Temat edytowany przez Dark_Dante - 17 kwietnia 2016, 12:19
mojlogin pisze:Oboje jesteście.
Spróbujmy przenieść sytuację piractwa do prawdziwego życia. Pewien koleś kupił grę, a następnie zaczął wypalać jej kopie na kolejnych płytach, a następnie dał Ci jedną z kopii. Teraz odpowiedzcie sobie na pytanie: kto w tej sytuacji jest złodziejem ?
pawlo55 pisze:
Księżniczka gaming'u coś nie odpisała XD Chyba jakiś trening, albo sesja z chipsami przy csku.
Valkyr1024 pisze:
Znam taką jedną grę [nie znam jej nazwy, ale tam tworzyło się własne gry], gdzie gdy gra jest spiracona [nie normalnie kupiona], to przejście do następnego miejsca [biuro, nowe stoiska] to traciło się wszystkie pieniądze. I koniec gry.
qbus371 pisze:
Game Dev Tycoon chyba masz na myśli. Z tym że nie przy przejściu do nowego biura, a bardzo stopniowo poprzez bankrutowanie spowodowane piractwem w grze.
![Zdjęcie użytkownika Konto usunięte w temacie [DYSKUSJA] Piracenie gier](http://puu.sh/olGXp/9185ac2d6c.png)
![Zdjęcie użytkownika Konto usunięte w temacie [DYSKUSJA] Piracenie gier](http://puu.sh/olGTJ/0a714e7f5e.png)
Szarlik pisze:
To ja mam pytanie. Co sądzicie o pobieraniu pirackiej wersji gry za którą zapłaciliście ale straciliście do niej dostęp lub jakieś inne przyczyny?
Ravios pisze:
Czasami coś piracę, ostatnio np. pierwszego Wieśka.
OGÓŁ pisze:
Dziewczyna się nie zna, zrób mi kanapkę (cośtamwięcej)
TheHunterMikiPL pisze:
Szitstorm!!!! Powiem tyle. Piracenie jest złe. Ale nie ma sensu wydawać hajsu na gry, które mogą ci się nie spodobać. Sprawa jest prosta: Piracisz grę.
Fajna: Kupujesz ją zgodnie z prawem i po zamieszaniu.
Głupia: Odinstalowywujesz ją i po zamieszaniu.
Chociaż piracenie gier i nie kupowanie ich, w ogóle a granie w nie ciagle też bym usprawiedliwił, bo w Polsce jest bida i do dupy ekonomia... Polacy się napracują, a efekty ich pracy wywożą za granicę i tam na tym się bogacą. Niemiec by w jeden dzień zapracował na większość gier, a polak musiałby całe życie zapieprzać, żeby se gta 1 kupić.
I wszyscy żyli długo i szczęśliwie.
Koniec.
Rozkazuję się nie odwoływać do mojego postu, bo mam racje, a nawet jak nie mam ( i tak mam) nic to nie zmieni, a szitstormu już tu wystarczy.
![Zdjęcie użytkownika Konto usunięte w temacie [DYSKUSJA] Piracenie gier](http://puu.sh/olm3Y/e3d01828f6.png)
![Zdjęcie użytkownika Konto usunięte w temacie [DYSKUSJA] Piracenie gier](http://puu.sh/olm9P/2c00fe762b.png)
pawlo55 pisze:
Lol, dziewczyna gadająca o grach.
Show tits or gtfo.
pawlo55 pisze:
Nawet nie czytałem.
Jak mi kanapkę zrobi, to się zastanowię.
pawlo55 pisze:
Księżniczka gaming'u coś nie odpisała XD Chyba jakiś trening, albo sesja z chipsami przy csku.
![Zdjęcie użytkownika Konto usunięte w temacie [DYSKUSJA] Piracenie gier](http://puu.sh/olWnV/0ac14e9ebc.png)
Ravios pisze:
ale panków to ty szanuj
luiziana pisze:
(...)piractwo jest przestępstwem ujętym w kodeksie prawnym(..)
TheHunterMikiPL pisze:
*szczałka w dół*
Dark_Dante pisze:
Nie cytuj z obrazkiem, to przede wszystkim.
I może byś wytłumaczył "co jest źle".
Martinz_ pisze:
W sensie... o co chodzi?
No, mam mniej więcej to samo do powiedzenia.
Dark_Dante pisze:
Ściągnę piracką wersję, jedna nic nie znaczy - powiedziało milion osób na tydzień przed upadkiem firmy.
Nie idę na wybory, jeden głos nic nie znaczy - powiedziało mnóstwo wyborców na tydzień przed zwycięstwem PiS'u.
opliko95 pisze:
@TheHunterMikiPl Tyle że ty nie mówisz o twórcach, a o prezesach itp. Których można znaleźć w każdej branży... Taki zwykły grafik - nawet jeśli pracuje w dużej korporacji - nie zarabia dużo. Cena gier jest nieraz rzeczywiście duża, ale to coś jak "nie stać cię na bilet na jakiś koncer? to go ukradnij". W końcu nikt na tym nie straci, mizycy i tak śpią na forsie itd.. A i przecież taki prezes Appla/Samdunga/*wdtae nazwę jakiejś dużej firmy produkującej telefony* śpi na pieniądzach. Co się zmieni jak ukradnę telefon?
