Doki

Avatar Aarteek
Moderator
Portowa dzielnica Novigradu. Do tego miejsca przypływają statki, a także wypływają. Oprócz domów jest tu dużo magazynów i karczm.

Avatar Aarteek
Moderator
//Jurek, czekam

Avatar JurekBzdurek
//A no tak//
Aayla dojechała do doków, pytając po drodze o Kurta Dyseina, swojego zleceniodawce

Avatar Aarteek
Moderator
- A więc Kurta szukacie? Ten stary cep pewnie siedzi jak zwykle w swojej łajbie i zabawia się z dziewkami. Kasa, którą odkładaliśmy na nowe maszty przepie**olił co do ostatniej korony. W dodatku jeszcze daje zlecenie, za które będzie musiał zapłacić. Ja bym panience nie radził robić tego zlecenia, bieda w dokach a potwór jest jeden.

Avatar JurekBzdurek
-Jak tak to mi i Kurt niepotrzebny, i wy wystwrczycie, dobrodzieju. Gdzie jest ten potwór? Chciałabym załatwić to od ręki

Avatar Aarteek
Moderator
-A bo ja wiem? Wiem tylko, że jest, i że Kurt wystawił za nim zlecenie.

Avatar JurekBzdurek
Przetarła ze zmęczeniem nasadę nosa w geście irytacji -To po co w oğóle...Méŕaka! Nieistotne, mógłbyś mnie zaprowadzić do tego zleceniodawcy, albo pokazać mi dokładnie, gdzie jest?-

Avatar Enddzi
Walgo powoli podszedł do krawedzi doku, usiadł mocząc swe nagie stopy w wodzie. Wyciągnął wędkę i zarzucił nić. Czeka na branie

Avatar Aarteek
Moderator
Jurek

Mężczyzna wskazał na starą łajbę, z porwanymi żaglami.
-Tylko panienka uważa, kiedy jest pijany wolę z nim nie zadzierać.


Enddzi

Złowiłeś starego buta i pomięty list.

Avatar JurekBzdurek
Uśmiechnęła się szelmowsko -Och, jestem pewna, że jakoś sobie poradzę, chyba nie jest groźniejszy od tego kuroliszka, nie?- ruszyła na wskazaną łajbę

//jestem pozytywnie zaskoczony tą grupą i czekam na odpisy z niecierpliwością

Avatar Aarteek
Moderator
//Miło wiedzieć

Łajba, jak sama zauważyłaś była stara i zbutwiała. Z pewnością nie służyła już do rejsów. Pokład był obszerny. Burty w kilku miejscach oderwane, a bocianie gniazdo leżało pod kajutą, i biorąc pod uwagę, że cały czas było ruchu mogłaś stwierdzić, że podczas burzy żyje własnym życiem. Przy drzwiach do kajuty kapitana leżały otwarte skrzynki, pełne mahakamskich spirytusów i innych mocnych trunków. Drzwi były otwarte, a z wnętrza słychać było coś jakby ryk archegryfa.

Avatar JurekBzdurek
Przygotowała swój kostur, by rzucić Marazm Selahii, zaklęcie paraliżujące, i wbiegła do wnętrza kajuty, by stawić czoła potworowi

Avatar Aarteek
Moderator
Potworem okazał się być nie kto inny jak Kurt Dysein, głośno chrapiący na bujanym fotelu, obok którego leżał pusta butelka jakiegoś alkoholu.

Avatar JurekBzdurek
W takim razie zamiast rzucać zaklęcie dźgnęła po prostu typa tępym końcem kostura, by go obudzić

Avatar Aarteek
Moderator
Kurt obudził się i złapał za miejsce dźgnięcia.
-Kim jesteś?-spytal z niepewnością i strachem

Avatar Enddzi
-Eh. Na kiego mi jeden but jak drugiego nie będę miał. Walgo położył buta obok, próbował rozczytać się z listu ale woda zrobiła swoje, Walgo zarzucił wędkę ponownie

Avatar Aarteek
Moderator
//o ty debilu, ja ci chce questa pie**olnac z listu a ty go wyrzucasz :O

Avatar Hadesares
//mogłeś dla zabawy zjeść list//

Avatar maxmaxi123
Aarteek pisze:
//o ty debilu, ja ci chce questa pie**olnac z listu a ty go wyrzucasz :O

//Dla mnie to wygląda na stwierdzenie, że list jest mokry i nijak się z niego rozczytać, niźli na wyrzucenie go.

Avatar Enddzi
Aarteek pisze:
Portowa dzielnica Novigradu. Do tego miejsca przypływają statki, a także wypływają. Oprócz domów jest tu dużo magazynów i karczm.

