[SPOILER ALERT]
Pod koniec widzimy kuter który po 6 dniach dopływa do brzegu nieznanej wyspy. Słyszymy następnie warczenie pod pokładem i ktoś przekręca od środka klamkę. I teraz pytanie: O co w tym zakończeniu chodzi?
Bohaterowie oraz NPC, które uratowaliśmy ze sobą, powoli zmienili się w zombie.
Bohaterowie nie byli przypadkiem odporni? Wątpię również czy zarażeni potrafili by otwierać drzwi(chyba że je wyważyli).
Byli ale uratowani już nie. Horda ich zagryzła i do widzenia.
O tym samym pomyślałem .Lub bohaterowie zabili zarażonych ocalonych pod pokładem i dopiero wychodzili.
To wtedy nie byłoby pomruków w trakcie otwierania a scena z bohaterami byłaby pokazana. Poza tym w DI2 Kalifornia musiała zostać zarażona w jakiś sposób.
Dante ma raczej chyba rację, bo jak przechodziliśmy przez te całe japońskie tunele z tymi radioaktywnymi śmieciami, to ten cały doktorek mówił coś, że ten wirus się u nich zmutował czy coś.
*Że powoli się mutuje. I rzeczywiście argumenty Dantego mnie przekonują.