Karta Postaci

Avatar MrCC4
Właściciel
Wzór na KP:
Imię: (Niech pasuje do narodowości)
Nazwisko: (Jak wyżej)
Płeć:(Kobieta lub człowie... Mężczyzna)
Narodowość:(Muszę mówić?)
Wiek: (18-50 jeśli chcesz się pobawić)
Przynależność: (W schronie jakiej firmy jest. Chyba że przetrwał na własną rękę)
Towarzysze:(Z kim podróżuje, nie tylko ludzie, ale też zwierzęta)
Historia: (Chyba nie muszę wam mówić po co)
Umiejętności: (Jak wyżej)
Słabości: (Jak wyżej, ale mają się równać z umiejętnościami tzn. na jedną umiejętność jedna słabość)
Ekwipunek:(Nie będziesz chyba jadł kamieni i strzelał patykami? No i proszę o szczegółowe ilości amunicji. Bez przesady, to jest świat post-apo)
Zawód: (Zawód, a co innego?)
Wygląd:(Zdjęcie, lub dokładny opis)
Ubranie:(Jak wyżej, może być od razu przy wyglądzie)
Dodatki od Autora:(Co chcecie więcej o niej powiedzieć, ale nie pasuje nigdzie wyżej)

Usuwajcie nawiasy, one są dla was, nie dla mnie, ułatwi mi to sprawdzenie

W przypadku kart gdzie elementy wzoru nie są oddzielane podwójnym enterem, proszę o BBcode, ułatwi mi to sprawdzenie

Avatar Radiotelegrafista
Imię: Achim
Nazwisko: Richter
Płeć: Mężczyzna
Narodowość: Ślązak
Wiek: 28 lat
Przynależność: Przetrwał na własną rękę, obecnie nie należy do żadnej frakcji.
Towarzysze:
- Brak
Historia: Cała historia zaczyna się dawno temu, bo przed apokalipsą. Wtedy to, pewien młodzieniec z Śląska przyjechał w okolice do Hocenkheimu, by sprzedać parę rzeczy zakupionych po taniości na lokalnie sławnym targu staroci. Pech chciał, że akurat wtedy, daleko od domu, spadły bomby. Przyszły dziadek Achima zdążył zbiec do pobliskiego schronu Federacji Ogólnoświatowej, wraz z wieloma innymi ludźmi. Co ciekawe, w schronie spotkało się wiele kultur różnych narodowości, przez co wytworzyło się swoiste kółko kulturowe - mieszkańcy opiekowali się swymi tradycjami, by te nie zaginęły. I takim sposobem świętowano Oktoberfest, Dzień Rosyjskiego Lotnictwa, wypiekanie Kołacza Śląskiego, muzułmanie odprawiali swe modlitwy koło wyznań katolickich, protestanckich i prawosławnych. W tym samym schronie, dziadek Richter poznał swoją małżonkę, z którą wziął prowizoryczny ślub i spłodził dziecko, ojca naszego Achima. Ten znowu także znalazł miłość w apokaliptycznej rzeczywistości i stał się rodzicielem Achima. Jako, że każdy musiał mieć własną rolę, ojciec odpowiadał za ślusarstwo, remonty budynku i mechanikę, gdyż takie umiejętności przejął od swojego ojca i przelał na syna. Achim dorósł w schronie szczęśliwie, jak normalny nastolatek w małej, zamkniętej społeczności. Miał swoje zafascynowania, swoje pierwsze miłości i marzenia. W szkole też się nie obijał, ale też nie był najpilniejszym uczniem. Wszystko jednak ma swój koniec. Parę miesięcy temu, ludzie w schronie zaczęli padać jak muchy. Bez powodu. Najpierw najstarsi, chorowici i dzieci. Później zaczęli umierać Ci w sile, młodości i witalności. Umierali cicho i szybko. W końcu została grupka. Te kilka osób, wraz z Achimem, postanowiło opuścić schron, by zachować życia. Niestety, tajemnicza zaraz trzymała do końca. Na oczach mężczyzny, wszyscy poumierali, został tylko on. Postanowił sobie jedno, dla całego schronu - przeżyć.
Umiejętności:
- Dobry kierowca i mechanik, posiadał świetną teorię za sprawą ojca, który był ślusarzem z zawodu, a rajdowcem z zamiłowania.
- Zna się na broni, gdy jeszcze bezpiecznie siedział w schronie, jego ulubionym hobby było składanie i rozkładanie broni, a przy tym poznawanie zasad jej działania.
- Jest nienajgłupszy. Co prawda, żaden z niego Albert Einstein, jednak potrafi myśleć bystro i logicznie.
Słabości:
- Nie posiada najlepszej wytrzymałości fizycznej. Co prawda potrafi biegać szybko i jest nawet silny, jednak na dłuższą metę, jego mięśnie nie są przyzwyczajone do wysiłku. Pal licho schron i jego wiecznie zajętą siłownię!
Ekwipunek:
- Karabin maszynowy MG 3
- 2 magazynki 50-pociskowe (jeden, zawierający 47 kul, jest obecnie w broni).
- Scyzoryk.
- Biblia po śląsku.
- Książka kucharska "Śląskie potrawy".
- Zapalniczka.
- Zapałki.
- Kuchenka, zrobiona z starej puszki.
- Ubranie, ukazane na zdjęciu
- Maska przeciwgazowa.
- Hełm.
- 2 filtry do maski przeciwgazowej.
- Klucz francuski.
- Kanister z oczyszczoną wodą.
- Kanister benzyny.
- 2 puszki konserwy tyrolskiej.
- Puszka kukurydzy.
Zawód: Bandyta, myśliwy.
Wygląd:

