Co sądzicie o zanieczyszczaniu środowiska? Jaki macie pomysł (jeśli macie) żeby temu przeciwdziałać?
Wykopuję, ponieważ temat nie ma odpowiedzi i uważam że dyskusja tutaj byłaby jak najbardziej sensowna.
Wprowadzić bardzo wysokie podatki od zanieczyszczeń, kary za palenie śmieci niech powinny być tak wysokie, że nikt już nawet nie pomyśli o wsadzaniu czegoś niewłaściwego do pieca, rozwinąć transport publiczny, stworzyć program wymiany pieców na nowocześniejsze, podnieść podatek paliwowy, wprowadzić milion kampanii o ekologii jak jeżdżenie rowerem, segregacja, czy dzielenie się.samochodem, (przy okazji ścieżki rowerowe w całym kraju byłyby wskazane) Zapewnić darmowy wywóz segregowanych śmierci, zwolnienie z podatków firm promujących ekologię
Pierwsze co mi przychodzi do głowy. Można coś sobie z tego wybrać
Konto usunięte
No właśnie chodzi o to aby wybrać. Bo napisać se kilkanaście pomysłów to każdy może a wybrać te realne i potrzebne już jest trudno
Nie wiem jaki statystycznie byłby tego koszt w porównaniu do budżetu
Jakby magicznie wprowadzenie tego wszystkiego nie pogrąży naszej gospodarki to prawdopodobnie bym wprowadził wszystko
Tak w temacie to ja się pochwalę, bo w sumie jest czym, że właśnie wróciłem z godzinnego ploggingu. Spytacie czym jest plogging pewnie. Plogging mianowicie jest to bieganie połączone z dbaniem o środowisko i zbieraniem śmieci. Termin powstał od słów jogging+plocka upp (po szwedzku: zbieranie śmieci).
Ogólnie zabawa jest bardzo prosta, to co robiliście normalnie, czyli poranne bieganie, albo po prostu zwykły spacer łączycie ze zbieraniem śmieci do worka i późniejszym wyrzucaniem ich do jakiegoś kosza komunalnego jeżeli takowy macie, a jak nie to do swojego.
Bo bardzo fajnie, że masz Znawca takie interesujące pomysły na poprawę sytuacji ekologicznej w kraju, tylko bez założenia partii politycznej przez ciebie, albo wypromowaniem partii, która spełni te wymagania to są to pomysły niepraktyczne i nierealizowalne z perspektywy zwykłego obywatela. Dlatego jeżeli możemy coś zrobić, a każdy z nas może się po prostu przejść na spacer, wziąć worek i sprzątać te porozrzucane butelki czy papierki, to róbmy to i dbajmy o środowisko i naszą okolicę :)
Konto usunięte
I tak to co my możemy zrobić w najlepszym przypadku nic nie pomoże, bo większość plastiku w oceanach jest produkowane przez chiny. Dlatego największe rządy powinny działać w tym kierunku
Pomoże o tyle, że przy następnym spacerze nie będziesz musiał patrzeć na śmieci, a twój pies nie będzie się truł próbując zjeść ten papierek
Nanook ale tak świata nie naprawisz. A idzie w piździet powoli. Tzn szanuje inwencje, i uważam że taka aktywność powinna być częstsza ale.
Mam nadzieje że opracują te bakterie żywiące się plastikiem.
Dodając od siebie o środowisku polacy to śmieciarze, jeśli nie śmiecie. Sory może jestem chop ze wsi, ale jak widze kiedy przyjeżdżają ludzie z miasta(mieszkam nad rzeką więc to jest jakiś punkt piknikowy) i po prostu odjeżdżają zostawiając śmieci, albo co gorsza zużyte prezerwatywy. To mnie krew zalewa, że ogół ludzki jest tak krótkowzroczny i upośledzony. Ale czemu ja się tych miastowych uczepiłem?
Mam łąke nad rzeką, duży dąb ładna kładka. W tym roku pewna firma zaczeła prowadzić spływy kajakowe, a że kładka jest w połowie drogi to idealne miejsce na postój. I od tych wakacji regularnie znajduje tam śmieci. Mimo że przez poprzednie lata wiele osób z okolicznych wsi tam imprezowało i namiotowało. I zawsze po sobie sprzątało. Czy tylko mi się wydaje czy serio ludzie z miast są gorzej w tym względzie wychowani niż ci ze wsi.
No cóż, wiem, że nic nie zdziałam na skalę światową. Ale mogę coś zdziałać na skalę lokalną. A to już coś znaczy. Powiedziałbym, że nawet więcej, bo jednak żyjemy właśnie tam gdzie żyjemy.
Tak tylko wiesz jak już się za bardzo nabrudzi w skali lokalnej to się posprząta. A świata nie naprawisz od tak, możesz tylko spowolnić degradacje.
Jasne, ale ja nie mówiłem o naprawianiu świata. Jesteśmy zbyt maluczcy, żeby mieć na to wpływ, o ile naprawdę nie angażujemy się w politykę albo w ekologię. A każdy z nas może coś od siebie dać, żeby chociaż poprawić stan środowiska w swojej okolicy.
Myślałem, że chodzi tak ogólnie polityczne reformy które mają szanse coś zdziałać, a nie z perspektywy małego smutnego anonka
Ale tak ogólnie to prawdopodobnie będę w życiu korzystać głównie z komunikacji miejskiej (plus rower) i zacząłbym segregować śmieci jakby mi w końcu na osiedlu postawili jakieś śmietniki do segregacji, bo na razie mam tylko makulaturę :C (To chyba jest wbrew przepisom, więc k) W sensie nie zamierzam się przywiązywać do drzew w imię jędrności z przyrodą, albo rzucać kamieniami w okna niewinnych myśliwych, ale staram się przynajmniej przestrzegać kilka podstawowych zasad
Lol to wy nie segregujecie?
Tylko papiery
Mam 3 kubły na "mieszane" i jeden na makulaturę. Musiałbym chodzić na sąsiednie osiedle wyrzucać śmieci, ale oni i tak mają śmietniki zamykane na klucz
I jestem praktycznie pewien, że kiedy przerabiałem w szkole temat odnośnie pozbywania się śmieci to dosłownie nielegalne jest nie umieszczanie wszystkich podstawowych kubłów do segregacji