Moderator
//No kurde, aż smutno to przerywać :V//
Właściciel
//Ale trza. Serio, jeszczy chwila, a mentalnie zazną prowadzić dyskusję z Anakinem Skywalkerem. (poziom to niemożliwe).
Moderator
Desant na szczęście wylądował daleko od Was. Niemniej, generał i tak wysłał do Was jakąś wiadomość.
Sprawdza ją, bo tak jakby on tutaj dowodzi.
Moderator
No więc droid-komandor ją odebrał.
- Trzymać pozycje! - zarządził krótko dowódca. - Ale wyślijcie kilka droidów na zwiad. jesteście najbliżej.
Właściciel
-Jak wyślemy te kilka droidów na zwiad, to my zostaniemy goli i wesoli. A raczej nieapecjalnie weseli.
-Nie kwestionuj rozkazów. Idziesz z dwoma droidami B1.
Właściciel
-To jak rozumiem idzisz ze mną? Jednakże taki krok osłabi obronę aż o 70%.
-Strata ciebie osłabi obronę o całe zero procent, więc nie gadaj.
-O 30% wzrosną nasze szanse na sukces bez ciebie. Wykonaj rozkaz.
Właściciel
-Tak jesy...-zabiera połowę B1 i idzie.
Właściciel
//Zostały cztery nie licząc postaci Vadera, więc nie popełniłem błędu.
Moderator
Ruszyłeś więc rozległymi i krętymi ulicami Crystal City, a droidy posłusznie za Tobą.
Czekał, radując się nagłym wzrostem optymizmu w okolicy.
Właściciel
-Iważać na Oddziały Republik...
Moderator
Rzekłeś to, choć oddziałów Republiki nie ma w polu widzenia.
Właściciel
-Skoro niie ma, to jeszcze bardziej uważać...
Moderator
Droidy uważały tak bardzo, jak mogły uważać droidy.