Szlachetna Grań

Avatar FD_God
Właściciel
Jest to najbardziej prosperujące państwo-marionetka na wschodnim kontynencie. Ku zdziwieniu należy do rodu Carner'ów, którzy zadbali, by te wyglądało na bogate jak i przynosił ogromne zyski ze sprzedaży kamieni szlachetnych, których w okolicy miasta jest naprawdę od groma.

Avatar JurekBzdurek
Ecra
Szeptucha siedziała przy swoim posłaniu w barkach dla niewolniczych, miejscu, które ludzie zmusili ją nazywać swym mieszkaniem. Oczy miała tylko na wpół otwarte; kobieta korzystała z jednej z niewielu chwil spokoju i wytchnienia. Wiedziała, że już niedługo zajęcia samo ją znajdzie, a taki odpoczynek da jej siły niezbędne do całego dnia pracy.

Avatar FD_God
Właściciel
Odpoczynek i błogostan szybko się skończył. Do pomieszczenia wreszcie weszła straż, była pora śniadaniowa, jakkolwiek by ona nie wyglądała. Niewolnikom tak jak zawsze rzucano byle jaki kleik, który miał tylko sprawić, by nie umarli z głodu, natomiast tobie zwykli dawać to samo oraz kufel mleka i różne owoce, nigdy nie występowały one na waszym terenie, ale pobyt wśród ludzi jakoś wykształcił u was szczątkową wiedzę na temat ich kontynentu.

Avatar JurekBzdurek
Kobieta zjadła cały kleik, wylizując do czysta miskę. Owoce przeliczyła i odłożyła na później, przy swoim posłaniu, da je najmłodszym albo najbardziej chorowitym, gdy będą potrzebowali pociechy. W kwestii mleka... Zastanowiła się. Czy któraś z kobiet była w ciąży albo karmiła piersią? Czy było wśród nich jakieś dopiero dojrzewające dziecko? A może ktoś ostatnio miał coś złamanego?

Avatar FD_God
Właściciel
Kobiet w ciąży u was nie ma, dojrzewające dzieci natomiast się znajdą, ale zawsze może je wykarmić jakaś matka. Co do złamań, Gorkowi około trzy tygodnie temu spadła drewniana bela na stopę. Od tamtego czasu nadal ma ją owiniętą szmatami i na nią kuleje, nie daje mu to jednak immunitetu od pracy.

Avatar JurekBzdurek
W takim razie dała mleko Gorkowi, potrzebuje go teraz, nawet jeśli kobieta nie miała złudzeń, że noga podawana ciągłemu wysiłkowi fizycznemu będzie w stanie poprawnie się zagoić

Avatar FD_God
Właściciel
Nie posiadając też tak dobrej opieki medycznej, na pewno. Mężczyzna pokornie podziękował za napitek i od razu wziął się za wypijanie go. Zaraz po tym usłyszeliście róg, znaczyło to że pora się zbierać do roboty. Większość pracowała przy kamieniołomie czy też w kopalni, reszta czyli głównie kobiety i dzieci robiły proste roboty polegające na zbieraniu. Ty natomiast pomagasz w klinice medycznej.

Avatar JurekBzdurek
Szybko udała się więc do kliniki. Lubiła tam pracować, dzięki temu wiedziała, że robi coś bardzo konkretnego, by pomóc swoim pobratymcom.

Avatar FD_God
Właściciel
Straż odprowadziła cię pod tamto miejsce, a tam zastałaś resztę medyków jak i alchemika - Brago. Ci rzecz jasna przywitali cię skinięciem głowy, a Brago postanowił do ciebie podejść.
-Wreszcie jesteś, akurat wczoraj jak już musiałaś odejść to wybrałem się w obstawie straży na wszelakie poszukiwania i natrafiłem na jakąś dziwną roślinę, może wiesz coś o jej właściwościach, a wolę nic z nią nie robić, póki nie wiem do czego służy.- Powiedział i pokazał ci trzymaną w doniczce roślinę. Ty zaś wiedziałaś o tej roślinie niezwykle wiele, w niewielkich ilościach potrafi ona uśmierzać rozmaity ból, a przygotowana w całości potrafi nawet sprawić, że ktoś tego bólu nie będzie czuł w ogóle, co ma bardzo ciekawe zastosowanie bojowe.

