Właściciel
-Człowieku, oboje nie wyjdziemy z tej pozycji przez dłuższy czas...-delikatnie przesunęła stopę i... Pchnęła Mocą kupę piachu na wydmie
Moderator
Jedi przetoczył się w lewo i uniknął ataku.
Właściciel
-Niezły jesteś...-zaśmiała się straszliwie-Ale koniec tego dobrego... Podaj mi chociaż jeden powód, by nie przedłużać twojej agonii...-to ostatnie niemalże wysyczała. A Mocą zaczęła go dusić...
Moderator
Niestety, był to doświadczony rycerz, albo i mistrz, więc już przed walką postawił solidną zaporę Mocy, która zablokowała Twoje próby.
Właściciel
Tylko się uśmiechnęła.
-Nieźle...-zaatakowała go z mieczem świetlnym wykorzystując formę siódmą. Styl Teräs Käsi dokładnie.
Moderator
Rycerz odparował defensywnym Niman, które opanował nadzwyczaj dobrze, głównie dlatego, że miał dwa miecze świetlne.
Właściciel
Uderzyła w niego Djem So.
Moderator
A ten nadal paruje Twoje ataki, widać, że jest mistrzem defensywy i stroni od ataku, a walka na miecze świetlne prędzej zmęczy Ciebie, niż jego.
Właściciel
PO ostanim ataku odchodzi od niego, a raczej odskakuje... Przyjmuje postawę defensywną.
-Jesteś jak cały wasz ZAKON (to powiedziała z pogardąw głosie), tylko się bronicie, trwacie w tym swoim przeświadczeniu o wyższości od tysiąca lat... Sithowie urośli w siłę, są wielcy... Wystarczy lekka presja ze strony Sith, a zostaniecie zgnieceni...
Moderator
- Odważne stwierdzenie, ale Ty nie jesteś Sithem. - rzekł i te słowa uderzyły w Ciebie bardziej niż jego miecze świetlne.
Właściciel
Tylko się histerycznie zaśmiała.
-Może...-ale po tych słowach coś się delikatnie zadziało. Po raz pierwszy od niepamiętnych czasów jej oczy zaświeciły się na seledynowo-granatowo, po czym natychmiast wróciły do żółto- czerwonej barwy.
-Ale i tak nie doceniasz potęgi Ciemnej Strony...-i rzuciła Mocą piachem w jego stronę. Nie jakieś tam ziarenka. Dobre kilkanaście kilo piachu z wielką prędkością po to, by mu chociaż wytrącić miecze świetlne. Albo je zniszczyć.
Właściciel
//On ją uderzył świetlnym czy co???
Moderator
//Nie, to było tylko porównanie.//
Udało Ci się trafić go piaskiem, ale był pewien problem, gdyż miał pewny chwyt, a miecze najwidoczniej zmodyfikowano, by przetrwały niekorzystne działanie piasku.
Właściciel
No to w oczy, do nosu i ust. Niech siępopiekli, po czym błyskawicznie atakuje.
Moderator
Zaatakowałaś, jednak udało mu się zablokować te ciosy, nawet mimo piasku w... no cóż, wszędzie.
Właściciel
Zmienia taktykę... Udaje, że jej nie ma...
Moderator
Taktyka nic nie daje, udawanie tak samo. Jesteś i to doskonale widoczna, a na dodatek odsłonięta, co Jedi skrzętnie wykorzystał, raniąc Cię w prawe ramię i brzuch.
Właściciel
-KU*WA!!!- No to teraz atakuje wszystkimi stylami, co może.
//Lay in pepperoni? Swoją drogą zastanawiałem się, czy nie dać jej czegoś takieego, że mdleje na widok własnej krwii. Poza tą z wiadomych rejonów...
Moderator
//Tyle, że cios miecza świetlnego od razu kauteryzuje ranę, więc...//
Jego obrona była bardzo dobra, ale nie idealna, więc kilka razy się przez nią przebiłaś, jednak nie na tyle, by zadać mu jakieś większe obrażenia.
Właściciel
Atakuje dalej, co chwila zmieniając style, położenie palców a nawet ułożenie dłoni, by wprowadzić go w zament... Wpada w bitewny trans, powoli acz skutecznie. Nie daje mu odpocząć. Celowo zachęca go do ataku udając jej największe zalety jako najwieksze wady...
Moderator
Zachęcanie do ataku nic nie daje, Jedi trzyma gardę i również stara się zmęczyć Ciebie.
Właściciel
O nie, co to to. Szuka luk w jego obronie, a następnie atakuje tam dopomagając sobie Ciemną Stroną...
Moderator
Zadałaś mu kolejne rany, a jeśli nie wymyślisz czegoś lepszego, to pojedynek będzie toczyć się do usranej śmierci.
Właściciel
Odskakuje od niego, a w czasie, kiedy jest w powietrzu chowa podwójny i wyciąga swoje dwa pojedyncze, pcha tego Jedi, gdy jest w powietrzu Mocą do dołu, potem kiedy tylko dotkie ziemi, zmienia Formę w jednej ręce na siódmą, styl Teräs Käsi, a drugą na formę drugą, styl Makashi, jednocześnie posiłkując się swoim bólem
Moderator
//Nie za mało tych wszystkich akcji na raz?//
Właściciel
//Jakbym napisał, że jeszcz smaży boczek, lula dziecko do snu i przy okazji ogląda holomecz między przestawicielstwem Nabooa korelią, to wtedy bym przesadził. Przy skoku da się zmienić miecze...
Moderator
//Miecze są dobre, bardziej tych błyskawic się czepiam.//
Moderator
Ciężko będzie Ci używać dwóch form na raz, ale zrobiłaś, jak chciałaś.
Właściciel
Więc walczy z furią i zaangażowaniem...
//PO prostu to łatwo możę zgubić przeciwnika. Zwykle wtedy dostaj głupawki...
Moderator
On odpowiada determinacją i spokojem, blokując, parując lub odtrącając każdy cios.
Właściciel
-Giń w końcu!!!- i zaatakowała bezpośrednio w jego miecz, a dokładnie w rękojeść miecza.
Moderator
I tak stracił miecz w lewej ręce, a z nim trzy palce. Krzyknął i skrzywił się z bólu, ale zdołał jeszcze odskoczyć.
Właściciel
Skoczyła za nim w całkowitej pewności, że chce go zabić. Teraz już nie wydziwia, forma piąta styl Djem So, całą furią. Wali w głowę jednym ostrzem, a drugim w pierś i zajmuje miecz mu.
Moderator
Niestety, zablokował cios w głowę i pierś, a zabrakło Ci trzeciego miecza i trzeciej ręki, by pozbawić go miecza, więc walka nadal trwa.
Właściciel
Teraz uderza go w nogi, chce go ich pozbawić.
Moderator
Salto do tyłu kosztowało go wiele energii, ale uratowało nogi.
Właściciel
Postanowiła go jeszcze raz zaatakować, nis przestaje. Czerpie siłę z swojwgo gniewu i ciemnej strony. Djem So.
Moderator
Broni się, choć pewnie długo nie wytrzyma.
Właściciel
Atakuje mu teraz przedramię... I lekku.
Moderator
Pierwszy cios obronił, ale drugi pozbawił go prawego lekku.
Właściciel
//Ale wiesz, żę to tak, jakbym mu odciął pół głowy? Tam jest tak silne nagromadzenie ośrodkó nerwowych, żę "Poważne uszkodzenie lekku możę spowodować śmierć w męczarniach". A takie odcięcie to nie wiem, gdzie to dać.
Atakowała go dalej, tym razem w głowę.
Moderator
//Wiem, wiem. Byłem głównie ciekaw, czy dasz spróbujesz go dobić czy poczekasz.//
Uszkodzenie lekku było pewną śmiercią, która właściwie od razu nastąpiła.
Właściciel
Dla pewności jeszcze ocięła mu głowę, zabrała mu miecz świetlny i go przeszukała...
Moderator
Poza mieczem świetlnym nie miał żadnego dobytku. No, chyba że chcesz zedrzeć z niego szaty, ot, tak, na pamiątkę.
Właściciel
Zabiera mu miecz świetlny i zdziera mu szaty. WRaca do Banthy i jedzie do miejsca ukrycia myśliwca.
Moderator
//Ja z tymi szatami żartowałem :V//
I udało Ci się tam wrócić.
Właściciel
//A jak zrobi podusie? A jak zrobi kołderkę, by nie zmarzła w nocy? Poza tym, jest je**ięta.
Odkryła myśliwiec, uruchomiła go i odlatuje z tej planety.
Właściciel
Skacze do najbliższego przejętnego przez CIS sytemu gwiezdnego.