czego się boimy?

Avatar staruszka
w tym temacie, piszemy nazwy tego czego się boimy, ale to lubimy np. Zombie itp.

Avatar Kadzio
Ja się boję grzybów

Avatar staruszka
ja pająków, a mam w domu gumowego , a się go nie boje :P

Avatar Kubox123456
Właściciel
przyszłości

Avatar ewelkapl
podwodnych domków w Minecrafcie

Avatar LosowyLudek
to że prawdopodobnie wszyscy zginiemy przez coś co dało nam życie (jeśli ludzie nie wyginą wcześnie)

Avatar Gniotek7
Niektóre odpowiedzi są po prostu... Ale dobra z dzieci nie wolno się śmiać.

...



Cholera.

Avatar
Konto usunięte
Niektórych chorób.

Np. Śmierć spowodowana trądem, czy inna wścieklizną nie należy do zbyt przyjemnych.

Avatar sylveonka
Faktu, że nieważne co zrobimy, to i tak nigdy nie unikniemy śmierci i nie możemy nic na to poradzić. Możemy jedynie umilić czekanie na śmierć przeżywając szczęśliwe życie.

Avatar Griszka
Moderatorka
mojej przyszłości i prognozowanej niestabilności finansowej spowodowanej nietrafnym wyborem kierunku szkoły oraz nieustannym stanem paniki i stresu na który wystawiona jestem od kilku lat, co skutkuje pogłębiającą się depresją i natłokiem myśli samobójczych, które skrzętnie upycham pod warstwą sarkastycznych, pseudo-śmiesznych odzywek i nadmierną ilością przekleństw które przecież w gimnazjum były takie śmieszne


pająków się boję a co
i nożyczek trochę

Avatar
Konto usunięte
boję się siebie i swojej przyszłości w której nieuniknione że będę dalej łysym przegrywem bez życia który wstaje o 17

Avatar Gniotek7
Ten moment kiedy w tych czasach wszyscy mają depresję, przejmują się wszystkim i chcą się zabić. Najgorsze jest to że takie stany to mają nawet osoby kurde na poziomie technikum. Jedna dziewczyna próbowała się zabić no ale ups, nie wyszło jej. Mój kolega ją polubił i sam miewa takie momenty że za jego smutkowania z powodu jakichś pierdół mam ochotę mu zaje**ć. Ja rozumiem że można się czymś przejmować, bo to jest normalne. Ale u niektórych osób sięga to jakiegoś chorego stanu. W którymś momencie dochodzi do momentu że takiej osobie nikt nie będzie współczuł bo:
a) Robi to praktycznie zawsze i zaczyna to być po prostu wku*wiające.
b) Wszyscy będą smutkować i przestaną zwracać na innych smutkujących uwagę bo "łolaboga ja to mam najgorszej chce się zabić ale mi nie wychodzi".

I w sumie to jest to czego się po części boję.
Że to dobije jakiegoś chorego poziomu i wszyscy zamienią się w smutne, użalające się cały czas i mówiące jakie to oni mają złe życie społeczeństwo.

Avatar Kadzio
Zapomnienia po śmierci :-(

Avatar ewelkapl
tombraider100 pisze:
Niczego

Ja też. Nic jest takie bardzo straszne.

Avatar Kuba1001
"Jedyną rzeczą jakiej powinniśmy się bać, jest sam strach."
Ewentualnie: "Jedyną rzeczą jakiej powinniśmy się lękać, jest sam lęk."

Avatar juiokoli
śmierci ale to nie jest tak że lubię śmierć a oprócz tego jeszcze paranormalnych przerzyć i jak mnie znajomi straszą

Avatar hejtojaoliwia
Ludzi, siebie, zombie

Avatar
Konto usunięte
Mojej wyobraźni

Avatar Degenarat
Wydaję mi się, że lepiej będzie jak napiszę czego się nie boję. Mimo to, że wielu reżyserów i twórców gówna na Creepypasta wiki tak myśli, nie boję się krwi, nie boję się flaków wypadających przez ranę w jamie brzusznej, nie boję się 'torture porn', (były przypadki kiedy poronione creepypasty nieudolnie próbowały używać brutalnej śmierci noworodka by być straszne, bo to jedyny sposób w jaki te ameby potrafią straszyć ludzi. Wypełnia mnie to jedynie pogardą do tego podludzia który taki text wyrzygał) nie boję się 'Jeff The Killer', 'The Dating Game' czy tego już martwego konia, 'Sonic.exe'.

Boję się za to kiedy atmosfera jest pięknie 'tkana' przez całość utworu. Boję się kiedy nie wiem czego się spodziewać. Nie boję się kiedy utwór tylko i wyłacznie używa krwi i flaków by mnie przeraźić.

I ten, je**ć pająki, no.

Avatar Psychopata_
Ej. Pająki to fajne sku*wysyny.

W sumie to mało co mnie przeraża. W sumie to najbardziej niepokojące rzeczy podsuwa mi moja chora wyobraźnia, która została tak jakby lekko uszkodzona przez oglądanie horrorów z tatą za czasów kiedy byłem małym gnojkiem. Tak więc przez to co jakiś czas przeżywam jakiś ułamkosekundowy niepokój, trwający tyle co uświadomienie sobie, że to tylko znowu jakaś schiza.

Avatar Chrzaszcz_Trzcinowy
A! No i ciepłe wygazowane piwo.

Avatar adolf2
nękania i nocy z rudym

Avatar NajsilniejszyBohater
Boje się że w moim czajniku mieszka krasnal i to on tak gwiżdże

Avatar Gniotek7
NajsilniejszyBohater pisze:
Boje się że w moim czajniku mieszka krasnal i to on tak gwiżdże


Myślisz że zna się z tym co zaświeca światło w lodówce?

Avatar
Konto usunięte
Nie boję się śmierci. Boję się tego co po niej ujrzę.

Avatar
Konto usunięte
Mówiąc szczerze to boję się mówić publicznie o moich lękach (chociaż takie pogawędki są miłe, heh). Więc na znak zdołowania z powodu braku możliwości brania udziału w tej dyskusji to przynajmniej to napiszę.

Avatar ZSRRBall
utraty oczu,zębów ,języka,nosa,uszu,rąk lub nóg

Avatar Clawdeen285
Jakby się tak głębiej zastanowić nie odczuwam lęku praktycznie w ogóle. Nahhhh co najwyżej zaskoczenie, wszystko przyjmuję na klatę i hop.
Może jeśli tylko chodzi o wystąpienia publiczne, ale nie liczy się bo tego nienawidzę.

Avatar Chrzaszcz_Trzcinowy
Jak wracasz do domu nocą a za tobą ktoś idzie to sie nie boisz? Heh, aż mi sie przypomina laska która udawała że wiąże buta żeby sprawdzić czy jej nie śledzę xd

Avatar AfterDeath
boje się i jednocześnie lubię... hmm.... chodzić w niebezpieczne miejsca takie jak: bunkry, dach, drzewa itp.

Avatar Kocham_liski_UwU
Pająków, ciemności, demonów, duchów, samotności... Wymieniać dalej? c:

Avatar PlemnikSzatana
Kocham_liski_UwU pisze:
Pająków, ciemności, demonów, duchów, samotności... Wymieniać dalej? c:

Zjawiska paranormalne to moja specjalność c:

Avatar Kocham_liski_UwU
PlemnikSzatana pisze:
Zjawiska paranormalne to moja specjalność c:

Pomożesz? Nie oglądam horrorów ani nie czytam creppypast (jak już to takie które nie są zbyt realistyczne bo jednak lubię czasem ten dreszczyk) a i tak mam koszmary z demonami /zjawami i czasem mam wrażenie że coś w nocy chodzi po domu, raz była taka sytuacja że obudziłam się o 3 w nocy i słyszę że coś mi chodzi po pokoju i nagle staje pod drzwiami i zaczyna dyszeć, mówiłam o tym mamie ale ona mi mówiła że to nieprawda bo nikt w naszym domu nie umarł i nie wzywano w nim duchów, tłumaczyła że to niby sen na jawie ale to nie jest zbyt możliwe, bo ja jak się obudzę to nie zasypiam przez kolejną godzinę. Babcia mi opowiadała że jak byłam mała i miałam ok. 2-3 latek często budziłam się w nocy p płakałam bo „w szafie (czasem za firanką) jest pan” niezbyt wiem o co chodzi, mam opętanego miśka czy co? Nigdy nie używałam kart tarota lub tabliczki wija, nie wzywałam też duchów (sory za długi komentarz ale jesteś pierwszą osobą która może mi chodź troszkę pomóc )

Avatar przemek1ni
Niektóre osoby mają zwidy podobne do twoich podczas okresu dojrzewania. Jeśli nie to, może to brzmieć jak wczesne objawienie się schizofrenii lub jakiejś innej choroby zaburzającej percepcję, dobrze się przebadać, objawy wcześnie wykrytej schizofrenii da się poddawać terapii, dzięki czemu człowiek nie jest skazany na szaleństwo w późniejszym życiu. Na 95% jest to choroba lub tymczasowe zaburzenie

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku

Dodaj nowy temat Dołącz do grupy +
Avatar Kubox123456
Właściciel: Kubox123456
Grupa posiada 8210 postów, 747 tematów i 712 członków

Opcje grupy Lubię się bać

Sortowanie grup

Grupy

Popularne

Wyszukiwarka tematów w grupie Lubię się bać