Właściciel
Scotty
- w porządku. Dzięki za pomoc! - rzucił na pożegnanie, zbliżając się do bibliotekarza. - przepraszam, można?
Filizaneczkaherbaty
Scotty
Bibliotekarz na ciebie spojrzał.
- Tak, jasne. W czym problem?
Właściciel
Scotty
- gdzie mogę znaleźć książkę o klątwach?
Filizaneczkaherbaty
Scotty
- Oddzielny pokój. – podał ci klucze, i zaprowadził do oddzielnego pokoju.
- Dasz radę sam? – spojrzał z powątpiewaniem na twoje trzy pazury.
Właściciel
Scotty
- te pazury są bardziej uzdolnione niż myślisz - prychnął. - jakkolwiek by to nie brzmiało - dodał po chwili.
Filizaneczkaherbaty
Scotty
Bibliotekarz podał kluczyki i se poszedł na swoje wcześniejsze miejsce, wracając do czytania księgi pt. "Anarchizm czy socjalizm?".
//Tak, istnieje taka książka/)
Moderator
/o tym wiem. Dosyć ciekawa podobno bo jeszcze nie czytałem, stalina tak BTW
Filizaneczkaherbaty
//jestem w trakcie czytania oryginału xd//
Właściciel
Scotty
Otworzył drzwi i zajrzał do środka. Dlaczego trzymają to miejsce pod kluczem? Czy samo spojrzenie na pokój rozwieje jego wątpliwości? Tyle pytań, a tak mało odpowiedzi.
Filizaneczkaherbaty
Scotty
Pokój wyglądał jak mniejsza biblioteka.
Nad półką wisiała tabliczka
"Dział zaklęć".
Właściciel
Scotty
Spojrzał co też ciekawego tu znajdzie. Pewnie Książki.
Filizaneczkaherbaty
Scotty
Tak
To były książki
Właściciel
Scotty
- zaiste... W bibliotece są książki... - przeczytał kilka tytułów. Może znajdzie książkę "rzucanie klątw dla idiotów"?
Filizaneczkaherbaty
Scotty
Jest! Była taka książka w neonowo-pomarańczowej oprawie.
Właściciel
Scotty
Zajrzał do środka i przeczytał kilka zdań.
Filizaneczkaherbaty
Scotty
Krok po kroku!
Krok1: idź do szpitala i potwierdź idiotię/debilizm
Krok2: rzuć klątwę
To była cała księga.
Właściciel
Scotty
- to było... Bardzo pomocne - odłożył książkę na półkę i poszukał czegoś bardziej przydatnego.
Filizaneczkaherbaty
Scotty:
Nie ma. W ogóle nic nie rozumiesz z innych ksiąg.
Właściciel
Scotty
Skupił się aby coś zrozumieć. Te dwie szare komórki w końcu się na coś przydadzą. It's big brain time.
Filizaneczkaherbaty
Scotty
To... To jest zbyt duża moc dla twojego mózgu!
Właściciel
Scotty
Zrezygnowany wyszedł i zamknął drzwi.
- zawiodłem...
niemamnietu
Deku
Wchodzi. Rozgląda się od razu za zombie. Gdzie się schował?
Deku
Stał tuż obok ciebie gapiąc się w ścianę. Po prostu
niemamnietu
Deku
- Dobra kolego idziesz ze mną. - pokazał mu czaszkę
Deku
Zombiak się na ciebie popatrzył pustym wzrokiem.
niemamnietu
Deku
- No choć. - wziął go za ramię i pociągnął w stronę wyjścia
Deku
Zombiak strącił twoją rękę.
niemamnietu
Deku
- No choć. Chyba nie chcesz mieć problemów?
Deku
Może i nie rozumiał twych słów to i tak wyszedł z biblioteki.
niemamnietu
Deku
Wyszedł szybko za nim, żeby nie stracić go z oczu.