Jezu, nie wiem albo to moi rodzice się rolami zamienili ponieważ tata kocha mnie niezależne od tego co robię, a matka groziła mi masę razy że wyje*ie mnie z domu bo coś zrobiłam źle
Konto usunięte
Uoraszczam, tak?
iI nie, nie mam złych wspomnień ojcem.
On pytał o lepszy argument niż "bo tak"
Konto usunięte
Cóż... autorytet nauczycielki od polskiego i własny rozsądek się liczy?
Obserwacje otoczenia byłyby chyba lepsze.
dowody anegdotyczne mają bardzo małą wartość
o ile w ogóle ją mają
tak samo dowody zdroworozsądkowe
Jeżeli własny rozsądek podpowiada Ci, że coś jest prawdziwe, to podziel się z nami ciągiem przyczynowo-skutkowym swojego rozsądku. Będzie to mniej wartościowe niż dane statystyczne albo badania naukowe, ale przynajmniej nie będzie to "Tak jest, bo tak podpowiada mi rozsądek", czyli po prostu "Tak jest bo ja tak myślę"
Właściciel
Do niedawna myślałem, że prawdo do adopcji dzieci w Polsce mają tylko i wyłącznie małżeństwa. Takie założenie wydawało mi się oczywiste przy narracji, w której biedni homoseksualiści są dyskryminowani, a nieszczęśliwe dzieci muszą się męczyć w sierocińcach mimo mnóstwa dobrych osób chcących je przygarnąć. Wielkie więc było moje zdziwienie, gdy okazało się, że nawet samotne osoby mogą adoptować dzieci.
A więc każdy może adoptować dziecko, nie sądzę żeby pozostawanie w stałym homoseksualnym związku było uznawane jako czynnik wykluczający prawo do adopcji przez osobę samotną. No chyba że jednak jest, w takim wypadku to faktycznie dziwne i powinno się zmienić.
Ale chodzi raczej o to, że pary homoseksualne chcą mieć względem osób samotnych takie same przywileje w prawie adopcyjnym, co heteroseksualne małżeństwa. No i tutaj już wypadałoby się zastanowić nie tyle czy są na tyle gorsze od par hetero żeby odmówić im tych przywilejów, tylko czy są na tyle lepsze od osób samotnych, żeby na te przywileje zasłużyć.
A skoro już o tym mowa, to czy pary hetero są na tyle lepsze od osób samotnych, żeby dawanie im tego typu przywilejów było uzasadnione. Bo ja uważam, że małżeństwa mają zdecydowanie za dużo przywilejów i to jest chore, bo w ten sposób państwo niszczy całe piękno instytucji małżeństwa, sprawiając że nie jest wyjątkową deklaracją dojrzałej miłości, tylko czymś co każdy powinien zrobić jak najszybciej, bo to się po prostu opłaca.
Przy czym w przypadku adopcji "przywileje" to raczej "brak utrudnień", więc przyznanie ich wszystkim po równo wcale nie zwiększy kosztów funkcjonowania państwa, a nawet wręcz przeciwnie. W jakim stopniu te utrudnienia są uzasadnione faktyczną troską o dobro dzieci - to już dość skomplikowany temat i raczej nie mam wystarczającej wiedzy żeby się na niego wypowiadać, ale wstępnie zakładam że regulacje są zdecydowanie przesadzone, bo rządzący bardziej dbają o dobry PR niż dobro obywateli, a "niekompetentny sędzia wydał dziecko na pastwę pedofila" brzmi dużo bardziej skandalicznie niż "tysiące dzieci ma życie zje**ne przez sierociniec, mimo że jest mnóstwo chętnych by otoczyć je miłością i opieką, ale nadgorliwe urzędasy im nie pozwalają".
no to gdyby to mialo znaczenie to ktos by wykazal ze adopcja przez pary hetero/2 kobiety jest znaczaco lepsza
chyba ze wykazal to mozesz podrzucic
Konto usunięte
A może jeszcze tego nie wykazał ale wykaże?
ogolem to jeden z lepiej reaserchowanych tematow i nigdy nie wykazano zeby wychowywanie przez pary hetero bylo wyraznie lepsze ; )
akłoz zostaw te badania, nie zapominaj o chłopskim rozumie
przepraszam musiałem
Konto usunięte
Jestem neutralna, aczkolwiek takie dzieci będą wyśmiewane w szkole
Konto usunięte
Tak w sumie to takie dzieci zawsze będą mniejszością, a dzieci w podstawówce zawsze będą zje**ne, więc teoretycznie zawsze będą wyśmiewane
Oj, mogą być wyśmiewane nie tylko z tego powodu...
Konto usunięte
jestem przeciwny, bo homoseksualizm nie istnieje
Aż mnie ciekawi, jak wyjaśnisz pociąg do tej samej płci...
A jak facet kocha faceta, to co to dla ciebie jest? Jak to wyjaśniasz? Czemu tak się dzieje?
Konto usunięte
heteroseksualizm też nie istnieje
Właściciel
Przestań rozgłaszać że seks nie istnieje, bo znikniesz. Tego właśnie chcesz?
Chyba chodzi mu o teorię, że każdy człowiek jest bi