[KONKURS] Najlepsza postać

Avatar Dark_Dante
Jako, że tym razem mam nie jeden a trzy kody to ogłaszam konkurs. Macie czas do 15 marca do 16:30.


Opiszcie jaka jest najlepsza, według was, postać. Oczywiście gry mają pierwszeństwo jako, że nazywamy się "Świat Gier" ale można także wybrać postacie z filmów czy książek. Nie liczy się to kim jest bohater a sposób, w jaki go przedstawicie.

I Miejsce
Kod do Armored Warfare
Wartość około 50zł
Obiekt 430 - czołg dostępny dotąd w edycji kolekcjonerskiej "Operacja Imperator"
7 dni premium

II Miejsce
Kod do SMITE
Wartość około 24zł
Sol wraz ze skórką Supernova

III Miejsce
Kod na Pyszne.pl
Wartość 15,99 zł
Żniżka ważna do 10 kwietnia, minimalne zamówienie za 35zł

Avatar
Konto usunięte
Kody z najnowszego numeru cd action na 20 lecie?

Avatar Kideu
Moderator
Kupiłeś mnie tym kuponem za III miejsce xDD

Avatar Omeg12
Jest limit długości?

Avatar Dark_Dante
Przynajmniej kilka zdań. Powyżej już dowolne.

Avatar Omeg12
Trzymam cię za słowo.

Avatar Omeg12
Moją ulubioną postacią wszech czasów jest Joker z DC. Jest wiele wersji Jokera w komiksach, filmach i grach, a że nie jestem w stanie wybrać ulubionej potraktuję postać bardziej jako koncept, omawiając jej kolejne inkarnacje.

Postać Jokera została stworzona przez oryginalnego twórcę Batmana Boba Kane'a w spółce z Jerrym Robinsonem i Billem Fingerem i zadebiutowała wiosną 1940 roku w pierwszym numerze oficjalnej serii komiksów o Batmanie. I o ile większość komiksowych postaci przeszła przez znaczącą metamorfozę w przeciągu dekad, Joker startował będąc niemal dokładnie taki, jaki jest teraz. Pierwsze co robi to ogłasza całemu miastu swoje plany, a i tak udaje mu się zabić pozornie przygotowanego gangstera, sędziego i niemalże samego Batmana. A gdy zostaje w końcu złapany, dosłownie dwa dni później wymyka się, zabija jeszcze więcej ludzi, ponownie pokonuje Batmana i udaje mu się przeżyć przypadkowe dźgnięcie nożem. To podsumowuje całkiem dobrze ówczesną relację tych dwóch postaci, która to wypada całkiem nieźle, zważywszy, że głównym wrogiem Supermana był wtedy goryl z prętem w mózgu.

Nie ma sensu streszczać historii wszystkich komiksów Batmana na przestrzeni następnych 80 lat, bo większość podąża tym samym schematem ucieczki, walki i porażki złoczyńcy. Jednakże parę momentów zasługuje na wyróżnienie. Pierwszym z nich jest śmierć Jasona Todd'a z ręki właśnie Jokera. Drugi Robin zostaje perfidnie zwabiony w pułapkę, brutalnie pobity łomem a następnie zabity w eksplozji, zostawiając Batmanowi jedynie zakrwawione (Ale jakimś cudem wciąż całe:) ciało podopiecznego. Jest to być może najbardziej słynna i najbardziej znacząca śmierć bohatera w historii komiksów.

Drugim istotnym komiksem z głównego kanonu DC jest Killing Joke, czyli "Zabójczy Żart", uważany za jedno z najwybitniejszych dzieł, jaki to wydawnictwo kiedykolwiek opublikowało. Przeszedł on do historii z powodu obecności kolejnej nieodwracalnej zbrodni Jokera - sparaliżowania Barbary Gordon - ale to nie jest aż tak istotne. Najważniejszą częścią tej historii jest wtrącona opowieść o początkach upiornego klauna, która pokazuje ubogiego komika tracącego ukochaną osobę i przemieniającego się w dziwadło, co z kolei powoduje u niego szaleństwo i doprowadza do powstania Jokera jako takiego. Jej morał współgra z morałem całego komiksu - każdy może popaść w objęcia szaleństwa, jeśli tylko przytrafi mu się jeden zły dzień. A tak przynajmniej myśli Joker i próbuje to udowodnić torturując komisarza Gordona, aby zniżyć go do swojego poziomu. W praktyce jednak ten plan zawodzi, co pozostawia czytelnika z pytaniem - ile potrzeba, aby z normalnego człowieka zrobić psychopatę?

Poza kanonem istnieją także światy alternatywne, w których główny wróg Batmana prezentuje się nieco inaczej. Spośród nich można wyróżnić między innymi wersję, w której Bruce Wayne zostaje zabity jako dziecko, co powoduje, iż jego ojciec zostaje Batmanem a jego matka przejmuje rolę Jokera. Świetny jest też komiks zatytułowany po prostu "Joker", w którym tytułowy złoczyńca obdziera właściciela pubu żywcem ze skóry i zostawia go na prześmiewczą śmierć. Ale moją ulubioną jest interpretacja Franka Millera w "The Dark Knight Returns". W tym komiksie Joker jest jeszcze bardziej bezwzględny, sprytny i szalony niż w głównej osi czasu, a jego relacja z Batmanem jest pogłębiona do stopnia, w którym zaczyna przypominać związek homoseksualny. W finałowym akcie Joker ginie, według jednej interpretacji zabity przez swojego wroga w pelerynie, według drugiej poprzez popełnienie samobójstwa. Długo by wyjaśniać. Najlepiej obejrzeć animowany film, albo - jeśli ma się okazję - przeczytać oryginał.

Joker doczekał się wielu inkarnacji poza światem komiksów, niektórych z nich jednak - jak tej z serialu z Adamem Westem - nie warto omawiać. Inne natomiast zyskały podziw zarówno fanów postaci, jak i szerokiej publiczności. Jedną z pierwszych była wersja z Batman TAS, pod którą głos podkładał Mark Hamill, odwalając przy tym niesamowitą robotę. Co prawda nie było tak spektakularnie brutalnych momentów jak w komiksach - to koniec końców kreskówka dla dzieci - ale humor i złe intencje postaci pozostały. Jako dodatkowy plus mogę podać fakt, iż serial ten po raz pierwszy wprowadził postać Harley Quinn, która to potem przedostała się do innych mediów, w tym komiksów.
Mark Hamill powrócił do tej roli w grze Batman: Arkham Asylum i także tym razem jego gra aktorska była wręcz fenomenalna. Ta wersja jokera była równie zabawna co w kreskówce, z tym, że tym razem twórcy nie musieli się tam wstrzymywać z brutalnością, co zaskutkowało powstaniem jednego z najlepszych czarnych charakterów w historii gier wideo. Jeśli się czegoś czepiać, to finałowej sekwencji, w której joker delikatnie rzecz ujmując traci na subtelności. Tego problemu nie ma w kontynuacji, w której joker Hamilla pomimo śmiertelnej choroby wciąż manipuluje Batmanem i dostarcza graczom naprawdę wzruszający moment pod koniec, poprzez swoją śmierć. W Arkham Origins rolę Jokera przejmuje Troy Baker, który radzi sobie całkiem nieźle - zwłaszcza podczas wytaczania monologu wprost wyrwanego z wspomnianego już Zabójczego Żartu - ale i tak większość graczy z ulgą powitała powrót Hamilla w Arkham Knight, w którym Joker stanowi poważne zagrożenie dla Gotham NAWET PO SWOJEJ ŚMIERCI. Antagonistyczna relacja bohatera i złoczyńcy jest jedną z rzeczy czyniących te gry tak świetnymi.