TheHunterMikiPL pisze:
To, że pisałem tak samo jak deadkiller, że można tak robić a później kupować pełną wersję, więc ten obrazek tu nie pasuje... Poza tym wstawiasz go już drugi raz. A nawet jeśli by ktoś nie kupował o w niektórych przypadkach bym to usprawiedliwił, bo spora część gier a zwłaszcza w Polsce jest w ciul droga. [...]
TheHunterMikiPL pisze:
[...] Ale nie ma sensu wydawać hajsu na gry, które mogą ci się nie spodobać. Sprawa jest prosta: Piracisz grę.
Fajna: Kupujesz ją zgodnie z prawem i po zamieszaniu.
Głupia: Odinstalowywujesz ją i po zamieszaniu.
Chociaż piracenie gier i nie kupowanie ich, w ogóle a granie w nie ciagle też bym usprawiedliwił, bo w Polsce jest bida i do dupy ekonomia... [...]
TheHunterMikiPL pisze:
[...] A twórcy mnie gówno obchodzą oni i tak śpią na forsie, podcierają się nią, rzygają i srają, więc nawet milion spiraconych wersji nie doprowadzi ich do bankructwa i ciul z tym, że powinni dostać za to hajs bo i tak już mają go dużo!! Oczywiście nie ma co piracić gier za 5 euro, a jeśli firma bankrutuje to wręcz nie wolno piracić... Ale np. twórcom gta by to nie zaszkodziło. [...]
![Zdjęcie użytkownika Konto usunięte w temacie [DYSKUSJA] Piracenie gier](http://puu.sh/olm9P/2c00fe762b.png)
TheHunterMikiPL pisze:Tak. Jednak jeśli firma nie zarobi wystarczających pieniędzy, to taki grafik/programista/dźwiękowiec będą pierwszymi ofiarami tego...
Ale graficy hajs dostają nie jako procent zysku ze sprzedaży, tylko jako ustaloną kwotę chyba.
opliko95 pisze:
Tak. Jednak jeśli firma nie zarobi wystarczających pieniędzy, to taki grafik/programista/dźwiękowiec będą pierwszymi ofiarami tego...
Looty pisze:To tak jakbyś kradła baterie, bo kupiłaś ładowarkę... Albo kraść paliwo, bo masz samochód... Jeśli nie zamierzasz kupować gier za 200 zł, to po co ci komputer za kilka tysięcy? Dodatkowo nie trzeba przecież wydawać aż tyle - wciąż są gry tańsze i równie ciekawe...
Sama nie mam zamiaru płacić z 200 zł za grę, zaraz po tym jak kupiłam komputer za kilka tysięcy
Martinz_ pisze:
Czyli "help how do i oszczędzanie".
Ba, nawet nie oszczędzanie. Zdecydowaną większość gier można pozyskać po przecenie w sklepach internetowych typu Steam, GOG czy inne platformy dystrybucji cyfrowej. Jak na razie jedynie próbujesz usprawiedliwiać swoje piractwo.
Wkleiłem drugi raz te same dwa obrazki, bo drugi raz adwokatujesz korzystanie bez opłaty jak kompletny idiota, co można zauważyć we wcześniejszym poście:
Co tu dalej, hmm...
W jednym zdaniu mówisz o wspieraniu małych twórców tanich gier, a w innym mówisz, że twórcy jako całokształt gówno cię obchodzą. Śmiesznie to wygląda.
"po co im pieniądze; mają ich dużo"
Rozumiem, że kradzież np. obrazu z galerii sztuki jest czynem kompletnie akceptowalnym, bo przecież mają dużo tych obrazów więc co im zrobi jeden mniej?
Co kogo, kuźwa, obchodzi, czy dani twórcy mają dużo, czy mało pieniędzy? Koniec końców i tak pozyskałeś ich produkt bez opłaty. Niezależnie od "rozmiaru" twórcy, jesteś piratem. Nie uiściłeś ustalonej opłaty za dany produkt.
Za każdym razem gdy ktoś piraci produkt, twórca nie otrzymuje zapłaty. Jedna kopia GTA V spiracona, a nie kupiona? Take-Two Interactive jest 60 euro (wg platformy Steam) w plecy.
"Co z tego, oni mają miliony!"
I mimo tego bogactwa i tak nie dostali od ciebie pieniędzy. Według ciebie ich produkt nie jest wart zapłaty, nawet jeżeli przyjemnie się przy nim spędza czas.
Podsumowując: jesteś egoistą, apologetykiem kradzieży i hipokrytą.
