Empatia

Avatar Richyard
Czym jest empatia? Empatia jest zdolnością do odczuwania stanów psychicznych innych osób i umiejętnością przyjęcia ich sposobu myślenia, spojrzenia z ich perspektywy na rzeczywistość.

Empatia, obok asertywności jest jedną z dwóch podstawowych umiejętności wchodzących w skład tzw. inteligencji emocjonalnej.


Wyróżnia się trzy rodzaje empatii.
1) empatię emocjonalną - zdolność odczuwania stanów drugiej osoby (gdy ktoś jest smutny, tobie też jest smutno)
2) empatię kognitywną - umiejętność spojrzenia na świat z perspektywy drugiej osoby (potrafisz rozpoznać, że ktoś jest smutny)
3) empatię współczującą - instynktownie podjęcia działania (widzisz, że ktoś jest smutny i od razu starasz się go pocieszyć, pytasz co się stało)

O sobie:
Posiadam tylko drugi typ empatii - kognitywną. Nie odczuwam potrzeby pomocy innym ludziom, a ich cierpienie mnie nie wzrusza. Nie uważam tego za wadę, wręcz przeciwnie, to dla mnie zaleta i nigdy bym tego nie zmienił nawet gdybym mógł. Ponieważ empatia jest emocją dziejącą się w mózgu. Zmniejsza zdolności analitycznego myślenia i nie służy tobie (a szkodzi), tylko innym - ze względu na to, że empatia jest mechanizmem ewolucyjnym mającym na celu umożliwić przeżycie grupie ludzi. Dlatego też jednostki empatyczne rzadziej będą stawiały siebie na pierwszym miejscu, są skromniejsze i mają tendencję do unikania konfliktów, w związku z czym mają mniejsze szansę na odniesienie sukcesu w dzisiejszym świecie. Oczywiście poza empatią kognitywną, której brak niczemu nie służy, a ewidentnie szkodzi.
No i nie da się po prostu zwiększyć lub zmniejszyć poziomu empatii, ze względu na to, że największy wpływ na jej spektrum ma socjalizacja we wczesnym dzieciństwie i geny.

To by było na tyle o empatii, a jakie jest wasze zdanie na jej temat?

Avatar CzarnyGoniec
Właściciel
Tak na szybko, bo jestem w pracy:
Odpowiednio kontrolowaną empatie uważam za dobrą metodę do poznawania drugiego człowieka. Nie jest ona jednak czymś, co ma wartość sama w sobie. Jeśli współodczuwasz czyjeś zachowanie to możesz dzięki temu wpaść na pomysł jak mu pomóc, ale samo w sobie jest to niewiele warte.

Myślę, że empatia jest miejscami zbyt przecenienia. Różni znani psychologowie (#PaulBloom) też podążają jej znaczenie

Avatar MrCC4
Empatia, w dowolnej formie jest dobra, i czyni z człowieka człowieka, a nie skorupę nastawioną na przeżycie za wszelką cenę. Prawdopodobnie jest to jedna z funkcji, jakie dopiero późniejszy Homo Sapiens otrzymał, w wczesnych latach naszego gatunku ważniejsze było przeżycie jednostki.
Teraz jednak, człowiek bez jakiejkolwiek empatii jest, jak wyżej powiedziałem, skorupę, częściowo prymitywa (Przepraszam jak kogoś tym obraziłem, takie jest moje zdanie.)

Avatar pan_hejter
Ale wiesz że właśnie ugodowość i nie stawianie się na pierwszym miejscu to bardzo rzadkie cechy.

Avatar Richyard
pan_hejter pisze:
Ale wiesz że właśnie ugodowość i nie stawianie się na pierwszym miejscu to bardzo rzadkie cechy.

Na pewno nie są to rzadkie cechy, wręcz przeciwnie, bardzo często występujące, szczególnie w przypadku miłości i przywiązania - czyli ponownie emocji, których nie uznaję i nie odczuwam.

Avatar PanSowa12
Mam wszystkie 3 rodzaje.
To znaczy że jestem dobrym człowiekiem? :3

Avatar Richyard
Dobrym człowiekiem? Nie mam pojęcia, musisz skorzystać ze wzoru na dobro.