Ubranie:

Avatar MrCC4
Właściciel
Radiotelegrafista pisze:


To ja

Ty seksiaku (no homo)
Czekam na historię, oraz machinę

Avatar MrCC4
Właściciel
Byłbym zapomniał. Będziesz jadł kamienie?

Avatar Radiotelegrafista
Nie, jeszcze dodam mu żarcie, albo wartościową dziewczynę.

Avatar MrCC4
Właściciel
Zrobię tu parę postaci. Takich NPC. Między innymi dowodzących kolosami przetrwania
Imię: Antoni
Nazwisko: Zarychta (Yay, me)
Płeć:Mężczyzna
Narodowość:Polak
Wiek: 40
Przynależność: Zakon
Towarzysze: Załoga Kościoła Mariackiego
Historia: Brak danych
Umiejętności: Szermierka 100, Zwinny
Słabości: Krótkowzroczność, Ledwo unosi miecz i zbroję,
Ekwipunek:Brak danych
Zawód: Dowódca Zakonu
Wygląd:Nikt nie zna jego twarzy

Znowu ja

Imię: Jeremy
Nazwisko: Highthrown
Płeć:Mężczyzna
Narodowość: Kanadyjczyk
Wiek: 59
Przynależność: Federacja Ogólnoświatowa
Towarzysze: Jest to typ samotnika, czasami podróżuje z swoim najlepszym przyjacielem, pułk. Carolem Brownem

Historia: *Dane usunięto na polecenie protokołu Federacja X*
Umiejętności: Podstawowe czynności przetrwańcze: Strzelanie, proste gotowanie, walka wręcz, opatrywanie rannych itd.
Słabości: Wszystko inne
Ekwipunek:Brak Danych
Zawód: Dowódca Federacji
Wygląd:
Ubranie:Przy wyglądzie

Imię: Palmira
Nazwisko: Guterres
Płeć: Kobieta
Narodowość: Portugalka
Wiek: 30
Przynależność: ONZ Spacetravel
Towarzysze: Załoga statku ONZ-01
Historia: *Wymagany certyfikat ONZ Spacetravel poziomu 5 aby zobaczyć dokument*
Umiejętności: Praktycznie żadne, poza myślą strategiczną i gotowaniem
Słabości: Praktycznie zero, poza strachem przed mutantami i słabą umiejętnością strzelania
Ekwipunek: Brak Danych
Zawód: Dowódczyni ONZ Spacetravel
Wygląd:
Ubranie:Przy wyglądzie

W.I.P

Avatar Burger2004_09
Imię: Cryspin

Nazwisko: Silvia

Płeć: XY (mężczyzna)

Narodowość: Brazylijczyk

Wiek: 29 lat

Przynależność: Federacja Globalna

Towarzysze: (jest przegrywem, więc sam sobie odpowiedz)

Historia: Cryspin urodził się w patologicznej rodzinie, przez co był dosłownie w dupie. Jego starszy brat nieustannie się nad nim znęcał. Pewnego dnia postanowił uciec z chałupy. Cudem mu się udało, bo ojciec wstał by udać się do kuchni na libację. Podróżował przez 40 dni aż w końcu dotarł do stolicy Brazylii. Postanowił wstąpić do akademii wojskowej. Udało mu się to i po wielu latach został strzelcem wyborowym

Umiejętności:
- znakomita celność
- potrafi przeżyć na znikomych racjach
- szybko biega
- potrafi pięknie zszyć ubrania, dzięki czemu może dalej walczyć

Słabośc:
- w pojedynku "na bicki" praktycznie zawsze przegra
- nie ma się do kogo zwrócić o pomoc
- słaby w pływaniu
- słabo włada szablą dziadka

Ekwipunek: butelka wódki i wody, kilka kanapek i kiełbasa, maska przeciwgazowa i kilka filtrów, okulary, płaszcz przeciwpromienny, szabla od dziadka, karabin wyborowy M40A3 7,62×51 mm NATO

Zawód: strzelec wyborowy (snajper)

Wygląd i ubranie: (z rana)

