Skuteczne metody nauki

Avatar
Konto usunięte
Szukam owych.
Macie jakieś swoje?

Avatar korobov
1. Nie ucz się dziennie dłużej niż 2 godziny pod rząd, a dziennie maksymalnie 6.
2. Po godzinie/45 minutach rób sobie przerwy 15-minutowe.
3. Miej na podorędziu jakieś słodkości typu czekolada, cukierki czy jakieś herbatniczki.
4. Posaiadaj zieloną bądż biała herbatę, słodzoną najlepiej miodem.
5. Nie ucz się 2 godziny po przebudzeniu.
6. Nauka późnym wieczorem jest najgorszym, co możesz zrobić.
7. Wietrz pomieszczenie, w którym przebywasz.

Avatar
Konto usunięte
Wysiłek fizyczny przed nauką czy po?

Avatar CzarnyGoniec
korobov pisze:
5. Nie ucz się 2 godziny po przebudzeniu.
6. Nauka późnym wieczorem jest najgorszym, co możesz zrobić.
Cholera. Chyba robię coś nie tak...
8. Nie miej dziewczyny

Avatar pan_hejter
Nie trzymam się żadnej z zasad korbova.

Z nauką jest ten problem że albo masz to coś co ci na nią pozwala i do niej zmusza albo nie.

Ja najlepiej się ucze pod presją dzień przed sprawdzianem o 23.

Avatar
Konto usunięte
CzarnyGoniec pisze:
8. Nie miej dziewczyny


To mi nie grozi bo prędzej chłopaka

Avatar ZnawcaLiteraturyPolskiej
korobov pisze:
1. Nie ucz się dziennie dłużej niż 2 godziny pod rząd, a dziennie maksymalnie 6.
2. Po godzinie/45 minutach rób sobie przerwy 15-minutowe.
3. Miej na podorędziu jakieś słodkości typu czekolada, cukierki czy jakieś herbatniczki.
4. Posaiadaj zieloną bądż biała herbatę, słodzoną najlepiej miodem.
5. Nie ucz się 2 godziny po przebudzeniu.
6. Nauka późnym wieczorem jest najgorszym, co możesz zrobić.
7. Wietrz pomieszczenie, w którym przebywasz.


Przyda się w moim planie "stań się lepszy, lub umrzyj z wycieńczenia"

(Btw 9 nie przeglądaj Jeja w każdej wolnej chwili)

Avatar
Konto usunięte
ZnawcaLiteraturyPolskiej pisze:
(Btw 9 nie przeglądaj Jeja w każdej wolnej chwili)


O huy

Avatar Litops
Moderator
Polecam gorąco fiszki, a przy dłuższych i bardziej skomplikowanych zagadnieniach, pisanie streszczeń, map myśli. Warto się uczyć z kimś. To, czego nie rozumiesz, kolega może Ci wytłumaczyć, a jeśli on czagoś nie rozumie, a ty rozumiesz to trochę, to w trakcie tłumaczenia jest duża szansa, że rozwiązanie przyjdzie Ci do głowy. Warto sobie zadawać pytania np.: „Dlaczego Brasília, a nie Rio de Janiero, jest stolicą Brazylii”. Samo wytłumaczenie możesz po jakimś czasie zapomnieć, ale najważniejsza informacja - Brasilia jest stolicą RdJ, zostaje na dłużej.

Avatar korobov
pan_hejter pisze:

Ja najlepiej się ucze pod presją dzień przed sprawdzianem o 23.

Ja dawałem najlepsze dla siebie. Dla każdego to coś innego. Ja nie będę się uczył o 23, bo od 5 jestem na nogach często, zwłaszcza w lato. No i stres też jest niezłym modyfikatorem, jednak pozytywny stres. Jeśli ktoś zmusza Cię do nauki długotrwale, ślęcząc Ci nad łbem cały czas, to naturalne, że nic nie zrozumiesz.

Avatar CzarnyGoniec
Moją metodą nauki jest próba opowiedzenia sobie/ innym o tym, czego się nauczyłem.
I próba potraktowania tego, jak czegoś fascynującego.

Avatar Ether
Ja polecam palić szlugaski. Wzmacniają oporność połączeń neuronowych.

W liceum lubiłem sobie wypić piwerko, ale zwykle po nim nie chciało mi się uczyć. :/

No i memuchy są złe. Twój mózg ma określoną pojemność i przeglądając dziesiątki różnych obrazków go zapychasz.

Ale na ch*j ci to mówić, jeśli przez ileś tam lat nie wypracowałeś swojej metody to lepiej się zabij czy coś. Więcej czasu zajmie ci przestawienie się na te, niż dopracowanie swoich.

Avatar Litops
Moderator
Ether pisze:
Ja polecam palić szlugaski. Wzmacniają oporność połączeń neuronowych.

W liceum lubiłem sobie wypić piwerko, ale zwykle po nim nie chciało mi się uczyć. :/

No i memuchy są złe. Twój mózg ma określoną pojemność i przeglądając dziesiątki różnych obrazków go zapychasz.

Ale na ch*j ci to mówić, jeśli przez ileś tam lat nie wypracowałeś swojej metody to lepiej się zabij czy coś. Więcej czasu zajmie ci przestawienie się na te, niż dopracowanie swoich.

Doceniam ogromny... OGROMNY poziom merytoryczny tego posta.

Avatar pan_hejter
Ether pisze:
Ja polecam palić szlugaski. Wzmacniają oporność połączeń neuronowych.


Co?


No i memuchy są złe. Twój mózg ma określoną pojemność i przeglądając dziesiątki różnych obrazków go zapychasz.


Pamięć krótkotrwała =/= pamięć długotrwała.

