Trójpodział władzy w praktyce

Avatar Mijak
Właściciel
Założenia trójpodziału władzy znamy chyba wszyscy - władza ustawodawcza, wykonawcza i sądownicza muszą być niezależne od siebie nawzajem, bo pełnia władzy w rękach jednej osoby otwiera furtkę do ogromnych nadużyć.
Ale od dawna było dla mnie zagadką, jak to ma wyglądać w praktyce. Co ma sprawić, że te organy władzy będą od siebie niezależne? Jedna osoba nie może zajmować stanowisk w więcej niż jednym z tych organów władzy, ale przecież wiele osób może być ze sobą powiązanych wspólnymi interesami i umowami.
Ludzie narzekają, że Kaczyński pociąga za wszystkie sznurki, ale czy nie na tym w założeniu polegają partie polityczne? Rządzi grupa, która cieszy się największym poparciem społeczeństwa. A gdy wyborca popiera jakąś partię, to popiera ją w pełni, nie myśli raczej "PO będzie lepsze do władzy ustawodawczej, ale do wykonawczej wybrałbym PiS" - więc proporcjonalny udział różnych partii w różnych organach władzy siłą rzeczy będzie podobny.
Czy w polskim prawie istnieją jakiekolwiek przepisy mogące skutecznie przeciwdziałać takiej monopolizacji władzy? Szukałem czegoś na ten temat, ale nie znajduję nic konkretnego.

Już pominę kwestię tego, czy trójpodział władzy i demokracja faktycznie są korzystne - sam jestem wobec tych idei bardzo sceptyczny, ale na potrzeby tego tematu załóżmy, że są one naszym celem.
Moim zdaniem jedynym skutecznym sposobem byłyby powszechne wybory na przedstawicieli każdego rodzaju władzy przy czym każdy wyborca mógłby brać udział tylko w jednym z trzech głosowań.
Nie przychodzi mi do głowy żaden inny sposób, by skutecznie uniemożliwić jednej grupie przejęcia władzy we wszystkich organach, dopóki nie ma co najmniej 80% poparcia.

Avatar CzarnyGoniec
Z listy ważnych rzeczy - nie zupełnie niezależne, bo to niemożliwe, ale dające do niezależności.

A co do sądów i polityki - jest mimo wszystko spora różnica między sytuacją, gdy parlament może kogoś wsadzić do więzienia, bo tak przegłosował, a sytuacją, gdzie wpływa na to, kto zostanie sędzią.

Plus fakt, że parlament nie może sędziów odwoływać (co PiS nielegalnie i tak robi) sprawia, że sędziowie są mniej zależni od partii.
Owszem, teoretycznie sędzia może się dogadać z partią, ale to przecież zupełnie inne sytuacje, gdy za niegogadanie się z nią straci posadę, bądź nie.

Ostatecznie - jako, że sędziowie nie są wybierani hurtowo, tylko stopniowo w miarę zwalniania wakatów - to nawet zakładając, że nie są uczciwi, tylko działają na rzecz partii - partia rządząca nigdy nie ma po swojej stronie wszystkich sędziów, część z nich została przecież wybrana przez poprzednie kadencje.

A jeśli założymy, że jakiś sędzia jest uczciwy - to w modelu, gdzie parlament nie może go odwołać może być uczciwy i apolityczny. W innych zaś modelach - nawet gdyby chciał być uczciwy, to nie ma ku temu władzy.

I ostatecznie idea jest taka, żeby dawać jak najmniej władzy pojedynczemu człowiekowi.
Co innego, gdy Kaczyński musi się sporo namęczyć i złamać prawo by dostać namiastkę władzy absolutnej, a co innego gdyby dostał ją tak po prostu - bo wygrał wybory.

Trójdział jest przeciwieństwem władzy absolutnej. Myślę, że nawet taki, co średnio działa i tak jest spoko, bo oddala kraj od dyktatury

Avatar Litops
Moderator
Smutna prawda. Jeśli jedna osoba ma dość dużo „marionetek”, to demokracja nie ma sensu. „Żyłkami” oprocz pieniędzy mogą być blędy poznawcze, manipulacje, demagogia i populuzm.Zdjęcie użytkownika Litops w temacie Trójpodział władzy w praktyce

Avatar CzarnyGoniec
Litops pisze:
Smutna prawda. Jeśli jedna osoba ma dość dużo „marionetek”, to demokracja nie ma sensu. „Żyłkami” oprocz pieniędzy mogą być blędy poznawcze, manipulacje, demagogia i populuzm.
Nie ma ustroju, który zadziała jeśli będą u władzy ludzie o odpowiednio złej woli.

Trójpodział przynajmniej stawia bariery prawne...
No ale jeśli ludzie mają gdzieś łamanie prawa - to co jest w stanie powstrzymać ludzi przy władzy przed zgarnięciem jeszcze więcej władzy?

Avatar Ziemianin45
CzarnyGoniec pisze:
No ale jeśli ludzie mają gdzieś łamanie prawa - to co jest w stanie powstrzymać ludzi przy władzy przed zgarnięciem jeszcze więcej władzy?


Nic. Można zrobić ewentualnie tak, żeby już gdzieś jej nie mieli. Mamy całą gamę różnych rozwiązań, jak chociażby rozwiązania komunistyczne z łagrami.

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku

Dodaj nowy temat Dołącz do grupy +
Avatar Mijak
Właściciel: Mijak
Grupa posiada 52097 postów, 1183 tematów i 312 członków

Opcje grupy Wielki Zderz...

Sortowanie grup

Grupy

Popularne

Wyszukiwarka tematów w grupie Wielki Zderzacz Poglądów