Avatar Kuba1001
Imię: David.
Nazwisko: Taylor.
Płeć: Mężczyzna.
Narodowość: Amerykanin pełną gębą wprost ze słonecznej Kalifornii.
Wiek: Trzydzieści sześć lat.
Przynależność: Sam jest sobie sterem, żeglarzem i okrętem.
Towarzysze: Byłoby tego sporo, na swoim ranchu chowa wiele zwierząt i ocalałych. Mowa tu głównie o zwierzętach gospodarskich, ponieważ ma tam owce, świnie, kozy, barany, krowy, byki, psy, koty i kury. Uzupełnia to także liczna menażeria, której daje schronienie, ludzie obu płci, od dzieci, na starcach skończywszy. Ze zwierząt można wymienić co najwyżej jego psa myśliwskiego, Fina, czyli Karelskiego psa na niedźwiedzie, do innych się nie przywiązuje, a przynajmniej nie tak, jak do reszty. Poza tym w całej ekipie można wymienić jeszcze najważniejszych dla Davida ludzi:
Christine - Kobieta, którą David wyratował z rąk bandytów i niezbyt przyjemnego losu. Od tego czasu nie tylko zamieszkała na jego ranchu, ale i okazuje mu spore względy. Nie potrafi zbytnio walczyć, mimo treningu z trudem opanowała podstawy strzelania z pistoletów. Kocha dzieci i zwierzęta, co w połączeniu z jej wykształceniem sprawia, że jest w ranchu weterynarzem i opiekunką najmłodszych.
Rick - Raczej mrukliwy i szorstki typ, ale ze wszystkich na ranchu to on ma największą wiedzę o apokaliptycznym świecie i ogółem technice przetrwania. Nałogowy palacz, to z jego inicjatywy w jednej ze szklarni powstała hodowla tytoniu, aby miał zapas, który może przeznaczyć na robienie papierosów we własnym zakresie.
Matt - Miły, uczynny, pomocny, ale cichy i nieśmiały typ, student medycyny, który jakoś starał się przeżyć na własną rękę, ale gdy zobaczył, jak wygląda sytuacja na ranchu Davida, od razu zgodził się tu zostać, przyjmując fuchę głównego medyka. Poza tym za młodu grał w baseball, niby nic, ale to on organizuje młodszym i starszym rozrywkę tego typu, a i jego kij wiele łbów już rozwalił.
Tom - Kto jak kto, ale on miał barwne życie: Były żołnierz, myśliwy, kłusownik, najemnik, ochroniarz i wykidajło. Nie dość, że nie można się z nim nudzić, dzięki jego rozlicznym historiom, to i jego umiejętności oraz doświadczenie są na wagę złota.
Historia: David rzecz jasna urodził się już w czasie trwania apokalipsy i ogólnego pie**olnika na świecie, ale miał to szczęście, że przyszedł na świat w ciemnozielonej strefie, bez zagrożenia życia ze strony promieniowania, acz w towarzystwie mutantów. Dlatego też ojciec, który wychowywał go samotnie, matka zmarła wcześniej na raka płuc, uczył go nie tylko wszystkiego, co potrzebne, aby przejąć rodzinny biznes, jakim było rodzime rancho, czy wiedzy elementarnej jak liczenie, czytanie i pisanie, ale przede wszystkim zdolności przetrwania, od pierwszej pomocy, przez tropienie i polowanie, na strzelaniu skończywszy. Razem starali się też utrzymać rancho w kupie, co nie było proste, jeśli cały czas mogły zawitać tam mutanty, a i bandyci nie próżnowali? No właśnie, było ciężko, a jeszcze ciężej, gdy i staruszek Davida zmarł. Z tego powodu zastanawiał się intensywnie, jak ocalił ojcowiznę, bo sam miałby z tym spore problemy... Na szczęście poszczęściło mu się, bo do rancha zaczęli napływać ocaleli z okolicy, widzący w nim bezpieczną przystań. Czemu dopiero teraz? Ano, ojciec Davida nie miał zamiaru wpuszczać tu nikogo obcego, nie ma mu się w sumie co dziwić, każdy mógł być potencjalnym bandytą, gotowym poderżnąć mu gardło we śnie i okraść. Jednakże David miał inne podejście do ludzi i wpuszczał większość osób, które szukały u niego schronienia. Początkowo był to jedynie postój w ich dalszej drodze, ale zmieniło się to, gdy w zamian za wikt i opierunek obiecali pomóc Davidowi w jego pracach. Od tej pory mieszkają tam liczne osoby, z których każda pracuje, niezależnie w jaki sposób. Dzięki napływowi ocalałych tym łatwiej udaje się odpierać ataki bandytów czy potworów, w końcu co kilka lub kilkanaście luf, to nie jedna, prawda?
Umiejętności: Doskonale opanował strzelanie z karabinów, karabinów i strzelb, acz w wypadku tych pierwszych i drugich mowa tu o broni powtarzalnej, z która właściwie rozpoczął swą przygodę ze strzelectwem. Ma olbrzymi posłuch wśród mieszkańców rancha, nie ma takiej opcji, żeby nie zrobili tego, co im każe. Do tego ma wielką charyzmę i odwagę. Jest szybki i zwinny. Zna się na zarządzaniu ranchem i wszystkim, co z tym związane. Pistolety i rewolwery też ma obcykane. Jeśli bycie przystojnym na tyle, aby wystarczyło kiwnięcie palcem, żeby każda wskoczyła mu na kolana jest zaletą, to proszę bardzo. No i jeszcze dość dobrze gra w karty.
Słabości: Nie jest zbyt silny i wytrzymały, z tego też powodu stara się jak ognia unikać walki w zwarciu, niezależnie czy wręcz, czy bronią białą. Inna broń palna nie wchodzi w rachubę, jakikolwiek pojazd inny, niż rolniczy, również. Ma to do siebie, że stara się pomagać wszystkim, co może go łatwo wpędzić w tarapaty, jeśli nie coś gorszego...
Ekwipunek: Strój widoczny niżej, długi nóż, strzelba Winchester 1300 w wariancie Marine (nabita), osiemnaście dodatkowych nabojów do strzelby, pistolet Glock 18 (naładowany), dwa dodatkowe magazynki do pistoletu, piersiówka pełna whiskey, plecak, a w nim zapas sucharów, suszonego mięsa, suszonych warzyw i suszonych owoców na tydzień, dwie półlitrowe butelki wody, dwie półtoralitrowe butelki wody, rolka szarej taśmy klejącej, śpiwór, latarka, dwie baterie do niej, pudełko zapałek, osełka do noża, talia kart, ołówek, temperówka, gumka, notatnik, dziennik, dwa długopisy.
Zawód: Właściciel Rancha, przywódca grupki ocalałych.
Wygląd: Widoczny niżej.
Ubranie:

