Narkotyki

Avatar Richyard
Moderator
Według słownika sjp.pwn.pl, narkotyk to «substancja działająca na system nerwowy, powodująca uspokojenie, uśmierzenie bólu, odurzenie, euforię lub sen».

Alkohol, papierosy czy kawa też są narkotykami. Są to substancje psychoaktywne i uzależniające, które zabijają mnóstwo ludzi każdego roku.

Mam z nimi doświadczenie, więc jestem w stanie zrozumieć, dlaczego ludzie po nie sięgają. Ale to nie zmienia faktu, że jest to najgorszy syf.

Za PRL-u celowo rozpijano Polaków. Pijany naród nie jest w stanie myśleć krytycznie i jest podatny na manipulację. Myślicie, że teraz jest inaczej?

Nie dajcie się ogłupiać i nie sięgajcie po używki. Myślcie samodzielnie.

Jestem od nich wolny już od około pół roku (ostatnie piwo) i myślę zdecydowanie trzeźwiej od swoich rówieśników, którzy łapią się na bezmyślną konsumpcję. Polecam pójść w moje ślady. Narkotyki nie są cool. Uzależniają, szkodzą zdrowiu, zabijają i kosztują dużo. A co dają w zamian? Krótką przemijającą przyjemność.

Avatar ZnawcaLiteraturyPolskiej
Poczułem się trochę jak na wykładach pana policjanta w podstawówce.

Ja tam nie mam nic przeciwko ludziom którzy potrafią pić, czy brać miękkie narkotyki z umiarem. Trochę strata kasy, bo strasznie drogie cholerstwo, ale póki nie jesteś uzależniony to spoko.

Wydaję mi się, że tutaj najważniejsze to pamiętać, że używki nie służą do rozwiązywania problemów i możesz się od święta odstresować, ale to nie jest remedium na wszystko.

Avatar Nanook
Ja tam lubię niektóre narkotyki. W kontrolowanych sytuacjach są bardzo przyjemne i wcale nie szkodzą zdrowiu. Wszystko dla ludzi, jeżeli potrafisz z tego korzystać tak że sobie i innym nie szkodzisz.

Avatar To_masz___Problem
Moderator
LSD nie uzależnia :v

Avatar WladcaAwarow
Są lepsze środki.

Jak byłem mały łapałem grabie i kręciłem się w kółko. Siła odśrodkowa była zajebista, a jak się zatrzymałem to UUUUUU ALEŻ ZAJEBIŚCIE BUDYNKI CHODZĄ TYŁEM UUUUUUUUU.

Polecam zamiast narkotyków.

Avatar Filizaneczkaherbaty
Zależy jakie narkotyki.
Marihuana, czysta, lekarska, jest prawie nieszkodząca, a co więcej, pomaga w niektórych przypadkach epilepsji.
Zgodzę się z innym. Kawa, być może, ale moim zdaniem kawa zawsze ok
Alkohol... Ile on ludzi sprowadza na inwalidów? Ile zabija? A dopiero vo... Ile niszczy rodzin?
Papierosy, no... Yy.. Są złe. Nie tylko dla was, ale także dla osób z otoczenia, które przymusowo to wdychają, na dodatek, bardzo, bardzo trudno rzucić palenie

Avatar Litops
Richyard pisze:
Alkohol, papierosy czy kawa też są narkotykami. Są to substancje psychoaktywne i uzależniające, które zabijają mnóstwo ludzi każdego roku.

By zabić się kawą lub innym źródłem kofeiny, to trzeba być wybitnym *pip* lub z jakąś wyjątkową nietolerancją. Co do jej psychoaktywności i uzależniania się zgodzę, działa mocno na układ hormonalny, ale jeśli się to kontroluje i nie bierze, by ulżyć sobie w trudnych chwilach, to jest ona korzyść.

Avatar Marequel
Richyard pisze:
Według słownika sjp.pwn.pl, narkotyk to «substancja działająca na system nerwowy, powodująca uspokojenie, uśmierzenie bólu, odurzenie, euforię lub sen».