Oczywiście są jeszcze filmy aktorskie. Pierwszym z nich był "Batman" z 1989 roku w reżyserii Tima Burtona i z Jackiem Nicholsonem w roli Jokera. Chyba Jokera, bo postać antagonisty w tym filmie nijak się nie ma do komiksowego oryginału, kompletnie ignorując większość cech charakterystycznych postaci, zostawiając jedynie jej komiczne bronie i mordercze intencje. Patrząc obiektywnie występ ten jest naprawdę dobry - postać Jokera jest zabawna, dobrze zagrana, a nawet dosyć straszna. Niestety taki nerd jak ja nie potrafi tego docenić, zrażony brakiem wierności o oryginału.

No i jest Joker z Mrocznego Rycerza. Nawet ci, którym sam film się nie podobał z takiego czy innego powodu MUSIELI podziwiać kreację Heatha Ledgera, który za tą rolę otrzymał pośmiertnego Oskara. Joker w tym filmie nie przypomina zbytni oryginalnego klauna wyglądem, zachowaniem czy nawet motywacją, ale jest to usprawiedliwione, gdyż przewyższa on każdą inną wersję tej postaci. Jest on zabawny i przerażający w tym samym momencie, ale co ważniejsze tak jak Batman reprezentuje sobą coś większego. Ideę. Koncept. Coś utkwionego głęboko w ludzkiej podświadomości. Tym czymś jest anarchia, chaos przeczący wszystkim osiągnięciom ludzkiej cywilizacji i obnażający jej słabości w spektakularny sposób, jakim jest zmienienie Harvy'ego Denta w szalonego mordercę i zmuszenie Batmana do zabicia go. W ciągu zaledwie paru dni postaci tej udaje się wykiwać wszystkich gangsterów w mieście, zrobić z głównych obrońców miasta kłamców i tylko nieustępliwość garstki ludzi powstrzymała go od wyrządzenia nawet większych szkód Gotham, a może w pewnym sensie i całemu światu. Jest to jeden z najgłębszych, najbardziej ikonicznych oraz zwyczajnie najlepszych występów współczesnego kina.

Mógłbym opisać inne interpretacje Jokera, jak kreacja w filmie animowanym Under the Red Hood, czy jego alternatywna wersja jako alter-ego Bruce'a Wayne'a, ale chyba wyraziłem już jasno czemu tak bardzo lubię tę postać. W każdej wersji Joker jest uosobieniem zła - ale nie ponurego, wzniosłego zła jakie reprezentują Sauron czy Darkseid, ani pustego egoizmu, jak u Voldemorta i Lexa Luthora. Joker jest człowiekiem, a raczej czymś, co człowieka przypomina na tyle, aby budzić strach we wszystkich odcieniach. Rzadko dostarcza wzniosłe monologi, ale jego postać jest głębsza niż typowy szekspirowski złoczyńca. Nie ma nadprzyrodzonych mocy, a jednak udało mu się wielokrotnie złamać jednego z największych superbohaterów w historii. Jego żarty są śmieszne, ale jego postać mrozi krew w żyłach. Właśnie dlatego Joker jest jednym z największych czarnych charakterów w historii gier, filmów i - oczywiście - komiksów, w których ze świecą szukać innych tak świetnie napisanych postaci.

Avatar
Konto usunięte
Omeg12 pisze:
Moją ulubioną postacią wszech czasów jest Joker z DC. Jest wiele wersji Jokera w komiksach, filmach i grach, a że nie jestem w stanie wybrać ulubionej potraktuję postać bardziej jako koncept, omawiając jej kolejne inkarnacje.

Postać Jokera została stworzona przez oryginalnego twórcę Batmana Boba Kane'a w spółce z Jerrym Robinsonem i Billem Fingerem i zadebiutowała wiosną 1940 roku w pierwszym numerze oficjalnej serii komiksów o Batmanie. I o ile większość komiksowych postaci przeszła przez znaczącą metamorfozę w przeciągu dekad, Joker startował będąc niemal dokładnie taki, jaki jest teraz. Pierwsze co robi to ogłasza całemu miastu swoje plany, a i tak udaje mu się zabić pozornie przygotowanego gangstera, sędziego i niemalże samego Batmana. A gdy zostaje w końcu złapany, dosłownie dwa dni później wymyka się, zabija jeszcze więcej ludzi, ponownie pokonuje Batmana i udaje mu się przeżyć przypadkowe dźgnięcie nożem. To podsumowuje całkiem dobrze ówczesną relację tych dwóch postaci, która to wypada całkiem nieźle, zważywszy, że głównym wrogiem Supermana był wtedy goryl z prętem w mózgu.

Nie ma sensu streszczać historii wszystkich komiksów Batmana na przestrzeni następnych 80 lat, bo większość podąża tym samym schematem ucieczki, walki i porażki złoczyńcy. Jednakże parę momentów zasługuje na wyróżnienie. Pierwszym z nich jest śmierć Jasona Todd'a z ręki właśnie Jokera. Drugi Robin zostaje perfidnie zwabiony w pułapkę, brutalnie pobity łomem a następnie zabity w eksplozji, zostawiając Batmanowi jedynie zakrwawione (Ale jakimś cudem wciąż całe:) ciało podopiecznego. Jest to być może najbardziej słynna i najbardziej znacząca śmierć bohatera w historii komiksów.

Drugim istotnym komiksem z głównego kanonu DC jest Killing Joke, czyli "Zabójczy Żart", uważany za jedno z najwybitniejszych dzieł, jaki to wydawnictwo kiedykolwiek opublikowało. Przeszedł on do historii z powodu obecności kolejnej nieodwracalnej zbrodni Jokera - sparaliżowania Barbary Gordon - ale to nie jest aż tak istotne. Najważniejszą częścią tej historii jest wtrącona opowieść o początkach upiornego klauna, która pokazuje ubogiego komika tracącego ukochaną osobę i przemieniającego się w dziwadło, co z kolei powoduje u niego szaleństwo i doprowadza do powstania Jokera jako takiego. Jej morał współgra z morałem całego komiksu - każdy może popaść w objęcia szaleństwa, jeśli tylko przytrafi mu się jeden zły dzień. a tak przynajmniej myśli Joker i próbuje to udowodnić torturując komisarza Gordona, aby zniżyć go do swojego poziomu. W praktyce jednak ten plan zawodzi, co pozostawia czytelnika z pytaniem - ile potrzeba, aby z normalnego człowieka zrobić psychopatę?

Poza kanonem istnieją także światy alternatywne, w których główny wróg Batmana prezentuje się nieco inaczej, z których to można wyróżnić między innymi wersję, w której Bruce Wayne zostaje zabity jako dziecko, co powoduje, iż jego ojciec zostaje Batmanem a jego matka przejmuje rolę Jokera. Świetny jest też komiks zatytułowany po prostu "Joker", w którym tytułowy złoczyńca obdziera właściciela pubu żywcem ze skóry i zostawia go na prześmiewczą śmierć. Ale moją ulubioną jest interpretacja Franka Millera w "The Dark Knight Returns". W tym komiksie Joker jest jeszcze bardziej bezwzględny, sprytny i szalony niż w głównej osi czasu, a jego relacja z Batmanem jest pogłębiona do stopnia, w którym zaczyna przypominać związek homoseksualny. W finałowym akcie Joker ginie, według jednej interpretacji zabity przez swojego wroga w pelerynie, według drugiej poprzez popełnienie samobójstwa. Długo by wyjaśniać. Najlepiej obejrzeć animowany film, albo - jeśli ma się okazję - przeczytać oryginał.