Dodatki od Autora: Pierwsza postać jest dobra, ale nie licz, że takich będzie więcej.

Avatar Kuba1001
Imię: Malcolm.
Nazwisko: Tress.
Płeć: Mężczyzna.
Narodowość: Amerykanin.
Wiek: Trzydzieści osiem lat.
Przynależność: Brak.
Towarzysze: Łącznie ma ze sobą trzydziestu bezwzględnych, gotowych wypełnić każdy jego rozkaz bandziorów. Są różnie odziani, a uzbrojeni w to, co było pod ręką, od broni białej, przez broń kombinowaną, na pistoletach, rewolwerach, strzelbach i karabinach szturmowych z pierwszego wrażenia skończywszy. Dodatkowo nie poruszają się piechotą, a i nie mają stacjonarnej bazy, ale taka mobilną. Otóż przemierzają USA wielkim konwojem w skład którego wchodzą liczne pojazdy: Trzy wielkie autobusy, obite blachą, kratami, kolcami i tym podobnymi, służące za salony i sypialnie dla wszystkich członków gangu, mały van będący czymś na kształt ruchomego więzienia dla schwytanych przez bandziorów ludzi, samochód-cysterna, do którego przelewa się zdobyte paliwo, a później, w miarę potrzeb, tankuje się z niego inne pojazdy (tutaj liczę, że pójdziesz mi na rękę i uznamy, że wszystkie te pojazdy chodzą na tym samym paliwie ;-;). Dopełnia to kolejny van, tym razem pełniący funkcje kuchni polowej i ruchomej spiżarni, oraz ciężarówka, w której przechowywane są panele słoneczne, lampy, generatory prądu, drug kolczasty i tym podobne, które służą zabezpieczeniu lub zbudowaniu obozu. Wszystkie te pojazdy są co najwyżej opancerzone, bo nie uzbrojone. Uzbrojone są dopiero pickupy gangu, w łącznej liczbie sześciu, z czego cztery mają na pace ciężkie karabiny maszynowe, a dwa - wielkokalibrowe karabiny maszynowe. Poza siedzącym z przodu kierowcą i pasażerem zabierają też ową broń, dwóch ludzi obsługi, amunicję i kolejnych dwóch ludzi desantu. Oczywiście, też są opancerzone. Poza uzbrojonymi, są też nieuzbrojone pickupy, które służą transportowi ludzi i łupów: Poza kierowcą i siedzącym obok pasażerem na pace zmieści się ośmiu ludzi, a także opcjonalnych dziesięciu na przyczepie ciągniętej za samochodem, choć ta bardziej służy transportowi łupów. Grupa posiada też cztery motocykle do zwiadu.
Historia: W zasadzie to Malcolm miał przesrane w chwili, gdy tylko się urodził. Czemu? Ano, przyszedł na świat już w czasie trwania apokalipsy, co sprawiło, że miał szanse na przeżycie równie duże, jak dziecko w średniowieczu. Na szczęście te ponure prognozy się nie sprawdziły i jakoś dożył dwudziestego pierwszego roku życia, podróżując razem z rodzicami. Może i robiłby to dalej, gdyby nie fakt, że zostali rozszarpani przez mutanty, gdy Malcolm był na zwiadach w jednym z miasteczek, do którego chcieli zawitać. Po tej stracie natychmiast uciekł, zabierając ze sobą tyle, ile zdołał. Podróżował wiele dni bez celu czy chęci do życia, po jakimś czasie wpadając na grupę kilku bandytów. Nie mieli oni zamiaru puścić chłopaka wolno, ale źle trafili, bo miał on wreszcie okazję wyładować swój gniew za śmierć rodziców, który tyle w sobie dusił. Większość skończyła nieprzytomna, z sińcami na twarzy, wybitymi zębami i złamanymi nosami. Jednakże nie byli to wszyscy, jednemu udało się uciec i donieść o tym szefowi bandy, który skrzyknął resztę swoich chłopaków, ale, wbrew pozorom, nie zamierzał zabijać Malcolma, bo i po co? Był zbyt zdolny, więc zaproponował mu dołączenie do gangu. Z racji braku perspektyw, zgodził się, choć to też dlatego, że uznał, iż skoro jego rodzice byli pokojowo nastawieni, nie nosili ze sobą nawet wiele broni, i zginęli, to może zupełnie odwrotny sposób bycia pozwoli mu przeżyć? Lata mijały, on piął się w hierarchii gangu, aby wreszcie zostać jego przywódcą. Od tego czasu niewiele się zmieniło: Rozbudowuje gang, jego flotyllę pojazdów oraz arsenał, a także, niczym szarańcza, jeździ z jednego skraju USA do drugiego, polując na mniejsze osady, inne konwoje, podróżnych i tak dalej. Jako jeden z nielicznych ludzi na świecie zna lokalizację tak zwanego Miasta Grzechu, bandyckiej metropolii skrytej przed oczyma frakcji i organizacji, gdzie na gigantyczną skalę handluje się bronią, amunicją, ludźmi i innymi towarami, a przy tym można odpocząć na jeden z wielu sposób, jakie takie męty społeczne najbardziej lubią.
Umiejętności: Jest silny i wytrzymały, doskonale walczy wręcz i bronią białą, jeśli może, to dąży do zwarcia, uważając taki sposób walki za jedyny, jaki przystoi prawdziwemu mężczyźnie. Jednakże nie oznacza to, że nie potrafi strzelać: Broń palna taka jak strzelby i rewolwery nie ma przed nim sekretów. Dobrze się wspina, nie ma lęku wysokości, posiada dobra kondycję, twardą głową i odporność na skutki działania wielu używek.
Słabości: Uzależniony od alkoholu i papierosów, co kiedyś się po niego upomni. Nie potrafi pływać. Jakakolwiek inna broń niż ta wymieniona wyżej odpada. Jest bandytą, to nie pomaga zrobić dobrego pierwszego wrażenia na jakiejś frakcji, a tak po prowadzi to sprawia, że w kontaktach z nimi Malcolm jest spalony i właściwie nigdy nie próbował i nie spróbuje się z takowymi dogadać. Ciche wejścia lub dyplomatyczne rozwiązania nie są w jego stylu.
Ekwipunek: Dwa rewolwery Ruger GP-100 (nabite), dwadzieścia cztery dodatkowe naboje do rewolwerów, dwa ładowniki pozwalające na raz włożyć trzy naboje do bębna, nóż szturmowy z ząbkowaną klingą, dwa kastety, siekiera, pół litra wódki, dwie paczki papierosów, pudełko zapałek, zapalniczka, dwie rolki szarej taśmy klejącej, długi na dwanaście metrów zwój liny, strzelba Mossberg 590 (magazynek na dziewięć naboi, naładowana, do kompletu bagnet M7 i zapas osiemnastu dodatkowych naboi), plecak na co lepsze fanty, piersiówka, latarka, krótkofalówka (obie z bateriami w środku), dwie zapasowe baterie.
Zawód: Bandyta i ogólnie Ten Zły.
Wygląd:

Ubranie:

Dodatki od Autora: Nareszcie jakiś złodupiec.

Avatar MrCC4
Właściciel
Oba akcept

Avatar Kuba1001
Rancho założę później, ale bandziorem gdzie mogę zacząć?

Avatar MrCC4
Właściciel
Gdzie chcesz, najlepiej w Bostonie i okolicach :V

Avatar Kuba1001
Jasne... A jakby mi nie przypasowało mogę stworzyć własny temat? Planowałem jeden, w którym byłyby spore połacie Ameryki Północnej, a stopień skażenia byłby minimalny (trzy pierwsze stopnie od dołu).

Avatar MrCC4
Właściciel
KKK

Avatar MrCC4
Właściciel
Panie Radio coś się panu spie**oliło.

Avatar
Fisto
Imię: Piotr
Nazwisko: Wilk
Płeć: Mężczyzna
Narodowość:Polak
Wiek: 26
Przynależność: Dawniej zakon
Towarzysze: Brak
Historia: Piotrek urodził się właściwie dzięki Zakonowi, nie dziwi więc jego religijność i wiara. Jego matka była samotną duszką, która przybyła do schronu zakonu, tam też dorastał młody Piotruś. Widział on, jak bardzo zakon pomaga ludziom, jednak w koło słyszał o potwornościach świata poza schronami. Przebył dwa lata nauk, by zostać księdzem, jednak uznał, że nie będzie to jego droga. Pożegnał matkę i ruszył w kraj, mówiąc o sobie, że jest proboszczem osamotnionych i bezdroży. Samemu zdobył lub stworzył swój ekwipunek, dzięki któremu mógł podawać się spokojnie za kapłana, niosąc pokrzepienie ludziom, których spotykał. Wszyscy odnosili się do niego z szacunkiem i przyjaźnie, spragnieni pokarmu dla ducha i pocieszenia w czasie tak trudnym dla nich. Swoją wędrówkę prowadzi już trzeci rok, spowiadając, chszcząc, grzebiąc lub pomagając fizycznie. Kilka razy został zaatakowany przez bandytów, jednak zawsze udawało mu się przekonać ich by go wypuścili. Bardziej niebezpieczne były mutanty, tu już musiał wspomagać się bronią. Wierzy, że swoją misję otrzymał w formie powołania od Boga, całkowicie więc zdaje się na Niego w kwestii swych planów
Umiejętności:
Nieprawdopodobnie charyzmatyczny
Kojarzony i traktowany bardzo przyjaźnie przez ludność Polski
Zna grekę, łacinę i hebrajski
Dobry i wytrzymały piechór
Dobrze posługuje się remingtonem
Potrafi o siebie zadbać
Spora krzepa
Słabości:
Nie umie korzystać z pojazdów
Z języków nowożytnych zna tylko polski
Ma ogromne opory przed zabijaniem, stara się widzieć w każdym brata
Średnio zręczny
Prawdziwi kapłani mogą na niego patrzeć bardzo nieprzychylnie
Nie umie pływać
Kodeks moralny często go krępuje
Wszelkie inne bronie niż Winchester będą nowością
Ekwipunek:
Remington 870 Magnum znaleziona kiedyś wśród zmarłych. Zmodyfikowana, ma 8 wystrzałów przed przeładowaniem
13 pocisków pasujących do Remimgtona
Krucyfiks, zabrany z pewnego opuszczonego kościoła, służący po części jako laska
Składany kozik, bardziej narzędzie niż broń
Pismo Święte, jednak nie orginalne. Jest to w zasadzie posklejany z resztek Dziennik Święty. Zawiera wiele fragmentów apokryficznych, kilka przepisów kulinarnych fragmenty wierszy, złote myśli, Stary i Nowy Testament oraz urywki ze świętych ksiąg innych religii
Trochę solonego mięsa, sporo sucharów, trzy bukłaki wody, mała butelczyna z czetwonym winem i jedna piersiówka z czystą, przedwojenną wódą nietknietą skażeniem -dary od odwiedzanych ludzi
Różaniec zabrany z opuszczonej wtedy Jasnej Góry przez jego matkę
Olejki do namaszczenia
Maska gazowa i pięć filtrów powietrza
Zapalniczka
Latarka czołówka
Śpiwór i karimata
Wygodny plecak
Zaostrzony węgiel do pisania, rodzaj ołówka
Zawód: Wędrowny kaznodzieja
Wygląd:
Ubranie: Jak powyżej. Ta pseudosutanna to dawniej płaszcz, więc ma wielką ilość kieszeni. Naramienniki i kołnierz zebrał ze szczątków jakiegoś egzoszkieletu, ma z tamtąd także buty. To bardzo wytrzymały, lekki i elastyczny materiał, jednak nie ma chyba żadnych dodatkowych funkcji

Avatar MrCC4
Właściciel
Agzupt

Avatar MrCC4
Właściciel
Dobra, Radio, historię zrób jak ci się uda. Akcept

Avatar Radiotelegrafista
O żesz ty w koł Ursusa

Jutro zacznem, jak dopiszem co nieco do ekwipunku.