//o to mi chodziło, aartek mów tego questa//

Avatar Aarteek
Moderator
//to po ch*j wyrzucales list? mialem idee na taki pinkny wielopoziomowy quescik

Avatar JurekBzdurek
Aarteek pisze:
Kurt obudził się i złapał za miejsce dźgnięcia.
-Kim jesteś?-spytal z niepewnością i strachem

- Spêłnieniëm twöich próśb, a jak nie będziesz miał czym zapłacić to równocześnie twoim najgôrszym koszmarem. W skröcie jestem tu w sprawie twojego zlecenia na pötwory

Avatar Gekonnen
Właściciel
-Czego ku*wa? - Zatrząsł się nie w pełni przebudzony- Aaaa potwora - uśmiechnął się - nie wyglądasz mi na wiedźmina...

//możnaby kontynuować bo czemu nie

Avatar JurekBzdurek
Kobieta zmarszczyła nos i odpowiedziała ze słyszalnym akcentem - Ty nie wyglądasz na ktoś, kto może mi zapłacić za to zlecenie, a jednak z tobą rozmawiam. Daj mi szczegóły zadania, a resztą będę się sama martwić

Avatar Gekonnen
Właściciel
-Aaaa no więc w porcie się zalęgło. Książę mówi że kraken i go trza przebłagać. Inny że żagnice widział. A ktoś że to jaszczurka skrzydlata - ewidentnie pijany mężczyzna pokazał rękami kształt skrzydeł

Avatar JurekBzdurek
Kobieta pokazała ogłoszenie wcześniej zerwane przy "Zimoridku"
"Zlecenie na bazyliszka. Proszę uje**ć tę ku*wę czy cokolwiek to jest. Więcej można się dowiedzieć w dokach. Dużo zapłacę. Proszę pytać o Kurta Dyseina."

- Czyli mówisz mi, że wywiesiłeś ogłoszenie o zabicie bazyliszka w swoim magazynie, mając nadzieje że ktoś zgłosi się do księcia Nowigradu, w którym nie ma książąt w celu pokonania czegoś co na raz jest olbrzymią kałamarnicą, potworem z ryb i jakimś bliżej niedookreślonym drakonidem...- kobieta przetarła palcami bok nosa - Nigdy nie zrozumiem nordlingów. Możesz powiedzieć jeszcze raz, powoli i od początku?

Avatar Gekonnen
Właściciel
//wiem że zlecenie jest na bazyliszka. Typek gada od rzeczy

-Emmm, no - pociągnął nosem- Wychodzi z wody czy tam nadlatuje, pies to je**ł. Za*** to i będziemy kwita

Avatar JurekBzdurek
Czarodziejka nie radziła sobie z tutejszymi zwyczajami i mową na tyle dobrze, by móc zrozumieć, na ile poważnie mówił ten człowiek. Zamiast tego rzuciła Biały Klin, stosunkowo proste zaklęcie pozwalające zniwelować efekty użycia alkoholu na celu

Avatar Gekonnen
Właściciel
Nordling stęknął i zwymiotował. Nieprzyzwyczajony nawet do krzty magii.
-No więc... -zaczął spokojniej- Jest potwór w magazynie przy przystani. Rozpoznacie po ciaĺach, śmierdzi rzeźnią. Niektórzy mówią że jaki bazyliszek, a inni że żagnice czy co. Zabijcie go, pieniądze mam właśnie w magazynie. Zapłacę

Avatar JurekBzdurek
- Nie, nie rozpoznam. Pozbędę się szkodnika, ale zaprowadzisz mnie do tego magazynu, nie będę latała jak ogar gończy po całej przystani tylko dlatego, że nie chce ci się rzyci ruszyć - była bardzo dumna, że zapamiętała to przekleństwo

Avatar Gekonnen
Właściciel
Westchnął i wstał, aby pokazać...niezbyt pokaźną posturę. Świecił do niej oczkami z kwadratowej nieogolonej gęby
-Ja się tam nie ruszam, bo to Ty załatwisz stwora. Powiedziałem: rozpoznasz to rozpoznasz. Bierzesz zlecenie na moich warunkach wiedźmo

Avatar JurekBzdurek
Odpowiedziała, przyglądając się niedbale swoim paznokciom, jakby sprawdzając, czy nie wymagają przycięcia, wywołując na nich pomniejszą iluzję płomyków przeskakujących między palcami
- Gdyby nie fakt, że rozumiem nieprzyjemności płynące z kaca zmieniłabym cię przed chwilą w ropuchę, ale że też miałam okazję go doświadczyć, dostaniesz ostatnią szansę. Ultimatum jest proste - natychmiast robisz się znacznie grzeczniejszy albo za krótką chwilę zostaniesz karmą dla najbliższego kota. -

Avatar Gekonnen
Właściciel
-Wtedy możesz sobie wsadzić w dupę zapłatę - uśmiechnął się- Jestem szanowanym członkiem lokalnej społeczności

Avatar JurekBzdurek
- Czy wyglądam na kogoś, kto potrzebuje zapłaty? - dalej mówiąc do swoich paznokci wystrzeliła z siebie nieco mocy w prostym, niezbyt efektywnym za to efektownym zaklęciu powodującym kolorowe ogniki, szybko rozpełzające się po okolicznym drewnie, o zbyt niskiej temperaturze żeby je porządnie podpalić, jednak wystarczającej do osmalenia - Albo taką którą obchodzi co powie o mnie tutejsza społeczność - z błyskiem w oczach i niezbyt przyjemnym uśmiechem spojrzała mu prosto w twarz, równocześnie prostując rękę, z której posypały się gwałtowniejsze płomyki i wskazując w mającym wyglądać na magiczny geście wprost na przeklętego Nordlinga - Jestem tu dla potwora, a jeśli po drodze nauczę paru Nordlingów zachowania przy kobietach, będzie to dodatkowy bonus -

Avatar Gekonnen
Właściciel
-Zaprowadzę! - zawył .

Avatar JurekBzdurek
Pstryknęła palcami gasząc ogień, uśmiechnęła się i wskazała bez słów na drzwi

Avatar Gekonnen
Właściciel
Kurt wyszedł szybko jak błyskawica, przewracając przy tym stołek stojący przy drzwiach. Szedł jeszcze szybciej, najwyraźniej chciał mieć tą sprawę za sobą. Nabrzeże śmierdziało rybami, to czuła Aayala. gdyby miała wiedźmińskie zmysły, już z daleka wyczułaby odór ciał rozkładających się przed magazynem. Gdyby miała te zmysły, wiedziałaby co siedzi w ciemności. Pijak wskazał na odległy magazym. teraz nawet ona czuła smród trucheł. Zwyczajny drewniany budynek, czarny i brzydki
-Tam idź - powiedział drząc Kurt, ale po chwili poprawił się- Chyba, że mam zaprowadzi...

Avatar JurekBzdurek
- Dziękuję ci, dobry człowieku, dalej dam sobie radę sama. Poinformuję cię, gdy będzie po wszystkim, możesz odejść - czarodziejka uśmiechnęła się tak, żeby uświadomić człowiekowi że to ostatnie zdanie było więcej, niż pozwoleniem, po czym ruszyła w kierunku magazynu, chcąc mu się lepiej przyjrzeć z zewnątrz

Avatar Gekonnen
Właściciel
Odbiegł ile sił w nogach. Magazyn miał rozbite drzwi. Pręty mocujące były wygięte przez coś dużego. Ciał naliczyła siedem. Sami dorośli, jeden krasnolud, sześciu ludzi w tym jedna kobieta. Dwóch strażników,rybacy i kurtyzana. Prawdopodobnie pierwsza ofiara. Na zewnątrz leżały rozwalone skrzynie. Z jednej wysypywały się przemoczone ziarna. Luźne deski leżały wszędzie.

Avatar JurekBzdurek
Cóż, nie zamierzała rzucać się na nic na ślepo. Pierwszy pomysł na identyfikację był dosyć prosty, jednak nie do końca pewny - zaklęcie Oka Mistrza Ambrożego, pozwalające wysłać swój wzrok na odległość kilkudziesięciu metrów, połączony z Błędnym Ognikiem, najprostszym zaklęciem oświetlającym mogło co prawda zadziałać, jeśli jednak potwór okaże się niewidzialny lub wystarczająco mały i szybki może go nie zobaczyć. Cóż, od czegoś trzeba zacząć. Usiadła w medytacyjnej pozie, z kosturem na kolanach i za pomocą inkantacji i gestów rzuciła odpowiednie zaklęcia

Avatar Gekonnen
Właściciel
Coś tam było, nawet nie jedno coś. Jakieś stworzenia siedziały w mroku. Mozliwe, że rany ofiar, albo inny czar pomogą jej ustalić co żyje w magazynie

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku

Dodaj nowy temat Dołącz do grupy +
Avatar Gekonnen
Właściciel: Gekonnen
Grupa posiada 2164 postów, 31 tematów i 22 członków

Opcje grupy •PBF• Wiedźmin

Sortowanie grup

Grupy

Popularne

Wyszukiwarka tematów w grupie •PBF• Wiedźmin