Jan Paweł II

Avatar MorsZDidgeridoo
Co sadzicie o tej postaci?
I o jej "szkalowaniu" przez memiarzy?
O czci, jaką darzą go Polacy, nawet nie dlatego, że był wg nich dobrym człowiekiem, a dlatego, że pochodził z Polski?

Avatar
Konto usunięte
Jan Paweł II chrzcił małe dzieci.
W sumie to o nim musiałbym poczytać, bo podobno wcale taki święty nie był.
Co do "szkalowania" - a kogoś to krzywdzi?

Avatar Naczelny
AdvBioSys pisze:
Co do "szkalowania" - a kogoś to krzywdzi?


Avatar Naczelny
AdvBioSys pisze:
W sumie to o nim musiałbym poczytać, bo podobno wcale taki święty nie był.


Jakieś argumenty może? „Podobno” - to każdy sobie może napisać, co?

Avatar
Konto usunięte
No piszę, że musiałbym poczytać o co chodziło ,-,

Avatar CzarnyGoniec
Memy z JP2 to jedne z moich ulubionych.
I myślę, że są całkiem normalne.

Bo o ile uważam go za znaczącą osobę w historii, o tyle kreowanie go na mitycznego półboga jakie ma miejsce w Polszy to... no śmiać mi się chce.

Jego encykliki oceniam na 6/10. Dobre dla wierzących, niedobre dla ateistów. Preferuję rzeczy uniwersalne. Jako wierzący oceniałem chyba na 8/10.

JP2 miał spory pozytywny wpływ na Solidarność, co dawało kolejną cegiełkę do upadki ZSRR. Ponadto był mediatorem między Argentyną a Chile gdy miało tam dojść do wojny (i ostatecznie nie doszło) + w kwestiach wiary był jednym z lepszych papieży (podobnie jak teraz Franciszek i przed nim Jan XXIII).

Przez "dobry papież" rozumiem, że umiał pogodzić wiele sprzeczności targających Kościołem na całym świecie, a wynikających z prozaicznych kulturowych kwestii.
Ot choćby to, że w Ameryce Południowej Bóg jest częściej przedstawiany jako miłosierny przyjaciel, a w Polszy jako surowy ojciec. Bo Polsza ma bardziej surową kulturę i przez ten pryzmat postrzega rzeczywistość.

Też JP2 miał spore zasługi jeśli chodzi o ekumenizm - godzenie się między ludźmi różnych wyznań, zgodnie z zasadą, że Bóg jest jeden i dobro jest jedno, tylko są różne ścieżki dotarcia do niego. Ma u mnie za to solidne +7.

Avatar
RhobarIII
Jan Paweł II był wielkim Polakiem. To z pewnością. Ale mimo całej sympatii, jaką go darzę, nie mogę się zgodzić że był szczególnie wielkim papieżem. Nie był oczywiście niszczycielem wiary czy coś w tym stylu, ale myślę że wizerunek tolerancyjnego papieża bez gniewu, jaki spopularyzował, nie jest zbyt dobry. Nagła popularyzacja ateizmu i wzrost tolerancji dla pogaństwa i herezji nastąpiły właśnie za jego pontyfikatu. To nie jest przypadek. Wiem że jego intencje były zupełnie odwrotne, że chciał aby ludzie się nawracali, no ale, jak widać, przydałby się znów papież w starym stylu. Ale doceniam to, co Jan Paweł II wniósł do Kościoła pozytywnego.

Jeśli chodzi o memy z papieżem, to nawet śmieszne w swej głupkowatości są wycinki z jego wypowiedzi, np. „jeszcze jak", „a można, jak najbardziej". Ale takie już perfidne szkalowanie typu „Jan Paweł Drugi je**ł małe dzieci" to jest już niesmaczne, durne i godzące w dobre imię Kościoła.

Avatar pan_hejter
Wstawianie tych memów na jeja to ku*wuenie się na atencje ponad miarę.