Tak trochę z dupy ta definicja. Nie daje miejsca na substancje psychoaktywne nie będące narkotykami
Według definicji które ja znam narkotyki to grupa substancji psychoaktywnych które poza wpływem na działanie mózgu wpływają też na świadomość. Z tego powodu np. alkohol jest narkotykiem, maruhuana jest, ale papierosy, kawa, czekolada już nie, mimo że wszystkie wymienione są substancjami psychoaktywnymi
Z resztą mechanizm uzależniania od kawy jest dość ciekawy. Chyba najłatwiej się od tego oduzależnić.

A co do substancji psychoaktywnych samych w sobie to moim zdaniem te które nie są narkotykami, jeżeli ogranicza sie ich stosowanie tylko do momentu w którym potrzebny ci jest jego efekt jest spoko(może poza papierosami, odnośnie nich nie widzę powodu do bronienia tego syfu)
A odnośnie narkotyków tak typowo, to tych miękkich moim zdaniem warto spróbować przynajmniej raz, ale jak się nie ma 100% pewności że umie sie siebie pilnować to lepiej się nie zbliżać do nich częściej niż raz czy dwa na rok. Albo najlepiej wcale

Avatar Nanook
A to kofeina nie wpływa na świadomość?

Avatar CzarnyGoniec
Moderator
Wpływa.
Granica między kawą, a miękkimi narkotykami nie jest jakościowa, tylko ilościowa. To arbitralna granica, którą trzeba gdzieś postawić.

Avatar Nanook
Pewnie trzeba, ale nie rozumiem czemu stawiać tę granicę nad kofeiną i wykluczać ją z grona narkotyków. Przecież to jest typowy stymulant.

Avatar CzarnyGoniec
Moderator
A to nie wiem, nie chcę też odpowiadać za Maraquela.

Osobiście czytałem opracowania zarówno zaliczające kofeinę do narkotyków, jak i te, które jej do narkotyków nie zaliczają. Mi w sumie nie przeszkadza żadna opcja.

Avatar Richyard
Moderator
Zgadzam się z Nanookiem. Oczywiście, że kofeina jest narkotykiem. Stymuluje ona ośrodkowy układ nerwowy, zwiększając czujność. Dlatego chociażby kofeinę znajdziesz w energetykach. A ludzie się od niej uzależniają.

Osobiście nie spożywam żadnego produktu, który zawiera kofeinę. Żadnych pepsi, coca col, energetyków, herbat, kakao, czekolad itp.

Avatar CzarnyGoniec
Moderator
Richyard pisze:
Osobiście nie spożywam żadnego produktu, który zawiera kofeinę. Żadnych pepsi, coca col, energetyków, herbat, kakao, czekolad itp.
o.O
Nawet herbaty?
Pijasz jakiekolwiek ciepłe napoje?

Avatar Richyard
Moderator
Nawet. Pijam tylko butelkowaną wodę niegazowaną, bez żadnych dodatków.

ZnawcaLiteraturyPolskiej pisze:
Ja tam nie mam nic przeciwko ludziom którzy potrafią pić, czy brać miękkie narkotyki z umiarem. Trochę strata kasy, bo strasznie drogie cholerstwo, ale póki nie jesteś uzależniony to spoko.

Wydaję mi się, że tutaj najważniejsze to pamiętać, że używki nie służą do rozwiązywania problemów i możesz się od święta odstresować, ale to nie jest remedium na wszystko.

Lubię być konsekwentny. Jeżeli postanowię sobie, żeby czegoś nie robić - to nie robię tego pod żadnym wyjątkiem. Jest to mój osobisty kod, którego przestrzegam. Wzięcie jakiegoś narkotyku oznaczałoby złamanie własnego kodu, własnych wartości.

Avatar Litops
Ja uważam, że narkotyki brać można. W odpowiednich ilościach mogą okazać się obojętne lub nawet pozytywne dla organizmu. Na przykład kofeina pomogła mi uregulować zegar biologiczny. Dosis facit venenum. Ale i tak podoba mi się Twoja konsekwantność.