Avatar JurekBzdurek
Kobieta pokiwała głową -Wiem. To przydatna rzecz, ale niebezpieczna, jak się nie zna na tym, co się robi. Trzeba być ostrożnym. Jak się jej użyje trochę, to może leczyć, odbierać ból. Jak się jej użyje za to na początku zabiera całe czucie. Tylko że ból jest potrzebny, jak ktoś go nic nie czuje, to zaczyna się dziwnie zachowywać, nie kontroluje się, jest agresywny i nerwowy. A do tego jak się weźmie zbyt dużą dawkę, to to jest taka wolna trucizna, od tego się po kilku miesiącach pojawia choroba i się jest trup- kobieta wymieszała prawdę z kłamstwem, jak robiła to już dużo razy wcześniej. Dzięki temu miała nadzieję, roślinę będzie można stosować u chorych, a równocześnie ludzie nie dostaną w ręce broni

Avatar FD_God
Właściciel
-Dobrze, że cię tutaj mamy, inaczej pewnie musielibyśmy to na którymś z waszych testować, a tak to powiesz nam grzecznie prawdę i będziemy mogli z tego zrobić całkiem dobry lek...- powiedział alchemik przyglądając się roślinie.- Wiesz może gdzie rośnie tego więcej?

Avatar JurekBzdurek
-Wiedziałam, gdzie rosło w domu, ale to dawno i daleko, rozdeptane okutymi butami i spalone, gdy płonęła reszta moich grządek. Tu? Na razie nie widziałam, trzebaby poszukać, pochodzić po okolicy. A niewolnicy nie mają zbyt wielu wolnych chwil na spacery - powiedziała, zanim zdążyła ugryźć się w język. Miała nadzieję, że nie zostanie to uznane za bardzo dużą bezczelność, a przynajmniej, że nie zostanie specjalnie mocno ukarane

Avatar FD_God
Właściciel
Nie miała raczej obawiać się jakiejkolwiek kary, traktują ją tutaj prawie jak człowieka równemu sobie, prawie.
-Na kontynencie często zwykli obywatele nie wychodzą poza swoje miasto, ale to głównie z powodów bezpieczeństwa... Możliwe, że jak będziesz się tutaj dobrze sprawować, to przy powrocie zabierzemy cię ze sobą, zobaczysz jak to wszystko się różni od tych stepów...- powiedział alchemik na chwilę rozmarzając o nie wiadomo czym.- Wracając, wiesz może w jakich warunkach terenowych występuje ta roślina?

Avatar JurekBzdurek
Nie skomentowała pierwszej kwestii, choć wewnątrz zadrżała, że wywiozą ją od jej ojczyzny i jej rodziny do świata, który zrodził takich, jak ludzie. Zamiast tego zastanowiła się pocierając kłykciem podbródek, co wie na temat miejsc, w których roślina mogłaby rosnąć

Avatar FD_God
Właściciel
Przyglądając się bliżej roślinie przypomniałaś sobie o znajdujących się pod zielonymi liśćmi króciutkie pnącza, które delikatnie mienią się w ciemności. Właśnie to one występują w miejscach gdzie jest mnóstwo cienia, najlepiej w jaskiniach.

Avatar JurekBzdurek
-Tak, wiem. One są buntowniczki, inne niż wszyscy. Jak normalna roślina lubi słońce i potrzebuje światła, tak ta lubi ciemności i sama daje światło, stąd łatwo ją znaleźć, o, przez to- pokazała pnącza rośliny -Więc trzeba szukać miejsca z ciemnością, niekoniecznie ważna jest dobra gleba. Potrzebna jaskinia-

Avatar FD_God
Właściciel
-Doskonale, zatem później ruszymy na poszukiwania tej rośliny. Tymczasem możesz ruszyć oglądać jak twoi pracują, może się zdarzyć, że gdzieś będzie potrzebna szybka interwencja.

Avatar JurekBzdurek
Skinęła głową i ruszyła, zgodnie z jego słowami, do wyjścia a następnie do pracujących współplemieńców.

Avatar FD_God
Właściciel
O ile nie zauważyłaś, by któryś z nich robił sobie krzywdę przy pracy, to zobaczyłaś jak Gork w międzyczasie wbijał gwoździe w coś rodzaju niedużej pałki, którą chował pod ubraniem.
//Wiem jak to brzmi, ale bez kontekstów//

Avatar JurekBzdurek
//Przepraszam, miałem mały kryzys//
Podeszła do niego z bardzo nieprzyjemnym wyrazem twarzy -Gork, wszystko w porządku? Nie boli cię przypadkiem głowa? A może masz gotączkę? - zrobiła gest, jakby chciała sprawdzić jego czoło, ale zamiast tego "przypadkiem" zdzieliła go w łeb

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku