Miłość

Avatar M1kus
24 lutego 2017, 21:28
Jest dziewczyna, bardzo dla mnie miła, śliczna myszka, kochana.
Podkochuję się w niej od pierwszej lekcji w tej gimnazjum.
W drugiej klasie zdobywam jej numer.
Dzwonię do niej, oczywiście cały zesrany, zestresowany. Rozmowa rozpisana na kartce.
Cz-cz-cz-cz-czyy może chchchciałabyś p-p-p-óóó-jść zeee mnom do kakawiarni?
Zgadza się z litości, poza tym złapałem ją w humorze i chyba zgodziła się, nie wiedząc z kim idzie, ale idzie - pod warunkiem, że pójdziemy do kawiarni, która jest dwie minuty drogi od jej domu i pół godziny drogi od mojego.
Tak bardzo samiec beta, że zgadzam się. Jest zima.
Przez kilka godzin tętno 190/60. Pocenie level max.
Przychodzę wcześniej, dralując przez wielkie śniegi, ona spóźnia się dwadzieścia minut.
Jakaś niezręczna rozmowa o szkole przerywana niezręcznymi ciszami.
Daje mi milion znaków że mnie nie chce. Nie patrzy na mnie w ogóle, nawet jak mówi czy słucha.
Kelnerka przychodzi z jedzeniem, wywraca się przy naszym stoliku.
Śnieg stopiony z moich butów utworzył wielką kałużę dokoła stolika.
Obsługa widzi że to przeze mnie, każe mi otrzepać buty.
Cały czerwony na ryju, prze-przepraszam...
Wracam do stolika.
Jest ku*ewsko niezręcznie, próbuję ratować sytuację, przełamać się, dokonać tego słynnego wyjścia do ludzi.
Przynosi nam nowe ciasta. Próbuję śmieszkować, być tym słynnym luzakiem.
„Kradnę” jej kawałek ciasta widelcem. Ona zastyga w bezruchu, wybałusza oczy i robi tą zdziwioną minę „co ty odpi***alsz?”.
Gadamy o czymś, oczywiście z minutowymi przerwami. Pytam się ją o ulubiony kolor - odpowiada turkusowy, ja mówię „błękit twoich oczu”.
Aha.
Zjedliśmy, płacę za nią rachunek, mimo że nalega, że nie.
Na zewnątrz żegnamy się, pytam się czy przytuli na pożegnanie.
Przytula mnie jedną ręką z boku przez trzy sekundy, najbardziej niezręczne przytulenie w moim życiu.
Papa, Mikołaj.
Pytam się o kolejną randkę jutro.
Mówi „nie”.
Pojutrze?
Mówi „nie”.
Popojutrze? (Ku*wa, jaki ja jestem zje**ny).
Nie.
Chcę być śmieszny.
Popopojutrze?
Na razie.
To było pięć miesięcy temu, do dziś pamiętam każdą sekundę tej pierwszej i ostatniej randki w życiu. Oczywiście nigdy w życiu nie odezwałem się do żadnej dziwewczyny od tamtego momentu.

Avatar M1kus
1 listopada, 21:31
Jezus maria kompletnie zapomniałem że coś takiego tutaj kiedyś napisałem i przez chwilę myślałem że ktoś mi się włamał

Avatar Nanook
Właściciel
1 listopada, 22:22
xD

Avatar AquoZ32
1 listopada, 22:24
to bylem ja

Avatar Krzyniu
3 listopada, 12:28
tym ch,opcem był albert zweinstein

Avatar The_Dark_Side_of_The_Moon
3 listopada, 13:23
Powinno mi być Ciebie szkoda ale nie jest xDDD

Avatar AquoZ32
3 listopada, 13:27
ał krawendz

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku

Dodaj nowy temat Dołącz do grupy +
Avatar Nanook
Właściciel: Nanook
Grupa posiada 779 postów, 120 tematów i 30 członków

Opcje grupy Niesamowicie...

Sortowanie grup

Grupy

Popularne

Wyszukiwarka tematów w grupie Niesamowicie Nudny Świat Nanooka