Właściciel
-Dajcie mi mapę okolicy, bo się wkurzę...
Moderator
Chciałeś mapę? Chciałem. No i dostałeś holoskan całej okolicy.
Właściciel
Obserwuje możliwe przejścia do zabezpieczenia obszaru.
Moderator
Przejść było kilka, ale zależy czy wolał najszybsze czy najbezpieczniejsze. A może jeszcze jakieś inne?
Właściciel
Najbezpieczniejsze. Wąskie gardło, jedna maszyna AT-ET...
Moderator
Bezpieczna w stu procentach jest właśnie ta, która zakłada ominięcie całych bagien.
Właściciel
Nieco bardziej ryzykowan, ale pozwalająca szybko się przedostać.
Moderator
Środkiem bagien, maszyny raczej się nie zapadną, a do tego pokonacie dystans do plaży w jakieś półtorej do dwóch godzin.
Właściciel
-Dobra, lecimy środkiem bagien!!!
Moderator
No i poszliście środkiem bagien i jak na razie nikt do Was nie strzela, nie wybuchła też żadna ukryta mina.
Właściciel
-Spodziewają się spodziewałem! I niespodziewanego też!
//To ja robię Jedi.
Moderator
I trzy czwarte trasy już za Wami.
Właściciel
Więc obserwuje dalej pole.
-Skanować okolicę!
Moderator
Wstępny skan nie wykazał żadnych zagrożeń.
Moderator
Gdy to mówiłeś, w końcu dotarliście na plażę.
Właściciel
-Dobra, zabezpieczcie to. Chłopcy, wysiadka!
Moderator
Pierwsi żołnierze wysypali się z maszyn kroczących. Nagle z bagien wyłoniły się kopułki mini droidów-pająków. Nie traciły czasu i właśnie Ci, którzy opuścili maszyny zaczęli padać pokotem.
Właściciel
-Wszyscy, do środka!!! Wypuscić granaty jonowe, już!!! Strzelać z dział!!!
Moderator
Strzelanie z głównego działa nie miało sensu. Blaszaki podeszły na tyle blisko, że mogły pomóc tylko lekkie lasery, ale żeby ich użyć trzeba by obrócić maszynę. Niemniej, granaty jonowe obezwładniły kilka DSD-1.
Właściciel
-Obrócić maszynę i walić z lekkich dział... A jak rozdepczecie, to też będzie miło.
Moderator
Lekkie działka poradziły sobie z droidami, zwłaszcza, że te już wcześniej pozbawiono możliwości kontrataku za pomocą granatów jonowych.
Właściciel
-Przeskanować jeszcze raz okolicę, czy nie ma żadnych inych niespodzianek.
Moderator
Nie, to by było na tyle. Przynajmniej tak mówi skanowanie.
Właściciel
-Ruszajmy zstąd w tamto miejsce, gdzie mieliśmy.
Moderator
Więc pewnie powinniście zaatakować plażę obsadzoną przez wiele droidów B1, B2, DSD1, OG-9 i bunkrów.
Właściciel
-Cholera, że nie mamy artlerii...
Moderator
Faktycznie, działa maszyn kroczących, których masz pokaźną liczbę, też mogłyby się nadać, ale w końcu to nie artyleria.
Właściciel
-Chłopcy, namierzcie plażę i ognia z głównych dział ogniem artyleryjskim...
//Chyba w serialu "Wojny Klonów" użyli ich jako artylerii...
Moderator
Pierwsze pociski spadły na szeregi piechociarzy, ale Ci ruszyli od razu do ataku, a za nimi droidy-pająki OG-9 i mini droidy-pająki DSD1.
Właściciel
-Niemawidzę tych blaszaków... AT, skonectrować się na pająkach!!! Piechota, wysiadać i zająć się piechotą!
Moderator
Póki co zniszczyliście nieco OG-9, a lekkie działka sprawnie eliminowały B1 i B2. Przerwały ostrzał, gdy ruszyła piechota klonów i wdała się w bój z droidami.
Właściciel
-Wszystkie działa w ciężki sprzęt separatystów!!!
Moderator
Ostrzał był dość skuteczny, droidy-pająki padały jeden po drugim. Piechota też sobie nieźle radzi.
Moderator
Ostatecznie nie było do czego strzelać, bo piechota poradziła sobie z większością B1 i B2.
Właściciel
-Przeskanować plażę i zabezpieczyć.
Moderator
Kilka klonów pobiegło, by to zrobić, ale skosił je ogień autoblasterów z bunkrów.
Właściciel
-Artyleria, ognia na bunkry.
Moderator
- Pociski zwykłe, penetrujące, torpedy protonowe czy naprowadzane laserem rakiety? - zapytał jeden z żołnierzy.
Właściciel
-Byleby rozku*wić te bunkry.
Moderator
- Walnij im z penetrującego! - odkrzyknął żołnierz do strzelca, a ten posłał pocisk penetrujący i może nie wysadził nim bunkra, ale jego autoblastery przestały już strzelać.
Właściciel
-Dobra bracia, ruszamy by zająć plażę... Tylko żwawo.
Moderator
Klony ruszył, jednak uprzednio pozostałe AT-TE zniszczyły kolejne bunkry. Dopiero teraz plaża jest czysta.
Właściciel
-Dobra.-połączył się powrotem z tamtym klonem.
-Sir, melduję żę można wysadzać resztę sił.
Moderator
Odpowiedzi nie było, słyszysz jednak szum silników LAAT/i.
Właściciel
-Aha, chyba braciszkowie wkrótce wylądują...
Moderator
Faktycznie, około trzech tuzinów kanonierek zawisło około dziesięciu metrów nad ziemią, a po linach zaczęli spuszczać się żołnierze w barwach "Sześćset Trójki" i zajmować plażę.
Właściciel
Wiedział co to znaczy, czyli jego maszyny będą musiały znowu ruszyć do boju. Stracił AT-RT przez swoją własną głupotę, a przeciwnik miał jeszcze wiele droidów do walki.
Moderator
Pewnie tak, choć pewności nie było. Tymczasem żołnierze zebrali się w kilka grup i zaczęli marsz.