Avatar Marequel
CzarnyGoniec pisze:
Wpływa.
Granica między kawą, a miękkimi narkotykami nie jest jakościowa, tylko ilościowa. To arbitralna granica, którą trzeba gdzieś postawić.

Lol niby jak. Nigdy nie spotkałem sie z tym żeby kofeina wpływała w jakikolwiek sposób na świadomość, z resztą sposób jej działania też by na to nie wskazywał, bo nawet nie pobudza, a poprostu blokuje receptory. Z resztą kwestia ilościowa to też moim zdaniem kwestia dyskusyjna, bo osiągnięcie dawki która może zaszkodzić graniczy z cudem

Avatar Nanook
A czym według ciebie jest świadomość? Bo kofeina jak najbardziej oddziałuje na ośrodkowy układ nerwowy.

Avatar Richyard
Moderator
Litops pisze:
Ja uważam, że narkotyki brać można. W odpowiednich ilościach mogą okazać się obojętne lub nawet pozytywne dla organizmu. Na przykład kofeina pomogła mi uregulować zegar biologiczny. Dosis facit venenum. Ale i tak podoba mi się Twoja konsekwantność.

W przypadku używek nie ma znaczenia dawka. To jest zwykłe usprawiedliwianie ("przecież kieliszek wódki raz na tydzień nikomu nie zaszkodzi"). Pewnie, że nie zaszkodzi, ale jest to zwykłe zaproszenie do dalszego picia ("skoro jeden kieliszek nie zaszkodzi, to dlaczego dwa miałyby" itd.). Na rozbudzenie wolałbym wziąć szybki zimny prysznic niż truć się kofeiną.

Avatar Marequel
Nanook pisze:
A czym według ciebie jest świadomość? Bo kofeina jak najbardziej oddziałuje na ośrodkowy układ nerwowy.

Chodzi o to że stan po wypiciu kawy nie różni sie prawie w żaden sposób od stanu normalnego. Nie czujesz zmęczenia i tyle, w żaden sposób nie może wpłynąć na podejmowane przez ciebie decyzje, zachowanie, ani nic takiego. Rozregulowanie cyklu dobowego i ilości produkowanych hormonów to inna sprawa
Richyard pisze:
W przypadku używek nie ma znaczenia dawka. To jest zwykłe usprawiedliwianie ("przecież kieliszek wódki raz na tydzień nikomu nie zaszkodzi"). Pewnie, że nie zaszkodzi, ale jest to zwykłe zaproszenie do dalszego picia ("skoro jeden kieliszek nie zaszkodzi, to dlaczego dwa miałyby" itd.). Na rozbudzenie wolałbym wziąć szybki zimny prysznic niż truć się kofeiną.

To mi troche wygląda na zbyt wielkie generalizowanie. To na tym właśnie polega że jak umiesz przystopować kiedy trzeba to tego problemu nie ma

Avatar Litops
Richyard pisze:
W przypadku używek nie ma znaczenia dawka. To jest zwykłe usprawiedliwianie ("przecież kieliszek wódki raz na tydzień nikomu nie zaszkodzi"). Pewnie, że nie zaszkodzi, ale jest to zwykłe zaproszenie do dalszego picia ("skoro jeden kieliszek nie zaszkodzi, to dlaczego dwa miałyby" itd.). Na rozbudzenie wolałbym wziąć szybki zimny prysznic niż truć się kofeiną.


Skoro jeden nie zaszkodzi, to kolejny i kolejny już może.
Paracelsus pisze:
Dosis facit venenum.
Wodą też można się otruć.

Avatar Mijak
Właściciel
Richyard pisze:
jest to zwykłe zaproszenie do dalszego picia ("skoro jeden kieliszek nie zaszkodzi, to dlaczego dwa miałyby" itd.).

Uuu, równia pochyła.

Avatar Richyard
Moderator
Mijak pisze:
Uuu, równia pochyła.