Avatar MorsZDidgeridoo
RhobarIII pisze:
Ale takie już perfidne szkalowanie typu „Jan Paweł Drugi je**ł małe dzieci" to jest już niesmaczne, durne i godzące w dobre imię Kościoła.


Tak, to faktycznie jest debilne. Ale nie dlatego, że o papieżu. Gdyby wstawić tam jakąkolwiek inną osobę - moja reakcja byłaby taka sama.

Avatar CzarnyGoniec
RhobarIII pisze:
Nagła popularyzacja ateizmu [...] nastąpiły właśnie za jego pontyfikatu.
Źródła? Byłem przekonany, że to tendencja typowa od czasów oświecenia, ewentualnie pozytywizmu.
I jestem też przekonany, że ateizacja jest konsekwencją Kościoła konserwatywnego i nieelastycznego. Takiego który staje się coraz bardziej oderwany od rzeczywistości - a więc niewiarygodny dla ludzi

A wzrost tolerancji uważam za zdecydowana zaletę i wypełnianie posłannictwa Jezusowego o miłości bliźniego i takie tam.

Avatar
RhobarIII
CzarnyGoniec pisze:
Źródła? Byłem przekonany, że to tendencja typowa od czasów oświecenia, ewentualnie pozytywizmu.
I jestem też przekonany, że ateizacja jest konsekwencją Kościoła konserwatywnego i nieelastycznego. Takiego który staje się coraz bardziej oderwany od rzeczywistości - a więc niewiarygodny dla ludzi

A wzrost tolerancji uważam za zdecydowana zaletę i wypełnianie posłannictwa Jezusowego o miłości bliźniego i takie tam.


No tak, to trwa od czasów oświecenia, ale dotąd papieże grzmieli, grozili, wyklinali. W takim mocno katolickim środowisku potrafiono urządzić lincz za nieobecność w kościele w niedzielę. A teraz? „Jestem ateistą" i kropka.
Kościół konserwatywny i nieelastyczny może niekoniecznie zachęcał do nawracania, ale za to zniechęcał do apostazji.
Miłość do bliźniego, jasne, ale miłość mądra, z myśleniem o zbawieniu bliźniego. Nawet tak zwani katolicy zapominają, że zbawienie jest tysiąckroć ważniejsze od życia.

Avatar CzarnyGoniec
RhobarIII pisze:
Nawet tak zwani katolicy zapominają, że zbawienie jest tysiąckroć ważniejsze od życia.
Bóg nie dał ludziom prawa, ani wiedzy do decydowania o tym kto może być zbawiony, a kto nie.

Avatar CzarnyGoniec
RhobarIII pisze:
W takim mocno katolickim środowisku potrafiono urządzić lincz za nieobecność w kościele w niedzielę.
I jako efekt mamy masę ludzi, którzy zamiast religii rozumieć podporządkowują jej się "bo wypada" i jednocześnie w Boga nie wierzą. Chodzą na Msze z przyzwyczajenia, ale nie zachowują się po katolicku. Nie rozwijają wiary.
Mamy masę ludzi dla których religia jest wyłącznie zbiorem zakazów - ile osób z tego właśnie powodu zostało ateistami?

Avatar Mijak
Właściciel
CzarnyGoniec pisze:
I jako efekt mamy masę ludzi, którzy zamiast religii rozumieć podporządkowują jej się "bo wypada" i jednocześnie w Boga nie wierzą. Chodzą na Msze z przyzwyczajenia, ale nie zachowują się po katolicku. Nie rozwijają wiary.
Mamy masę ludzi dla których religia jest wyłącznie zbiorem zakazów - ile osób z tego właśnie powodu zostało ateistami?

Duże piwo dla tego pana, na mój koszt.
Albo równowartość dużego piwa w dowolnym innym produkcie spożywczym.

Avatar
Konto usunięte
To może być nawet ponad 320zł

Avatar Mijak
Właściciel
Aż tak duże to nie. Ani nie jakieś wyjątkowo ekskluzywne. Takie przeciętne.

Avatar
Konto usunięte
Nie byłoby lepiej po prostu podać kwotę?