Joker doczekał się wielu inkarnacji poza światem komiksów, niektórych z nich jednak - jak tej z serialu z Adamem Westem - nie warto omawiać. Inne natomiast zyskały podziw zarówno fanów postaci, jak i szerokiej publiczności. Jedną z pierwszych była wersja z Batman TAS, pod którą głos podkładał Mark Hamill, odwalając przy tym niesamowitą robotę. Co prawda nie było tak spektakularnie brutalnych momentów jak w komiksach - to koniec końców kreskówka dla dzieci - ale humor i złe intencje postaci pozostały. Jako dodatkowy plus mogę podać fakt, iż serial ten po raz pierwszy wprowadził postać Harley Quinn, która to potem przedostała się do innych mediów, w tym komiksów.
Mark Hamill powrócił do tej roli w grze Batman: Arkham Asylum i także tym razem jego gra aktorska była wręcz fenomenalna. Ta wersja jokera była równie zabawna co w kreskówce, z tym, że tym razem twórcy nie musieli się tam wstrzymywać z brutalnością, co zaskutkowało powstaniem jednego z najlepszych czarnych charakterów w historii gier wideo. Jeśli się czegoś czepiać, to finałowej sekwencji, w której joker delikatnie rzecz ujmując traci na subtelności. Tego problemu nie ma w kontynuacji, w której joker Hamilla pomimo śmiertelnej choroby wciąż manipuluje Batmanem i dostarcza graczom naprawdę wzruszający moment pod koniec, poprzez swoją śmierć. W Arkham Origins rolę Jokera przejmuje Troy Baker, który radzi sobie całkiem nieźle - zwłaszcza podczas wytaczania monologu wprost wyrwanego z wspomnianego już Zabójczego Żartu - ale i tak większość graczy z ulgą powitała powrót Hamilla w Arkham Knight, w którym Joker stanowi poważne zagrożenie dla Gotham NAWET PO SWOJEJ ŚMIERCI. Antagonistyczna relacja bohatera i złoczyńcy jest jedną z rzeczy czyniących te gry tak świetnymi.

Oczywiście są jeszcze filmy aktorskie. Pierwszym z nich był "Batman" z 1989 roku w reżyserii Tima Burtona i z Jackiem Nicholsonem w roli Jokera. Chyba Jokera, bo postać antagonisty w tym filmie nijak się nie ma do komiksowego oryginału, kompletnie ignorując większość cech charakterystycznych postaci, zostawiając jedynie jej komiczne bronie i mordercze intencje. Patrząc obiektywnie występ ten jest naprawdę dobry - postać Jokera jest zabawna, dobrze zagrana, a nawet dosyć straszna. Niestety taki nerd jak ja nie potrafi tego docenić, zrażony brakiem wierności o oryginału.

No i jest Joker z Mrocznego Rycerza. Nawet ci, którym sam film się nie podobał z takiego czy innego powodu MUSIELI podziwiać kreację Heatha Ledgera, który za tą rolę otrzymał pośmiertnego Oskara. Joker w tym filmie nie przypomina zbytni oryginalnego klauna wyglądem, zachowaniem czy nawet motywacją, ale jest to usprawiedliwione, gdyż przewyższa on każdą inną wersję tej postaci. Jest on zabawny i przerażający w tym samym momencie, ale co ważniejsze tak jak Batman reprezentuje sobą cos większego. Ideę. Koncept. Coś utkwionego głęboko w ludzkiej podświadomości. Tym czymś jest anarchia, chaos przeczący wszystkim osiągnięciom ludzkiej cywilizacji i obnażający jej słabości w spektakularny sposób, jakim jest zmienienie Harvy'ego Denta w szalonego mordercę i zmuszenie Batmana do zabicia go. W ciągu zaledwie paru dni postaci tej udaje się wykiwać wszystkich gangsterów w mieście, zrobić z głównych obrońców miasta kłamców i tylko nieustępliwość garstki ludzi powstrzymała go od wyrządzenia nawet większych szkód Gotham, a może w pewnym sensie i całemu światu. Jest to jeden z najgłębszych, najbardziej ikonicznych oraz zwyczajnie najlepszych występów współczesnego kina.

Mógłbym opisać inne interpretacje |Jokera, jak kreacja w filmie animowanym Under the Red Hood, czy jego alternatywna wersja jako alter-ego Bruce'a Wayne'a, ale chyba wyraziłem już jasno czemu tak bardzo lubię tę postać. W każdej wersji Joker jest uosobieniem zła - ale nie ponurego, wzniosłego zła jakie reprezentują Sauron czy Darkseid, ani pustego egoizmu, jak u Voldemorta i Lexa Luthora. Joker jest człowiekiem, a raczej czymś, co człowieka przypomina na tyle, aby budzić strach we wszystkich odcieniach. Rzadko dostarcza wzniosłe monologi, ale jego postać jest głębsza niż typowy szekspirowski złoczyńca. Nie ma nadprzyrodzonych mocy, a jednak udało mu się wielokrotnie złamać jednego z największych superbohaterów w historii. Jego żarty są śmieszne, ale jego postać mrozi krew w żyłach. Właśnie dlatego Joker jest jednym z największych czarnych charakterów w historii gier, filmów i - oczywiście - komiksów, w których ze świecą szukać innych tak świetnie napisanych postaci.