W każdym razie, wpisujesz się w to, co około 90-95% ludzi na świecie posiada.

Avatar pan_hejter
Właśnie że są rzadkie. Co ciekawe społeczeństwa amerykańskie i europejskie są społeczeństwami indywidualistycznymi. Co ciekawe wiąże się z tym znacznie większa przestępczość niż w społeczeństwach mniej skupionych na jednostce. Dostojewski doskonale ukazuje to w "Zbrodni i karze" W kontekście jego nadczłowieka(Nie mylić z konwencją pana na moim awku to były dwa różne podejścia do tego określenia)

Ale nie wychodząc poza temat zbytnio. Większość ludzi a zwłascza ludzi młodych jest indywidualistami. To prawda, że z reguły podporządkowują się regułą a zwłascza z wiekiem, ale w głębi duszy są indywidualistami. Prostym dowodem jest analiza Literatury: Werter, Dziady, są to pokazy młodocianego indywidualizmu. Co ironiczne walcząc z mainstreamem stajesz się mainstreamowy, spójrz na hipsterów cała ich ideologia skupiająca się na byciu poza nurtem wpadła w nurt sprawiając że ta jest wyśmiewana i zatraciła swój sens.

Avatar Timix
Empatia czyt. umiejętność „odczucia” stanu emocjonalnego innego człowieka nie jest zaletą.
Jak powszechnie wiadomo stoicyzm oraz wszelkiego typu inne postawy oparte na nie byciu zbyt emocjonalnym najbardziej sprzyjają myśleniu racjonalnemu.
Tymczasem będąc empatycznym marnujemy energię m.in. na bodźce stresowe które nas nawet nie dotyczą.
By Komuś pomóc nie musimy „wchodzić w jego skórę”.

Wyobraźcie sobie psychologa- osoba wykształcona, doskonale znająca się na swojej pracy.
Jakby taka osoba posiadała w jakikolwiek sposób większą empatię to po pacjentach jak np: osoby bite, molestowane jako dzieci, ofiary gw*****, czyjeś śmierci czy innego dość nie przyjemnego zjawiska i miała by odczuwać to co one to sama ta osoba by traciła zdrowie psychiczne w zastraszającym tempie.

W przypadku każdej pracy publicznej empatia przyniosłaby więcej szkód niż pożytku: Lekarz, Policja, Straż pożarna, ratownictwo wszelkiego typu... W każdym z tych przypadków spokój jest o wiele bardziej korzystny niż „odczucie czyjegoś odczucia”.

A w sytuacji w której nie możemy lub nie chcemy pomóc jakieś osobie/stworzeniu to empatia jest prawie równie nieprzydatna gdyż w tym przypadku tylko my jesteśmy poszkodowani odwróceniem uwagi, i zmarnowaniem powierzchni mózgowej na bzdet.

Avatar pan_hejter
Empatia jest to naturalny i bardzo dobry mechanizm pozwalający nam gatunkowi ludzkiemu przetrwać.

Avatar CzarnyGoniec
Właściciel
pan_hejter pisze:
Ale wiesz że właśnie ugodowość i nie stawianie się na pierwszym miejscu to bardzo rzadkie cechy.
ugodowość w rozumieniu takim jak w Wielkiej Piątce ma rozkład normalny, czyli występuje tak samo często i z takim samym natężeniem jak nie-ugodowość, przy czym najwięcej osób jest po środku skali.

Avatar pan_hejter
Masz racje korzystałem z trochę innej definicji tzn socjolog którego czytałem korzystał.

Avatar Richyard
Timix pisze:


A w sytuacji w której nie możemy lub nie chcemy pomóc jakieś osobie/stworzeniu to empatia jest prawie równie nieprzydatna gdyż w tym przypadku tylko my jesteśmy poszkodowani odwróceniem uwagi, i zmarnowaniem powierzchni mózgowej na bzdet.

Dokładnie tak, empatia jest czymś całkowicie niepotrzebnym. Dodatkowo ma nas negatywny wpływ, przez nią jesteśmy zmuszeni absorbować stany emocjonalne innych osób, co jak nie trudno się domyślić nie jest ani trochę przyjemne. Poza tym, jak wspomniałeś, empatia nie sprzyja logicznemu rozumowaniu i (tu już od siebie dodam) może być wykorzystywana do manipulowania innymi ludźmi.

Avatar Timix
pan_hejter pisze:
Empatia jest to naturalny i bardzo dobry mechanizm pozwalający nam gatunkowi ludzkiemu przetrwać.
Tym mechanizmem bez najmniejszego problemu można manipulować czy oszukiwać w imię „jakiegoś dobra”.
Wszelka pomoc ofiarowana komu/czemukolwiek musi mieć podłoże racjonalne, nie emocjonalne.
Sam fakt że człowiek wygląda że potrzebuje pomocy (bo do pomocy i ograniczenia cierpienia się empatię przypisuję najczęściej) to wcale nie znaczy że taj pomocy potrzebuje.

(w DUUUUUŻYYYYYYM skrócie myślowym)
Czy ludziom potrzebującym trzeba pomagać..? Tak.
Czy powinniśmy im pomóc ponieważ nam/im jest smutno...? Nie.
Czy powinniśmy im pomagać aby później nam nie przeszkadzali..? Tak.
Czy powinniśmy im pomagać aby później byli częścią społeczeństwa pracującego czyt. przynoszącego korzyści w jakikolwiek sposób..? Tak.
Czy jakakolwiek pomoc jest lepsza niż jej brak..? Nie. Bezmyślna „pomoc” wyrządza więcej szkód: patrz wszystkie te wypuszczenia biednych zwierzątek na wolność (jakieś inwazyjne gatunki czy coś).

Avatar pan_hejter
No cóż... Cierpienie czyni nas głębszymi. No ale tak poza Nietzschem, empatoa działa też w drugą stronę, cieszymy się szczęściem drugiego człowieka.

No i jak mówiłem jaki że jesteśmy gatunkiem stadnym to dzielenie się smutkiem zacieśnia nasze więzy i pozwala nam się lepiej zrozumieć dzięki czemu jesteśmy lepiej połączeni z innymi jednostkami.

Empatia nie oznacza też nielogicznego myślenie. Bo niby dlaczego czucie tego co ważne dla ciebie isoby jest nielogiczne, jest jak najbardziej przydatne i pomaga zacieśniać więzy.

Avatar pan_hejter
Timix pisze:
Tym mechanizmem bez najmniejszego problemu można manipulować czy oszukiwać w imię „jakiegoś dobra”.
Wszelka pomoc ofiarowana komu/czemukolwiek musi mieć podłoże racjonalne, nie emocjonalne.
Sam fakt że człowiek wygląda że potrzebuje pomocy (bo do pomocy i ograniczenia cierpienia się empatię przypisuję najczęściej) to wcale nie znaczy że taj pomocy potrzebuje.


Empatia =/= Pomoc
Empatia = Odczuwanie tego co inna osoba.


Czy ludziom potrzebującym trzeba pomagać..? Tak.

Nie zawsze, są przypadki gdy nie warto.

Czy powinniśmy im pomóc ponieważ nam/im jest smutno...?

Jeżeli pomożemy imi za wiele nie stracimy a dodatkowo podniesiemy swoje samopoczucie, why not.


Czy powinniśmy im pomagać aby później nam nie przeszkadzali..?

Nie jest to zbyt szlachetne ale...

Czy powinniśmy im pomagać aby później byli częścią społeczeństwa pracującego czyt. przynoszącego korzyści w jakikolwiek sposób..?

Też nie zawsze, Czasami po prostu nie nadajemy się do pomocy

Czy jakakolwiek pomoc jest lepsza niż jej brak..? Nie. Bezmyślna „pomoc” wyrządza więcej szkód: patrz wszystkie te wypuszczenia biednych zwierzątek na wolność (jakieś inwazyjne gatunki czy coś).

Ale ty wiesz, że większość jeśli nie wszystkie inwazyjne gatunki to wina ludzkiej pazerności

Avatar Timix
pan_hejter pisze:
No cóż... Cierpienie czyni nas głębszymi.
Tak, jak najbardziej... ale swoje. Doświadczenie z przeżytej sytuacji posiada ogromną wartość. Jednak nikt nie jest w stanie przeżyć czegoś za nas. „Wiemy o sobie tyle ile nas sprawdzono” i żadna teoretyczna wiedza nas tej granicy nie nauczy.
Co do kwestii empatii do pozytywncych rzeczy to daj mi chwilę.

Avatar pan_hejter
To było tylko nawiązanie do pana na moim awku. Zresztą z tym cierpieniem to też nie do końca tak. Bo równie dobrze może nas złamać.

Avatar Timix
Wiem że empatia to odczuwanie emocji innych ludzi. Chyba napisałem że odczuwanie po prostu empatii do jakieś osoby i nic nie robienie jest tylko marnotrawstwem bo nie przynosi zysków dla żadnej ze stron.

Więc się skupiłem do przypadku gdzie empatia sprowadza działanie lub przeszkadza w działaniu które już nastąpiło.

Ps.
Ta cała „Czy”-lista posiada dziury bo są to skróty myślowe i dzięki za zauważenie w części dokładnie tych wyjątków których pisać mi się nie chciało :v (pierwsze i przedostatnie) do ostatni przykład można by w sumie zmienić na pomoc zwierzętom takim jak przechowywanie sarny czy jakiegoś innego parzystokopytnego w domu.
Co do drugiego to chodziło mi o chęć pomocy pod emocjonalnym wpływem osoby chcącej pomocy. Samopoczucie niby lepsze ale często to dobre samopoczucie wynik z niewiedzy jak często i gęsto działają oszuści :v.

Avatar Richyard
Timix:
Empatia to rozumienie i odczuwanie stanów innych ludzi (pozytywnych i negatywnych), a także spontaniczne ruszanie do niesienia pomocy, gdy ta jest potrzebna.
Ja nie odczuwam empatii i nie miałbym problemu z zamordowaniem człowieka od tak sobie bez powodu. Czego oczywiście nie zrobię z uwagi na konsekwencje i bezcelowość takiego czynu

Avatar pan_hejter
xD

Nie no to teraz wszedłeś na wyższy poziom.

Avatar CzarnyGoniec
Właściciel
pan_hejter pisze:
Masz racje korzystałem z trochę innej definicji tzn socjolog którego czytałem korzystał.
pewnie to co on nazywał ugodowością było "dużym poziomem ugodowości" w rozumieniu wielkiej piątki.

Kto to był jeśli wolno spytać?

Avatar pan_hejter
CzarnyGoniec pisze:
pewnie to co on nazywał ugodowością było "dużym poziomem ugodowości" w rozumieniu wielkiej piątki.

Kto to był jeśli wolno spytać?


Chodziło raczej o zdolność znajdiwania kompromisu.

Avatar Richyard
pan_hejter pisze:
Masz racje korzystałem z trochę innej definicji tzn socjolog którego czytałem korzystał.

Jordan Peterson? Wklejałeś kiedyś link do jego przemowy, gdzie mówił, że bycie ekstremalnie ugodowym jest rzadkie. m.youtube.com/watch?v=rLdSMnIE5l8&feature=youtu.be

Avatar CzarnyGoniec
Właściciel
pan_hejter pisze:
xD
dobrze powiedziane

Avatar pan_hejter
To było akurat z "Efektu lucyfera"

Avatar Richyard
CzarnyGoniec pisze:
dobrze powiedziane

Co jest dobrze powiedziane?

Avatar Timix
Richyard pisze:
[...] nie miałbym problemu z zamordowaniem człowieka od tak sobie bez powodu. Czego oczywiście nie zrobię z uwagi na konsekwencje i bezcelowość takiego czynu
Sądzę że chodzi o to.
Ps. Jak zepsułem jakiś sarkazmowy żart to proszę mnie poinformować bo jestem w tym beznadziejny.

Avatar Richyard
Nadal nie rozumiem.

Avatar CzarnyGoniec
Właściciel
pan_hejter pisze:
To było akurat z "Efektu lucyfera"
Zimbardo z tego co kojarzę jest akurat psychologiem, nie socjologiem :D
Choć różnica pewnie niewielka, bo te dwa zagadnienia często na siebie nachodzą.