Avatar Mijak
Właściciel
To by gorzej brzmiało

Avatar
RhobarIII
CzarnyGoniec pisze:
Bóg nie dał ludziom prawa, ani wiedzy do decydowania o tym kto może być zbawiony, a kto nie.


Ale dał im wiedzę o tym, co może przybliżać, a co oddalać od zbawienia.

Avatar
RhobarIII
CzarnyGoniec pisze:
I jako efekt mamy masę ludzi, którzy zamiast religii rozumieć podporządkowują jej się "bo wypada" i jednocześnie w Boga nie wierzą. Chodzą na Msze z przyzwyczajenia, ale nie zachowują się po katolicku. Nie rozwijają wiary.
Mamy masę ludzi dla których religia jest wyłącznie zbiorem zakazów - ile osób z tego właśnie powodu zostało ateistami?


O nie, to właśnie wynik tego liberalizmu. Przed Janem Pawłem II w Kościele na mszach dominowała łacina - a człek nie mógł tak bezmyślnie siedzieć i ślęczeć słuchając tego języka, człek się zastanawiał, myślał, zastanawiał się nad swoją niewiedzą. Nie wiedział o co tak naprawdę chodzi więc albo próbował się dowiedzieć - czyli pogłębiał swoją wiarę, albo po prostu słuchał tego co mu mówili - czyli pogłębiał swą prostotę, a więc godne życie.
Jeśli nawet ktoś w Boga nie wierzy, a do Kościelnych zasad się stosuje - bliżej jest tego kto mówi że wierzy w Boga, ale zasady sam sobie ustanawia.

Avatar CzarnyGoniec
Wydaje mi się, że msza po łacinie to jest właśnie coś takiego co sprawia, że przychodzi się do Kościoła, ale nie wiadomo po co, bo nic się nie rozumie.
Właśnie wtedy ślęczy się bezmyślnie i bezmyślnie słucha. No bo co ma się robić? Nad czym się ma zastanawiać? Zupełnie jak na przysłowiowym tureckim kazaniu.

Avatar
RhobarIII
Poczytaj sobie o mszy trydenckiej o tym, dlaczego ją tak cenią ci, którzy na nie uczęszczają.

Avatar CzarnyGoniec
RhobarIII pisze:
Poczytaj sobie o mszy trydenckiej o tym, dlaczego ją tak cenią ci, którzy na nie uczęszczają.
Pamiętam.
Jednak do Mszy Trydenckiej było nie było trzeba dojrzeć.
Jeśli nie wiesz jak się modlić i co się dzieje na Mszy to z Trydenckiej się tego nie dowiesz, z posoborowej - owszem.

Avatar Naczelny
RhobarIII pisze:
Jan Paweł II był wielkim Polakiem. To z pewnością. Ale mimo całej sympatii, jaką go darzę, nie mogę się zgodzić że był szczególnie wielkim papieżem. Nie był oczywiście niszczycielem wiary czy coś w tym stylu, ale myślę że wizerunek tolerancyjnego papieża bez gniewu, jaki spopularyzował, nie jest zbyt dobry. Nagła popularyzacja ateizmu i wzrost tolerancji dla pogaństwa i herezji nastąpiły właśnie za jego pontyfikatu. To nie jest przypadek. Wiem że jego intencje były zupełnie odwrotne, że chciał aby ludzie się nawracali, no ale, jak widać, przydałby się znów papież w starym stylu. Ale doceniam to, co Jan Paweł II wniósł do Kościoła pozytywnego.

Jeśli chodzi o memy z papieżem, to nawet śmieszne w swej głupkowatości są wycinki z jego wypowiedzi, np. „jeszcze jak", „a można, jak najbardziej". Ale takie już perfidne szkalowanie typu „Jan Paweł Drugi je**ł małe dzieci" to jest już niesmaczne, durne i godzące w dobre imię Kościoła.


Wierzcie lub nie – Tym komentarzem Rhobar pokazał niejako kawał dojrzałości i mi zaimponował. Napisał prawdę w prosty sposób.

