Zakręcił się w kółko razem z kotką którą ,,Kręcił" za ogon.
Próbował ją ,,Oderwać" od ziemi.
Zaśmiał się i podrzucił ją do góry.
Właścicielka
Kotka złapała się gałęzi i na niej stanęła.
- Ślepy Ogonie, moŻesz go uspokoić?!
- Wisi mi to czy przeżyjesz, sama go uspokój, to ,,Próba". I tak przeżyjesz..
Odparł Ślepy.
Właścicielka
- Skoro tak...
Powiedziała i rzuciła się na głowę psa.
Pies walnął nią mocno o ziemię i ją powąchał... Pies się uspokoił
- M-M-Mgiełka?...
Właścicielka
Walnęła łbem o ziemię i straciła przytomność.
Ślepy Ogon
- Stój! Teraz ty dostaniesz jedzenie...
Szybki odszedł od Mgły.
Właścicielka
Po chwili przytomność jej wróciła.
Szybki zajadał się kociętami.
Właścicielka
" Znaleźli jakieś kociaki..." Pomyślała sobie Mgła i stanęła na równych łapach.
Zauważył ją, mogłaś już go z łatwością rozpoznać, Czarek był lekko uśmiechnięty.
Właścicielka
Mgła również się uśmiechnęła i podeszła do psa.
Carek nie wiedział co powiedzieć, ale szykował się do ataku..
Właścicielka
Przygotowała się na wypadek, gdyby pies chciał ją zaatakować.
Uśmiechnął się
- Mgiełka...
Teraz tylko posmutniał
- Ty mnie nawet nie pamiętasz..
Szybko wyruszył w drogę do plemienia klanu gromu..
Właścicielka
Mgła spojrzała na Białe Serce i lekko się zarumieniła (Miiiiiiiiłość rooośnieee wooookół naaaaaaaaaaaas! W tąąą słooonęcznąąąąąą noooooooc![CX])
Biały się od niej odsunął
Właścicielka
Uspokoiła się i spojrzała w inną stronę.
Właścicielka
( Koty zmienne bywają) Ponownie na niego spojrzała.
Właścicielka
Mgła nie zwróciła na to uwagi.
Właścicielka
Po wielu księżycach nadszedł ten moment. Nikt na to nie mógł niczego poradzić. Każdy kot wie, że życie nie trwa wiecznie i o tym tego dnia przekonał się Ślepy Ogon. Kocur był stary i nikt nie wiedział dokładnie kiedy odszedł z tego świata z tej starości. Miał ponad sto księżyców, a nienajlepsze warunki nie pomagały mu dotrwać do starszego wieku. Mówiąc w skrócie- Ślepy Ogon zmarł ze starości. Wiele kotów nie mogło się pogodzić z faktem, że ich przywódca nie żyje. Zwłaszcza Gepard. Usiadła przy jego ciele i czuwała. Strasznie płakała i nie wiedziała, czy cokolwiek może ją pocieszyć.
// Już raz korzystałaś z odmładzania, więc... Spoczywaj w spokoju Ślepy Ogonie [*]
//[*]
Ślepy, wiedział że nie pójdzie do grona gwiezdnych. Ten staruszek otworzył na chwilę oczy...
- Gepard... Oddaje ci władzę... - To były jego ostatnie słowa. Zmarł. Jego stare serce przestało bić.
Właścicielka
Teraz i psy i koty były na jej żądanie. Na razie jednak czuwali, jak to robi się w wypadku kogoś ważnego...
Psy zaczęły smutnie wyć. To była smutna chwila.
Właścicielka
Nie była gotowa na ten moment. Szybciej się spodziewała, że jej ojciec jeszcze będzie tańczyć na jej grobie.