Avatar MrCC4
Właściciel
K lu
K lux
K lan

Avatar Degant321
Imię: Albert
Nazwisko: Nash
Płeć: Mężczyzna
Narodowość: Amerykanin.
Wiek: 40
Przynależność: Przeżył samotnie, należy do Strażników Pustkowi.
Towarzysze: Towarzyszy mu trzech innych Strażników:
Ringo - Najmłodsza spośród wszystkich członków Niedźwiedziej Brygady. Ringo jest żywiołową kobietą o zwinnym ciele, szybkich nogach i jeszcze szybszych dłoniach, których używa do obsługi jej głównego uzbrojenia czyli rewolwerów. Młoda strażniczka posiada całkiem sporą kolekcję wyżej wymienionych pistoletów o różnych kalibrach, wielkości czy nawet sposobach powstania. Od samoróbek stworzonych w garażu, strzelających amunicją 9mm, do zrobionych w fabryce rewolwerów Smith&Wesson strzelających potężnymi pociskami .44. Ringo jest najbardziej pogodną osobą w grupie, niezależnie od sytuacji z jej twarzy uśmiech rzadko znika, a kiedy już to robi, wiedz że sprawą są naprawdę poważne.
Hoss - Hoss jest trzecim pod względem wieku, członkiem brygady. Jest także najbardziej sarkastycznym gnojkiem w tej części pustkowi. Jego język jest tak ostry jak jego nóż, humor czarny jak smoła a gęba tak niewyparzona że wszyscy marynarze, sierżanci, bandyci i inna taka hołota może się jedynie zwinąć w kłębek z zawstydzenia. Mimo tego Hoss jest cenionym członkiem drużyny dzięki jego obyciu się strzelbą oraz zdolności zobaczenia ludzi takimi jakimi naprawdę są, żadne kłamstwo, słaba wymówka ani nic takiego nie jest zdolne się schować przed Hossem.
Vargas - Najstarsza osoba w grupie, Vargas jest mentorem i dowódcom Niedźwiedziej Brygady. Brygadier Vargas to osoba niezwykle cicha która dowodzi poprzez przykład niż przez słowa. W walce zostaje on z tyłu albowiem, skąd osłania swoich drużynie przy pomocy swojego Karabinu Snajperskiego którego używa znamienicie. Po mimo swej prawie że nie przerwanej ciszy, Vargas jest osobą która najlepiej posługuję się sztuką Retoryki w całej grupie, z tego powodu to on dopowiada za negocjacje.
Historia:
Albert urodzony w casie trwanie apokalipsy nigdy nie znał swoich rodziców, był za młody by ich pamiętać a kiedy doszedł do odpowiedniego wieku ich już na tym świecie nie było. Jedyne informacje które mógł znaleźć na ich temat pochodzą od jego przybranych rodziców, Strażników Pustkowi, według nich jego ojciec zjawił się przy jednej z ich placówek, goniony przez oddział bandytów, w dłoniach natomiast miał on zawiniątko z Albertem który wtedy nie miał jeszcze roczku. Bandyci zostali pokonani i odepchnięci, jednakże biologiczny ojciec Alberta zginął z powodu ran mu zadanych w czasie kiedy uciekał przed bandytami. Strażnicy, postanowili że dziecko zostanie zabrane do ich bazy głównej wokół której powstało miasteczko nazwane Rangerville. Jednakże teraz możecie się zastanawiać kim są ci Strażnicy Pustkowi? Mianowicie jest to organizacja ludzi którzy się wywodzą z niedobitków Gwardii Narodowej stacjonującej w Nevadzie, Policji Stanowej Nevady oraz Strażników z różnych Parków Narodowych znajdujących się w Nevadzie. Po apokalipsie, te grupy zebrały się razem w bazie wojskowej gdzie zdecydowali że, świat który nadejdzie będzie brutalny i okrutny, bezprawie będzie zasadą nie wyjątkiem. By przeciwstawić się takowym realiom, ludzie w tej bazie uformowali Strażników Pustkowi, organizację dedykowaną do przywrócenia prawa i porządku do świata po Apokalipsie oraz do obronny praworządnych ludzi. W tym celu postanowili użyć swych zdolności oraz treningu jako Gwardziści, Policjanci i Strażnicy, oraz arsenału znalezionego w bazie. Wydarzeniem debiutowym dla organizacji była bitwa o I-15, autostradę prowadzącą do Las Vegas. Widzicie w Dawne miasto grzechu praktycznie nie oberwało w czasie wojny i wewnątrz niego zaczęły się kształtować poszczególne wspólnoty handlowe których egzystencja oraz zdrowa rozbudowa zależała od tego czy drogi prowadzące do Vegas są wolne i bezpieczne. Ten fakt próbował wykorzystać łupieżcy gang zwany Kojotami oraz jego przywódca, Marko. Marko był ambitnym człowiekiem który zobaczył w całkiem dobrze ostałym Vegas szansę na zbudowanie własnego królestwa, jednak by to zrobić musiał on najpierw zmusić wspólnoty żyjące tam do poddania mu się. Wybicie ich wszystkich do nogi było bezsensowne ponieważ Marko potrzebował ludzi którzy znają się na handlu oraz innych cywilnych profesjach których Kojotom brakowało a żaden z nich nie pałał zapałem do porzucenia broni dla bycia kucharzem. Dlatego też Marko postanowił wpierw zagłodzić ludność Vegas poprzez kontrolę dopływu Karawan do miasta, ta akcja miała zmusić wspólnoty to okrzyknięcia go jako ich Suwerena. Jednakże te działania szybko zostały zauważone przez Strażników, którzy to utrzymywali