Nie myślałem o tym w ten sposób. Może i racja, wypicie jednego kieliszka nie musi oznaczać wypicie drugiego. Z tym że po pewnym czasie uodparniamy się na działanie używek i potrzebujemy większej dawki, żebyśmy doświadczyli tego samego efektu, co za pierwszym razem, co z kolei może, ale nie musi oczywiście, prowadzić do zwiększenia dawki. Dlatego nie widzę powodu, dla którego warto ryzykować i zdecydowanie lepiej po prostu trzymać się od używek z daleka

Avatar Litops
Mijak pisze:
Uuu, równia pochyła.

Chociaż wypicie jednego kieliszka zmniejsza opory przed kolejnym i kolejnym i kolejnym i... ko... ko... ko... olejnym i... *zgon*.

Avatar Richyard
Moderator
Nawet jeżeli założymy, że osoba pijąca wódkę będzie posiadała wyśmienitą samokontrolę i nie zmniejszą się jej opory po wypiciu kieliszka, to i tak z czasem ta osoba uodporni się na działanie wódki i będzie potrzebowała większej ilości. Będzie mogła ją co prawda odstawić i wrócić do niej po pewnym czasie, nie zaprzeczam temu. Tylko co daje wódka, żeby po nią sięgać w pierwszej kolejności? Przy odpowiednio małej ilości podobno może wpłynąć pozytywnie na zdrowie. Ale szczerze wątpię, że ludzie piją wódkę dla celów zdrowotnych.

Avatar Nanook
Marequel pisze:
Chodzi o to że stan po wypiciu kawy nie różni sie prawie w żaden sposób od stanu normalnego.


Jak to się nie różni? Twój umysł jest o wiele bardziej wyostrzony, polepsza ci się nastrój, ośrodek ruchowo-czuciowy lepiej działa. Dodaje pewności siebie, zwiększa koncentrację. Tak jak typowy stymulant.

Avatar Marequel
Czyli efekt identyczny poprostu z wyspaniem sie. I kofeina nie jest w stanie zrobić nic ponad to. A wyspanie to stan jak najbardziej normalny

Avatar Nanook
Nie, to nie jest efekt identyczny z wyspaniem się. Stosując twoją logikę równie dobrze można stwierdzić, że kokaina nie jest narkotykiem.

Podsumujmy: kofeina uzależnia, polepsza nastrój, zwiększa pewność siebie, podwyższa koncentrację i zdolności ruchowe. Może prowadzić do zawrotów głowy, zwiększonego ciśnienia krwi i nerwowości. Jest narkotykiem. Słabszym niż inne stymulanty, ale nadal jest stymulantem, czyli narkotykiem.

Avatar Marequel
Tylko że stymulanty zwiększają możliwości, a kofeina zmniejsza zmęczenie. Z resztą gdzie widzisz różnice między normalbym brakiem zmęczenia, a brakiem zmęczenia po kofeinie. Jak dla mnie to efekty identyczne jak różnica między wyspaniem a niewyspaniem. No i tak, kofeina łatwo uzależnia, ale nie jest ciężko sie oduzależnić.

Avatar Richyard
Moderator
Zgodnie z angielską Wikipedią, kofeina jest psychoaktywnym narkotykiem

Caffeine is a central nervous system (CNS) stimulant of the methylxanthine class.It is the world's most widely consumed psychoactive drug. Unlike many other psychoactive substances, it is legal and unregulated in nearly all parts of the world. There are several known mechanisms of action to explain the effects of caffeine. The most prominent is that it reversibly blocks the action of adenosine on its receptor and consequently prevents the onset of drowsiness induced by adenosine. Caffeine also stimulates certain portions of the autonomic nervous system.

Źródło: en.m.wikipedia.org/wiki/Caffeine

Substancja psychoaktywna, substancja psychotropowa – substancja chemiczna (związek chemiczny) oddziałująca na ośrodkowy układ nerwowy przez bezpośredni wpływ na funkcje mózgu, czego efektem są czasowe zmiany postrzegania, nastroju, świadomości i zachowania.