Zresztą "efekt lucyfera" to klasyka psychologii i jeśli tam było tak napisane to pewnie tak jest, a ja "Wielką Piątkę" i tą drugą definicje ugodowości bez sensu do tego mieszałem (Wielka Piątka jest obecnie bardzo popularnym modelem osobowości, ale w nieco innej dziedzinie, niż się nią zajmuje Zimbardo i ogółem psychologia zła)

Avatar pan_hejter
Moge nie mieć racji... Bo nie wiem na 100 czy to było w lucyferze, dawno czytałem

Avatar pan_hejter
Richyard pisze:
Nadal nie rozumiem.


Nie, nie zabijesz człowieka.

Avatar pan_hejter
Empatia nie pomagając jest dobra ponieważ w skrócie

Pomaga ci zrozumieć drugiego człowieka -> Macie lepszy kontakt -> A kontakty między ludzkie są bardzo ważne.

Bez empati... No cóż jest o niebo gorzej pod względami społecznymi.

Avatar Richyard
pan_hejter pisze:
Nie, nie zabijesz człowieka.

Nie zamierzam, przynajmniej na razie. Musiałbym mieć dobry powód i mieć pewność, że nie zostanę złapany.

Avatar Richyard
pan_hejter pisze:
Empatia nie pomagając jest dobra ponieważ w skrócie

Pomaga ci zrozumieć drugiego człowieka -> Macie lepszy kontakt -> A kontakty między ludzkie są bardzo ważne.

Bez empati... No cóż jest o niebo gorzej pod względami społecznymi.

Mówisz o empatii kognitywnej, dzięki której możesz zrozumieć punkt widzenia drugiej osoby. Przydaje się.
Ale empatia emocjonalna już nie.

Avatar CzarnyGoniec
Właściciel
Richyard pisze:
Mówisz o empatii kognitywnej, dzięki której możesz zrozumieć punkt widzenia drugiej osoby. Przydaje się.
Ale empatia emocjonalna już nie.
Chciałem to jakoś skontrować, ale w sumie jeśli mówimy o pomocy drugiej osoby, to faktycznie empatia emocjonalna niezbyt się przydaje. No chyba, że jako dodatkowa motywacja.

Avatar pan_hejter
Jeżeli nie zrozumiesz uczuć drugiej osoby nie zrozumiesz jej działań.

Avatar pan_hejter
Nie nie byłbyś w stanie.

Avatar Richyard
pan_hejter pisze:
Jeżeli nie zrozumiesz uczuć drugiej osoby nie zrozumiesz jej działań.

Wszystkiego da się nauczyć, wtedy nie musisz odczuwać czegoś, żeby to rozumieć.

Avatar
Konto usunięte
pan_hejter pisze:
Nie nie byłbyś w stanie.

Nie wiesz. On raczej też.

Avatar Richyard
AdvBioSys pisze:
Nie wiesz. On raczej też.

Nie ma nic niezwykłego w zabiciu człowieka, to jest wbudowane w naturę ludzką.

Avatar pan_hejter
AdvBioSys pisze:
Nie wiesz. On raczej też.


Większość ludzi którzy twierdzą że zabiliby człowieka to edgy 16 latcy jarający się psychopatami.

Ale polecam Dostojewskiego. Zbrodnie i kare która to znakomicie opisuje zabicie człowieka.

Avatar Richyard
Czytałem, nudne.

Avatar CzarnyGoniec
Właściciel
pan_hejter pisze:
Większość ludzi którzy twierdzą że zabiliby człowieka to edgy 16 latcy jarający się psychopatami.

Ale polecam Dostojewskiego. Zbrodnie i kare która to znakomicie opisuje zabicie człowieka.
jw

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku

Dodaj nowy temat Dołącz do grupy +
Avatar CzarnyGoniec
Właściciel: CzarnyGoniec
Grupa posiada 47740 postów, 1077 tematów i 269 członków

Opcje grupy Wielki Zderz...

Sortowanie grup

Grupy

Popularne

Wyszukiwarka tematów w grupie Wielki Zderzacz Poglądów