Skończ waść, wstydu oszczędź.
opliko95 pisze:
To tak jakbyś kradła baterie, bo kupiłaś ładowarkę... Albo kraść paliwo, bo masz samochód... Jeśli nie zamierzasz kupować gier za 200 zł, to po co ci komputer za kilka tysięcy? Dodatkowo nie trzeba przecież wydawać aż tyle - wciąż są gry tańsze i równie ciekawe...
Looty pisze:
Mam inne widzenie na ten temat. Dla mnie te twoje porównania są nietrafne i pozbawione sensu. Nie po to ktoś kupuję samochód za porządne pieniądze, aby jeździć nim 50k/h. To samo tyczy się mojego widzenia na komputery i gry.
Dark_Dante pisze:Tak dodam, że (przynajmniej książki) w Polsce chronione są prawem autorskim przez 70 lat od śmierci autora.
. Książki i obrazy/zdjęcia też są podjęte ochroną.
TheHunterMikiPL pisze:
"moje" piractwo?? Aktualnie nie mam żadnych spiraconych gier na kompie...
Małych twórców, którzy dopiero zaczynają, lub mogą zbankrutować trzeba wspierać, ja osobiście wsparłbym twórców na pewno gdyby mi się podobała ich gra, nawet jeśli by nie bankrutowali ( no chyba, że kosztowała by 300 zł ). A jeśli twórca jest bogaty i ma w ciul kasy, to gówno mnie obchodzi czy dostanie pięć euro więcej czy mniej. I nie pisz, że pomyślało tak miliard osób, bo to właśnie tak jest, z tym, że nie jest to aż taka duża liczba osób i spora część też kupuje. Gówno rozumiesz. Kradzież prawdziwej rzeczy, a gry to co innego. Nie mówię, że można kraść wszystkie gry tak po prostu, bo tak nie można, ale nie jest to to samo co kradzież prawdziwej rzeczy.
Może i jest warta zapłaty, ale nie każdy może wydawać tyle hajsu na gry. Ja nie piracę tak drogich gier ( co ja pieprze, ja w ogóle nie piracę gier... ).
TheHunterMikiPL pisze:
[...] Gówno rozumiesz. Kradzież prawdziwej rzeczy, a gry to co innego. Nie mówię, że można kraść wszystkie gry tak po prostu, bo tak nie można, ale nie jest to to samo co kradzież prawdziwej rzeczy. [...]
![Zdjęcie użytkownika Konto usunięte w temacie [DYSKUSJA] Piracenie gier](http://puu.sh/on1pD/c0cd45b766.png)
qbus371 pisze:
Jeśli chcesz spiratować jakąś grę od EA to rób to do woli.
Martinz_ pisze:
Jestem prawie stuprocentowo pewny, że twoje punkerstwo którym obnosisz się na profilu to tylko wymówka dla bycia chamem :^)
pawlo55 pisze:
Ale Ty wiesz, że ja nie jestem punkiem co nie?
Wręcz przeciwnie. Jestem skinem.
A chamstwa nigdy nie kryłem i kryć nie będę, nie boli mnie taka uwaga.
mojlogin pisze:
Czasami jednak piraci mają lepiej niż Ci, którzy chcą legalnie kupować gry.
Przykład ? GTA IV
Ten kto kupił musiał się męczyć z Games for Windows Live [*], a pirat wkleił cracka i grał sobie swobodnie.
Takich przykładów jest więcej.
mojlogin pisze:
Ten kto kupił musiał się męczyć z Games for Windows Live [*], a pirat wkleił cracka i grał sobie swobodnie.
Martinz_ pisze:
No, nie powiedziałbym, że piraci mieli z Czwórką tak gładko...
Martinz_ pisze:
Jak na kogoś, kto "nie piraci gier", dosyć mocno bierzesz do siebie adwokatowanie piractwa. Poza tym, czemu poczułeś potrzebę wspomnienia o tym więcej niż raz? :^)
Twórców należy wspierać niezależnie od ich statusu w przemyśle. Jeżeli myślisz, że wielka firma tworząca gry i małe studio tworzące gry zasługują na różny szacunek (i różne traktowanie pod względem kupowania produktów) ze względu na rozmiar, a nie jakość ich produktów, to jesteś najzwyklejszym głupcem.
I będę pisał o tych metaforycznych miliardach osób. Pisali inni, będę pisał i ja, bo tak właśnie działa piractwo. Dowolne ilości osób (niekoniecznie miliardy) pobierające produkt bez opłaty (bez uwzględnienia test-driverów) to zawsze stracony pieniądz, którego twórca nigdy nie zobaczy.
ALE NAJLEPSZA CZĘŚĆ TEGO POSTA:
>GRY WIDEO NIE SĄ PRAWDZIWE.
Żarty na bok - rozumiem, że kradzież rzeczy niematerialnej to nie to samo co kradzież rzeczy materialnej? To, że świata gry i historii w niej zapisanej nie można fizycznie dotknąć własnymi rękami, nie znaczy jeszcze, że zyskując je bez opłaty nie popełniasz przestępstwa.
To jak? Chcesz dalej krzyczeć że masz rację i wybluzgiwać innych z nadzieją że się zamkną? :^)