dobre kontakty z Wspólnotami Vegas, ci postanowili że Marko i jego gang musi zostać usunięty. By uzyskać taki efekt Strażnicy rozpoczęli kampanię walk partyzanckich które miały zmusić Marka do wycofania się na wschód gdzie reszta Strażników przygotowywała się na konfrontację. Kulminacją tych akcji była krótka i decydująca bitwa o I-15, gdzie wycofujące się siły Marka wpadły w zasadzkę zastawioną przez Strażników. Nie będąc zdolnymi do przebicia się pozycję atakujących, Marko postanowił zarządzić odwrót, mając nadzieje że ścigający go strażnicy są na tyle daleko by ten mógł uciec w głąb pustyni. Mylił się i to stanowczo bo kiedy tylko zaczął się cofać, siły Strażników które go ścigały w końcu dołączyły do walki. Marko i jego gang zginęli w walkach, a o odwadze Strażników tego dnia, mówi się do dziś. Jednak to miała być historia Alberta, więc warto by ją opowiedzieć. Niemowlak po wielu dniach podróży został zaprowadzany do Ambasady Strażników w Vegas, skąd został zabrany prosto do Rangerville gdzie dorastał pod opieką Strażnika Vargasa. Tam nauczył się liczyć, czytać, pisać i później po tym jak postanowił dołączyć do Strażników, strzelać, konserwować swoja broń, tropić zwierzynę oraz ludzi. Po osiągnięciu pełnoletności został on przydzielony do Brygady, tak albowiem nazywają się drużyny wędrujących Strażników, pod dowództwem Vargasa, z którym służy do dziś. Sprawy szły dość gładko aż do niedawna, mianowicie jest mowa o raportach dotyczących wielkiej grupy bandziorów, łupieżców, renegatów i innego tałatajstwa dowodzonego przez jedną osobę "Krwawą Alex" nazywaną także "Królową łupieżców od Colorado do Missisipi". Ów raporty mówią że Alex zbliża się do Zapory Hoovera, jedynego stabilnego przejścia z Arizony do Nevady przez rzekę Colorado. Strażnicy oczywiście zmobilizowali większość swych sił i ruszyli obstawić Zaporę zanim ta wpadnie w ręce Alex. To co się zapowiada to wielka krwawa wojna między Strażnikami i ich sojusznikami, a Łupieżczej armii dowodzonej przez Krwawą Królową. Obecnie szanse są wyrównane co nie leży głównodowodzącym obu stron, jednak jest informacja o wielkim zbiorze zaawansowanej technologi znajdującej się w Dolinie Krzemowej, technologi która przechyli szalę zwycięstwa na stronę tego która ją posiada. To oczywiście zwróciło uwagę obu stron które to wysłały drużyny do Kalifornii by zdobyć tą technologię. Wiadomym jest że obie strony konfliktu wiedzą o technologi dlatego że Albert stracił oko z tego powodu. Mianowicie po tym jak on i Brygada Vargasa wyruszyli na zachód to zostali zaatakowani przez oddział łupieżców Alex, którzy polowali na nich.
Umiejętności:
+ Jest cholernie dobrym strzelcem.
+ Porządnie walczy wręcz i bronią białą, szczególnie nożami.
+ Skradanie się równie dobrze może być częścią jego bytu,duszy i tak dalej.
+ Jest kompetentnym myśliwym.
+ Ma dobrą kondycje oraz jest całkiem wytrzymały.
Słabości:
- Oko stracił całkiem niedawno więc jeszcze się przyzwyczaja do celowania i walki bez niego.
- Jest on magnetem na nieszczęścia oraz przypadki, z większości potrafi się wykaraskać ale czasami nie uda mu się.
- (To akurat jest coś co wszyscy w tej grupie mają) Jego poczucie sprawiedliwości często samo sprowadza tarapaty na niego oraz jego grupę.
- On i jego grupa są aktywnie ścigani przez pewną grupę bandziorów dowodzoną przez niejaką "Krwawą Alex, Królową łupieżców od Colorado do Missisipi"
Ekwipunek:
Karabinek kalibru 12,7 mm
- Tryby strzału: Wyłącznie półautomatyczny
- Pojemność magazynka: 10 naboi