Avatar CzarnyGoniec
Ether pisze:
Ale na ch*j ci to mówić, jeśli przez ileś tam lat nie wypracowałeś swojej metody to lepiej się zabij czy coś. Więcej czasu zajmie ci przestawienie się na te, niż dopracowanie swoich.
Człowiek potrafi uczyć się przez całe życie

a życzenie komuś śmierci z tak błahego powodu nie jest miłe

Avatar Litops
Moderator
CzarnyGoniec pisze:
życzenie komuś śmierci z tak błahego powodu nie jest miłe

Bardziej bym powiedział, że to namawianie do samobójstwa, a to już jest przestępstwo.

Avatar Ether
@hejter,
yup, nikotyna właśnie to robi. Gorzej Ci się po nich myśli, ale jeśli chcesz podjąć jakąś decyzję to lepiej jest zapalić. Bardziej prawdopodobne, że wybierzesz tę optymalną.

@Litops,
a dziękuję

Edit. teraz ty się zabij. ioio, policja, proszę przyjechać na dżedża. xD

@Goniec,
No luzik, ale serio, każdy ma swoją metodę, uczysz się uznajmy dziesięć lat i uważasz, że jest nieefektywna to ją dopracuj, a nie zmieniaj. Zwłaszcza, że później jest to prawie nieprzydatne.
Na uniwerku mam dostęp do wszystkich prezentacji i wykładów audio, więc wszystkie myki, których uczyłem się w szkole są mi nieprzydatne.

A za to życzenie śmierci to sorki, tak tylko powiedziałem.

Avatar CzarnyGoniec
Ether pisze:
No luzik, ale serio, każdy ma swoją metodę, uczysz się uznajmy dziesięć lat i uważasz, że jest nieefektywna to ją dopracuj, a nie zmieniaj. Zwłaszcza, że później jest to prawie nieprzydatne.
Na uniwerku mam dostęp do wszystkich prezentacji i wykładów audio, więc wszystkie myki, których uczyłem się w szkole są mi nieprzydatne.
W sensie, że na uniwerku nie wymagają od Ciebie nauki?

Avatar Ether
źle napisałem.
Po prostu mając cały czas nieograniczony dostęp do materiału nie potrzebuję robić notatek na wykładach, uczyć się na pamięć z fiszek czy inne cuda.
Na moim kierunku akurat są dwa typy zadań, za które mogę dostać ocenę - wypracowania, na które mam dwa tygodnie, mogę napisać przy komputerku w domu albo egzaminy, które będę miał za miesiąc. Trochę ch*jnia, bo dostaję kartkę z dwunastoma pytaniami, muszę wybrać dwa i je opisać (co jest akurat zajebiste), ale mam na to 1,5h.

Więc teoretycznie mogę dowolną ilość razy powtórzyć sobie cały wykład mając dostęp do prezentacji, która tam była i do tego, co mówił wykładowca.

(w całym tym tekście chodzi mi o to, że i tak za chwilę nie będzie tego najprawdopodobniej potrzebował).

Avatar CzarnyGoniec
Ether pisze:
Więc teoretycznie mogę dowolną ilość razy powtórzyć sobie cały wykład mając dostęp do prezentacji, która tam była i do tego, co mówił wykładowca.
No i powtarzanie tego jest formą nauki, czyż nie?
U mnie sporo osób używa fiszek, notatek, streszczeń i tym podobnych cudów.

Ja na studiach uczę się dużo więcej, niż to robiłem do liceum włącznie

Avatar ZnawcaLiteraturyPolskiej
Śmierdzi humanem, więc ci nie zaufam

Avatar pan_hejter
CzarnyGoniec pisze:

Ja na studiach uczę się dużo więcej, niż to robiłem do liceum włącznie


Same here
Zdjęcie użytkownika pan_hejter w temacie Skuteczne metody nauki

Zadania z chemii to zadania z chemii musisz zrobić 50 by robić je perfekcyjnie

Avatar
Konto usunięte
fuj chemia

Avatar Marequel
Jak dla mnie memy są genialną metodą nauki ale trzeba ogarnąć dużo ludzi mających talent do tego. Jeśli coś jest śmieszne to łatwo można to zapamiętać, dlatego memy historyczne i biolchemiczne to złoto. Przykład memicznego opisania wiązania jonowegoZdjęcie użytkownika Marequel w temacie Skuteczne metody nauki

Avatar pan_hejter
E... Nie opisałbym tak tego. Bo Na z chęcią odda ten elektron bo go nie potrzebuje, to współpraca a nie kradzież.

Avatar Marequel
Chlor bierze elekron a sód goni dzbana i tak sie przyciągają

Avatar pan_hejter
Sód ma o jeden elektron za dużo bo najlepiej to byłoby mu mieć konfiguracje elektronową, neonu. A chlorowi to by się jeden elektron przydał, żeby mieć konfigurację elektronową argonu. Więc co robią? Deal deal robią układ gdzie jeden bierze drugi oddaje. Powstaje korzystny układ energetczny dla obydwu. No ale sód jest zbytnią pi**ą pod względem elektroujemności, by stworzyć konkretniejsze wiązanie więc tworzy kryształ jonowy.

Avatar Litops
Moderator
Jak mowa o psychologii kongwitywnej polecam na dobry start tę książkę.

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku

Dodaj nowy temat Dołącz do grupy +
Avatar Mijak
Właściciel: Mijak
Grupa posiada 52097 postów, 1183 tematów i 312 członków

Opcje grupy Wielki Zderz...

Sortowanie grup

Grupy

Popularne

Wyszukiwarka tematów w grupie Wielki Zderzacz Poglądów