Filizaneczkaherbaty pisze:
//samobójstwo jest słabe. I tyle. Ale to moje zdanie.
kiedyś pomogłam osobie z myślami samobójczymi, nie w jakiś spektakularny sposób, ale poprzez zrozumienie
dziewczyna wybrała sobie złe miejsce na mówienie o swoich problemach i większość miała do niej nastawienie "ej laska, nie ściemniaj", "na pewno pisze to tylko dla atencji", "samobójcy są ujowi, egoistyczni, myślą tylko o sobie" itd.
wystarczyło wysłuchać, podsunąć ewentualne możliwości zamknięcia pudełka z depresją i od razu się jej polepszyło, to lepsze niż rzucanie w nią oskarżeniami, że jest słaba i zapatrzona tylko w siebie
każdy ma chwile słabości, w której myśli, że jest beznadziejny, że nigdy niczego nie osiągnie
to zrozumiałe
nie wiem po co to piszę, pewnie dlatego, że nie mam niczego lepszego do roboty, ale lubię porównywać depresję do pudełka, w którym skrywane są nasze największe lęki i słabości
ci silni psychicznie, trzymają je zamknięte na kluczyk, ale dużo jest osób, które są za słabe, lub nie dbają o to pudełeczko, w następstwie czego ono się otwiera
dobra może koniec
eeee, to na czym skończyłam....
no tak, shippowanie Kamyka z Historyjką