źródło: pl.m.wikipedia.org/wiki/Substancja_psychoaktywna


I jeszcze
"Narkotyk, substancja psychoaktywna, środek odurzający, używka – to określenia o podobnym znaczeniu stosowane wymiennie w języku potocznym. W medycynie, psychologii aktualnie obowiązującym nazewnictwem jest substancja psychoaktywna. W medycynie „narkotykami” określa się te substancje psychoaktywne, które działają m.in. przeciwbólowo poprzez określone receptory mózgowe (opioidowe). Z kolei pojęcie narkomanii wywodzi się od słowa "narcos" co oznacza odurzenie, senność, uśpienie.
Substancje psychoaktywne:
wpływają na centralny układ nerwowy
przyjmowane są w celu doznania przyjemności, zmiany świadomości, uzyskania określonego nastoju, przeżycia ekstremalnych doznań
wpływają na organizm człowieka powodując w różnym stopniu zmiany psychiczne (np. euforię, zmieniony odbiór rzeczywistości, iluzje, omamy, zaburzenia pamięci) oraz fizyczne (np. wzrost ciśnienia krwi, przyspieszenie tętna, pobudzenie)
przewlekle przyjmowane mogą prowadzić do uzależnienia, które często nazywane też jest narkomanią czy toksykomanią
mają pochodzenie naturalne lub syntetyczne
często, szczególnie w publikacjach popularnych są dzielone na tzw. narkotyki miękkie (jako bezpieczne, mało szkodliwe) oraz twarde (niebezpieczne, groźne). Za „narkotyk miękki" uznawana jest np. marihuana. Określenia te są mylące, nieprawdziwe, dają złudne poczucie bezpieczeństwa np. przy stosowaniu marihuany.
W Polsce obowiązuje podział substancji psychoaktywnych na trzy główne grupy:
alkohol, opiaty, leki uspokajające i nasenne (działające głównie rozluźniająco, uspokajająco, nasennie)
kanabinole i inne substancje halucynogenne, lotne rozpuszczalniki (działające głównie euforycznie, powodujące omamy, urojenia)
kokaina i inne substancje stymulujące, nikotyna (działające pobudzająco, podwyższające nastrój)"

Klasyfikacja substancji psychoaktywnych
W Polsce od 1992 r. obowiązuje Międzynarodowa Statystyczna Klasyfikacja Chorób i Problemów Zdrowotnych ( ICD - 10). Wśród substancji psychoaktywnych wyodrębniono szereg grup, przyjmując jako kryteria podziału:

powszechność stosowania
powodowanie problemów zdrowotnych oraz społecznych
sposób przyjmowania
Klasyfikacja ICD - 10 wyróżnia zaburzenia psychiczne i zachowania spowodowane przyjmowaniem następujących substancji psychoaktywnych:


alkoholu
opiatów
kanabinoli
leków uspokajających i nasennych
kokainy
innych niż kokaina substancji stymulujących, w tym kofeiny
substancji halucynogennych
tytoniu
lotnych rozpuszczalników
używaniem kilku substancji psychoaktywnych lub innych substancji niż wyżej wymienione

Źródło: www.kbpn.gov.pl/portal?id=112184

Avatar Litops
Odnoszę wrażenie, że moje cytowanie pewnej zasady toksykologii jest ignorowane, więc napiszę po polsku: dawka czyni trucizną.

Avatar Richyard
Moderator
W obowiązującej w Polsce klasyfikacji chorób ICD-10 (w części poświęconej zaburzeniom związanym ze stosowaniem substancji psychoaktywnych) wyszczególniono kofeinę jako substancję psychoaktywną. Jeżeli ktoś chce się jeszcze wykłócać, że kofeina nie jest narkotykiem (chyba że wskaże mi, że substancja psychoaktywna nie jest tym samym co narkotyk)


Litops, w porządku. Nie mówię przecież, że wypicie kieliszka wódki zabije cię. Jeżeli chcesz użytkować substancje psychoaktywne, nie mogę Ci tego zabronić. To twoja decyzja i konsekwencje. Ja tam nie zamierzam ich tykać z wielu powód: chcę zachować trzeźwy umysł, kosztują dużo, szkodzą zdrowiu, uzależniają, nie potrzebuje ich żeby być szczęśliwym, jestem w stanie poradzić sobie w każdej sytuacji bez nich itp. itd.