Avatar CzarnyGoniec
Naczelny pisze:
Tym komentarzem Rhobar pokazał niejako kawał dojrzałości i mi zaimponował. Napisał prawdę w prosty sposób.
Nie przepadam podejścia pt:
"ma opinię taką jak ja = jest dojrzały"
oraz podejścia
"moja opinia = prawda"

ale to tylko ja.

Avatar Naczelny
CzarnyGoniec pisze:
Nie przepadam podejścia pt:
"ma opinię taką jak ja = jest dojrzały"
oraz podejścia
"moja opinia = prawda"

ale to tylko ja.


Ma opinię taką jak przeciętny obraz dojrzałego, wychowywanego w kodeksie zasad moralnych człowieka.

Avatar Mijak
Właściciel
Też uważam podejście Rhobara za bardzo dojrzałe.
Bardzo rzadko mogę się z nim w jakiejś kwestii zgodzić i nie nazwałbym go "mądrym", ale dojrzałości, a także ponadprzeciętnej inteligencji, odmówić mu nie mogę.
Rozmawiając z nim, w ogóle nie czuję tej różnicy wieku, jaka między nami jest.
Swoimi wypowiedziami często wręcz przywodzi mi na myśl osoby znacznie starsze ode mnie.

Avatar CzarnyGoniec
Naczelny pisze:
Ma opinię taką jak przeciętny obraz dojrzałego, wychowywanego w kodeksie zasad moralnych człowieka.
Well, czyli przeciętny, dojrzały, wychowany w kodeksie zasad moralnych człowiek uważa, że:
- tolerancyjny papież bez gniewu jest be
- popularyzacja ateizmu jest be
- konserwatyzm jest ok, liberalizm jest be

No jakoś mnie to nieszczególnie przekonuje jeśli mam być szczery.
Znaczy jego opinia jest ok, jest spójna, ma do niej pełne prawo. Nie będę jej na razie oceniał na skali dojrzałości-niedojrzałości. Ale tyle z mojej strony.

+stwierdzenie, że "czyjakolwiek opinia = prawda" jest czymś z czym będę się nie zgadzał do upadłego, bądź do przekonania mnie.

Chyba, że nie rozumiem tu którejś warstwy literackiej metafory, czy czegośtam.

Avatar Naczelny
CzarnyGoniec pisze:
+stwierdzenie, że "czyjakolwiek opinia = prawda" jest czymś z czym będę się nie zgadzał do upadłego, bądź do przekonania mnie.


Opinia matematyki = prawda.

Bo prawda = byt = x.

Gdzie x>0.

Avatar CzarnyGoniec
Matematyka nie ma opinii, bo nie jest istotą inteligentną tylko zbiorem twierdzeń.
2+2=4 nie jest opinią matematyki tylko zjawiskiem/ zasadą/ regułą

Avatar Naczelny
Matematyka nie jest subiektywnym zbiorem, matematyka jest bytem. Matematyka musi być wszystkim co istnieje samym w sobie.

Avatar
Konto usunięte
Halo, to o papieżu jest temat.

Avatar CzarnyGoniec
AdvBioSys pisze:
Halo, to o papieżu jest temat.
Papież jest matematyką, bo istnieje.
A skoro istnieje to x>0
czyli ze swojej definicji jest matematyczny

Avatar
Konto usunięte
Naczelny pisze:
Matematyka nie jest subiektywnym zbiorem, matematyka jest bytem. Matematyka musi być wszystkim co istnieje samym w sobie.


Matyka nie jest bytem rzeczywistym czyli nie musi być wszystkich co istnieje w samym sobie.

Poza tym czy w każdym temacie musimy zmieniać temat zazwyczaj na coś związanego z matematyką

Avatar
Konto usunięte
Właściwie to naczelny musi ją wcisnąć :v

Avatar Naczelny
Tak, bo nie ma innej prawdy o rzeczywistości – oczywiście obiektywnej – poza matematyką. A Adam wciąż nie podał argumentów na obronę swojej tezy.

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku