Witam.
Ogólnie mam wrażenie, że wielu żartuje i drwi sobie z "bab z cześcią wstydliwą ciała męszczyzny". Często się takie rzeczy słyszy, i ogólnie można powiedzieć, że pomiędzy katolikami a transami jest konflikt.
Powiem wam, że niekoniecznie musi być.
Transseksualizm jest poważnym problemem, i musimy wykazać się tutaj empatią, a nie "lol, chłop przebrany za babem"
Chcielibyście mieć świadomość, że nie pasujecie do swojego ciała? Niektórzy chyba nie rozumieją jaki to jest problem
tak samo jest z homo
Co mi się nie podoba?
Głoszenie wszem i wobec propagandy jakoby należałoby swój stan jako innej płci niż fizyczna zaakceptować
Jest to bowiem źle rozumiana wolność - a mianowicie beztroska.
Albowiem nic na świecie nie jest przypadkowe, także takie problemy są dziełem Boga
My jako Chrześćjanie i Katolicy powinniśmy pomagać takim ludziom.
PS> IMO niestety Transeksualiści nigdy nie będą taką płcią, jako chcą zostać...

Zaloguj się