Avatar CzarnyGoniec
Moderator
Marequel pisze:
bo nawet nie pobudza, a poprostu blokuje receptory.
efektem blokowania nie jest przypadkiem pobudzenia?
[Edit] nanók już to poruszył

Marequel pisze:
Z resztą kwestia ilościowa to też moim zdaniem kwestia dyskusyjna, bo osiągnięcie dawki która może zaszkodzić graniczy z cudem
z marihuaną jest podobnie

Avatar Mijak
Właściciel
Pytanie - czy w takim razie glukoza, magnez i kwasy tłuszczowe omega-3 są substancjami psychoaktywnymi? W końcu wpływają na funkcjonowanie mózgu.

Avatar Marequel
Mijak pisze:
Pytanie - czy w takim razie glukoza, magnez i kwasy tłuszczowe omega-3 są substancjami psychoaktywnymi? W końcu wpływają na funkcjonowanie mózgu.

I o coś takiego mi chodzi cały czas

Avatar WladcaAwarow
Aż mi się przypomniało jak Peterson mówił że kiedyś ludzie ćpali jakieś patyki i widzieli DNA.

Coś takiego było.

Avatar Nanook
Ćpać patyki? xd

Pewnie chodzi o ayahuascę, która zawiera DMT.

Albo tatarak zwyczajny, który notabene rośnie też w Polsce.

Avatar WladcaAwarow
Nie wiedziałem jak to inaczej nazwać

Mogli ćpać

Avatar CzarnyGoniec
Moderator
Mijak pisze:
Pytanie - czy w takim razie glukoza, magnez i kwasy tłuszczowe omega-3 są substancjami psychoaktywnymi? W końcu wpływają na funkcjonowanie mózgu.
różnica jestczysto ilościowa.
To jak próbować odróżnić strumyk od rzeki.

Wiadomo, że jakcoś ma metr szerokości to to jest strumień, a jak 20 m to rzeka.

Ale nie ma jednoznacznej definicji, czy od 3m szerokości, czy od 5 zaczyna się rzeka.

To re wymienione przez Ciebie substancje to na pewno strumień, amfetamina to na pewno rzeka.
A kawa ma 5 m szerokości, więc to zależy od definiującego. Richyard już pokazał, że w klasyfikacji medycznej zwykle uznaje się ją za substancję psychoaktywną.

Avatar Mijak
Właściciel
Chodzi mi też o to, że jeśli coś wpływa na funkcjonowanie mózgu, to nie oznacza od razu, że zmienia je na gorsze.

Avatar Marequel
Tylko podział na narkotyki i substancje psychoaktywne to coś co moim zdaniem powinno sie rozważyć

Avatar WladcaAwarow
Mijak pisze:
Chodzi mi też o to, że jeśli coś wpływa na funkcjonowanie mózgu, to nie oznacza od razu, że zmienia je na gorsze.

Grabie wpływają pozytywnie
Sam sprawdzałem

Avatar Pobozny
Litops pisze:
Ja uważam, że narkotyki brać można. W odpowiednich ilościach mogą okazać się obojętne lub nawet pozytywne dla organizmu. Na przykład kofeina pomogła mi uregulować zegar biologiczny. Dosis facit venenum. Ale i tak podoba mi się Twoja konsekwantność.


To wcale nie tak, że większość używek niszczy nasz mózg

Avatar Richyard
Moderator
Przecież powiedział, że w odpowiednich ilościach, Poborzny

Avatar Marequel
Tylko że od jednej dawki mózg ci nie odpadnie

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku

Dodaj nowy temat Dołącz do grupy +
Avatar Mijak
Właściciel: Mijak
Grupa posiada 24477 postów, 621 tematów i 170 członków

Opcje grupy Wielki Zderz...

Sortowanie grup

Grupy

Popularne

Wyszukiwarka tematów w grupie Wielki Zderzacz Poglądów