Moderator
Wiem, był taki temat, ale nadal nie mogę się zdecydować. Skończyła mi się subskrypcja na Nortona
Od razu uprzedzam:
-Comodo miałem na poprzednim komputerze, wolę do niego nie wracać
-Avast się sprzedał (podobno)
-AVG miał incydent z śledzeniem użytkowników
Czekam uprzejmie na propozycje
Kaspersky
Czytałem, że 360 total security jest dobry
Konto usunięte
Ja obecnie używam NOD32, nie narzekam.
Wygląda na to, że działa całkiem dobrze (albo po prostu nie jestem idiotą), a mocno peceta nie obciąża.
Co do Avasta - ja o tym nie słyszałem, ale "podobno" to wszyscy producenci antywirusów tworzą wirusy, Kaspersky szpieguje dla rosji, McAffe dla USA itp. Ja tam jakoś nigdy nie wierzę w te plotki oskarżające firmy... (no chyba, że byłyby dobre dowody, ale wtedy nie musiałbyś pisać "podobno")
Co do tematu - polecam Kasperskiego.
Konto usunięte
Ja posiadam AVG i sprawuje się dobrze. Jeszcze nie wykrył cheese pizzy na dysku.
Moderator
Dobra, nieważne, Norton Security zostaje, zostałem zmuszony.
Uruchamiam komputer no i oczywiście Norton: SUBSKRYPCJA CI WYGASŁA, KUP PEŁNĄ WERSJĘ.
I teraz mnie nie pobijcie: pobrałem Avasta (na razie, żeby był jakikolwiek program) no i uruchamiam, nagle Norton się odzywa: AVAST ANTYWIRUS JEST NIEBEZPIECZNY I ZOSTAŁ USUNIĘTY.
Myślę sobie, że skoro licencja wygasła to jakim cudem zeskanował plik ? No, ale nic. Chciałem wyłączyć tego antywirusa, ale oczywiście Odmowa dostępu no i nic nie mogę zrobić. Uruchamiam Nortona (oczywiście cały czas działa w tle) i zamiast opcji pojawia się okno, że muszę odnowić licencję, klikam "Przypomnij później" i...MAM DALEJ CHRONIONY KOMPUTER tak jak to Norton nazywa. Więc pomimo braku licencji Norton nadal działa (coś ala WinRar :V )
360 total security wykrył każdego wirusa
Moderator
A co myślicie, żeby zastąpić oprogramowanie antywirusowe zwykłym skanerem (i ewentualnie jakiś dodatek do Firefoxa, żeby przed złośliwymi linkami chronił). Bo Norton uporczywie mi blokuje nie-wirusy, dodatkowo nawet po wykluczeniu uznaje za wirusa i usuwa. Niektóre pliki ucina do 0 bajtów i zabiera uprawnienia przez co nie mogę ich usunąć
Jeśli tylko choć trochę uważasz to powinno to wystarczyć np. Ja przez ok. 3 miesiące nie korzystałem z antywirusa. Potem zainstalowałem Avasta i nic mi nie wykrył. Dodatkowo wyłączyłem mu ostatnio kilka funkcji by nie było aż tyle false-positive'ów (po przygodzie z programem, którego nie pozwalał mi pobrać, a lo pobraniu (wymagało wyłączenia avasta na chwilę) i przeskanowaniu uznał, że jest bezpiczny... Straciłem 15 min. Bawiąc się przy pobieraniu...)