Czy tłumaczenie nieznanych rzeczy bezpośrednio Bogiem kiedykolwiek było racjonalne?

Temat edytowany przez EwangelikReformowany - 26 października 2018, 15:02

Avatar EwangelikReformowany
Temat raczej skierowany do ludzi nie będących teistami, ale oczywiście inni też mają prawo się wypowiedzieć. Wśród niektórych ateistów można znaleźć przekonania, że kiedy ludzie nie znali szeroko pojętych praw natury, nie mieli empirycznych wyjaśnień to Bóg był dobrym spobobem na rozwiązanie problemu spadającego deszczu, gwiazd na niebie. Zgadzacie się z tym, czy nie?

Avatar EwangelikReformowany
Osobiście uznaję, że nie. Racjonalizm jest dla mnie wartością uniwersalną.

Avatar CzarnyGoniec
Z dozą niechęci, ale uważam, że odpowiedź brzmi "tak".

Przynajmniej tak długo, jak mówimy o "racjonalizmie" jako o nurcie filozoficznym, a nie o znaczeniu potocznym - racjonalizmie jako synonimowi "naukowości".
Bo nauka wywodzi się przede wszystkim z empiryzmu, nie z racjonalizmu.

Za pomocą czystego rozumu, w czasach, gdy nie znano mechanizmów działania mózgu, zjawiska placebo, samospełniającej się przepowiedni, w czasach, gdy nie znano teorii ewolucji... myślę, że w tamtych czasach i za pomocą tej metody można dojść do Boga jako wyjaśnienia.

Arystoteles miał "pierwszego poruszyciela", Kartezjusz też odwoływał się do idei Boga. Choć wynikało to raczej z ich ubogiej, porównując do dzisiejszej, wiedzy.

Avatar Mijak
Właściciel
Ogólnie jest tak jak mówi Goniec - nie było wtedy racjonalnych powodów do odrzucenia takiego wyjaśnienia.
Nieracjonalne mogło być za to przyjmowanie ich za pewnik i gnojenie każdego, kto przedstawia dowody na coś innego. Co jednak jest mechanizmem psychologicznym istniejącym niezależnie od religii.
Sporo też zależy od tego, czy masz tu na myśli tłumaczenie tych zjawisk Bogiem monoteistycznym, czy pogańskimi bogami, bardziej przypominającymi ludzi z supermocami.

Avatar Ziemianin45
CzarnyGoniec pisze:
uważam, że odpowiedź brzmi "tak".


Założmy że mamy środek średniowiecza. Dwójka średniowiecznych astronomów debatuje na temat przyczyn zjawiska grawitacji ziemskiej. Jeden twierdzi, że siłę przyciągającą do Ziemi nadał Bóg, drugi z kolei twierdzi że sprawcą przyciągania ziemskiego jest czarnowłosy Elf. Czyż te poglądy nie mają w sobie takiej samej wartości racjonalizmu? Dlaczego jeden z nich w ogóle miałby być racjonalny?

Avatar Mijak
Właściciel
Ziemianin45 pisze:
Założmy że mamy środek średniowiecza. Dwójka średniowiecznych astronomów debatuje na temat przyczyn zjawiska grawitacji ziemskiej. Jeden twierdzi, że siłę przyciągającą do Ziemi nadał Bóg, drugi z kolei twierdzi że sprawcą przyciągania ziemskiego jest czarnowłosy Elf. Czyż te poglądy nie mają w sobie takiej samej wartości racjonalizmu? Dlaczego jeden z nich w ogóle miałby być racjonalny?

Bo obecność jednej z tych rzeczy silnie odczuwają i nie mają wystarczającej wiedzy na temat działania ludzkiej psychiki, żeby mieć podstawy do odrzucania takich odczuć. Wierzysz swoim zmysłom, dopóki nie masz dowodów na ich ułomność w jakiejś kwestii, chyba mniej więcej na tym polega racjonalne podejście do życia.

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku

Dodaj nowy temat Dołącz do grupy +
Avatar Mijak
Właściciel: Mijak
Grupa posiada 52097 postów, 1183 tematów i 312 członków

Opcje grupy Wielki Zderz...

Sortowanie grup

Grupy

Popularne

Wyszukiwarka tematów w grupie Wielki Zderzacz Poglądów