Trzy pełne magazynki z amunicją 12,7, jeden w broni dwa w zapasie
Pistolet .45
- Tryby strzału: Wyłącznie półautomatyczny
- Pojemność magazynka: 7 naboi

Dwa magazynki z amunicją .45, jeden w broni drugi w zapasie
Tłumik do pistoletu .45
Nóż Bowie

Worek Marynarski

Trzy mięsne konserwy
Jedna konserwa pieczonej fasoli
Jedna Manierka z wodą
Mapa Stanów Zjednoczonych
Mapa Nevady[/]
[i]Mapa Kalifornii

Zawód: Strażnik Pustkowi. (Czyli taki podróżny szeryf)
Wygląd:

Ubranie:

Dodatki od Autora:
Muzyka w czasie podróży


Muzyka kiedy odwiedzają miasto


Muzyka do walki

Avatar MrCC4
Właściciel
O q*wa myślałem że zaakceptowałem
Akcept

Avatar MrCC4
Właściciel

Akcept

Avatar MrCC4
Właściciel
Nie, skąd.

(/s)

Avatar
Mokoszka
Imię: Janet
Nazwisko: ScarIet
Płeć: PierdoI si... Kobieta
Narodowość: Wielka Brytania
Wiek: 37
Przynależność: Samodzielny tułacz na pustkowiach
Towarzysze:(Z kim podróżuje, nie tylko ludzie, ale też zwierzęta)
Historia: (Chyba nie muszę wam mówić po co)
Umiejętności: (Jak wyżej)
Słabości: (Jak wyżej, ale mają się równać z umiejętnościami tzn. na jedną umiejętność jedna słabość)
Ekwipunek:(Nie będziesz chyba jadł kamieni i strzelał patykami? No i proszę o szczegółowe ilości amunicji. Bez przesady, to jest świat post-apo)
Zawód: (Zawód, a co innego?)
Wygląd:(Zdjęcie, lub dokładny opis)
Ubranie:(Jak wyżej, może być od razu przy wyglądzie)
Dodatki od Autora:(Co chcecie więcej o niej powiedzieć, ale nie pasuje nigdzie wyżej)

WIP

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku

Dodaj nowy temat Dołącz do grupy +
Avatar MrCC4
Właściciel: MrCC4
Grupa posiada 509 postów, 20 tematów i 4 członków

Opcje grupy Armagedon [PBF]

Sortowanie grup

Grupy

Popularne

Wyszukiwarka tematów w grupie Armagedon [PBF]