyki. mojlogin zaczął grać i napisał na czacie "mid" nie zwracając uwagi, że ktoś inny to napisał pierwszy. Bardzo miła osoba upomniała mojlogina, że to ona pierwsza napisała, ale że może iść w inne miejsce i tak się stało. Dzięki takiej taktyce drużyna wygrała mecz. mojlogin otrzymał tyle punktów, że awansował na 3 poziom i mógł grać PvP. Jednak on wiedział, że powinien jeszcze grać ze sztuczną inteligencją, więc zagrał ponownie mecz, ale już w trybie zaawansowanym. W drużynie jedna osoba napisała "acd" (czy jakoś tak :V). mojlogin spotkał się po raz pierwszy z takim pojęciem, a mojogin znając tylko dwa (top, mid) napisał mid, nie zważając, że ktoś inny napis pierwszy. Tym razem trafiła się na razie uprzejma osoba i upomniała mnie, że napisała pierwsza, mojlogin przeprosił ją za to i w końcu nie napisał nic, bo top i mid były zajęte, a to jedyne miejsce, jakiś nazwy znał. Okazało się, że trafił na gracza polskiej narodowości. Gra się rozpoczęła, a mojlogin nie wiedząc, gdzie się udać, udał się na tzw. mida. Został upomniany i poszedł za graczem polskiej narodowości, ale mojlogin jeszcze tego nie wiedział. Kilka minut rozgrywki później, mojlogin jest wyzywany od noobów ze statystykami 0/16 ( proszę się nie śmiać ;_; ), aż w końcu gracz wyjawił mi swoją narodowość i napisał na czacie "Mateusz idź się powieś". mojloginowi odechciał się grać i mecz zakończył się przegraną.
Przepraszam za jakieś błędy, pisane na sucho. Historia oparta na faktach i wiem, że nadużywam słowa "mojlogin"