Give this man an oscar

Avatar KingsMax
Stwierdzam, że Omeg jest autorem tego tekstu, a nie jest to kopiuj, wklej.
Moim skromnym zdaniem zasłużył na pierwsze miejsce.

Avatar Omeg12
Dziękuję za wiarę, choć na razie konkurencji brakuje.

Avatar Dark_Dante
KingsMax pisze:
(...)Moim skromnym zdaniem zasłużył na pierwsze miejsce.


Z tego co widać po aktywności innych to wygra walkowerem.

Avatar Dark_Dante
Tak tylko przypominam, że zostały wam dwa dni.

Avatar Kideu
Moderator
Jak nikt weźmie udziału to daj wszystkie nagrody dla omega :V

Avatar Dark_Dante
No i chyba właśnie będę musiał bo jak potem na HYDEPARK'u rozdam za darmochę to będę nieuczciwy w stosunku do Omega.

Avatar
Konto usunięte
Tak tylko podpowiem, CD-Action można kupić w każdym kiosku, więc nie dziwię się że nikt nie bierze udziału.

Avatar Omeg12
A rozgrzeszysz mnie za używanie Torrenta?

Avatar Dark_Dante
No właśnie, kupić. A tutaj rozdaję tak po prostu.

Avatar
Konto usunięte
Niby tak, ale pożycz pieniądze od rodziców, idź do kiosku i masz to samo.
Z konkursem na te kody bym na twoim miejscu poczekał, gdzieś pod koniec daty ważności, kiedy nie będzie ich w sklepach.

Avatar Bilolus1
Ponieważ nie ma konkurencji napiszę

Halogen, był fajny

D: .

Avatar
Konto usunięte
Nie oczekuj od ludzi, którzy szanują swój czas, a co za tym idzie cenią swe umiejętności, że będą tutaj pisać niewiadome co. Omeg się napisał. Czy dużo? Nie mnie to oceniać, ale nagrody nie są pozwalające, może jak ktoś gra w smite albo world of tank to się skusi, ale nikt poza tym, bo szczerze nagrody mogą wyglądać, a raczej wyglądają, jakby były balastem dla organizatora. Nie potępiam robienia konkursów, ale szanuj czas i pracę ludzi, którzy piszą - nie dając zbędnych rzeczy jako nagrody w konkursie.

Avatar Dark_Dante
Bilolus1 pisze:
Ponieważ nie ma konkurencji napiszę

Halogen, był fajny

D: .


Niezła próba :v

Avatar Kideu
Moderator
Dark_Dante pisze:
Niezła próba :v

Trzecie miejsce :v

Avatar
Konto usunięte
Nope, ma konkurencję

Chloe z Life Is Strange, bo mogę.

3 oskary poproszę.

Avatar
Konto usunięte
Bardzo podobał mi się Jensen, czemu?
Jego teksty, eh mah gerd, dupkowaty styl wymowy sprawia, że czasem brzmią komicznie.

Fakt, napisane na odpieprz bo mało mnie te kody interesują, ale kumplo nie pogardzi free kodem do smiteła.

Avatar Rander
Cave Johnson bo...
Chrzanić was nie chce waszych cytryn.

Avatar
Konto usunięte
Według mnie najlepsza postać to Sonic the Hedgehog. Tak, chodzi o niebieskiego jeża który biega jekieś 1000 na godzinę.
Gry o nim są robione już od 25-ciu lat. W każdej z nich został oryginalnie przedstawiony. Jednak zacznę od początku:
W 1991 roku wydano pierwszą grę o Sonicu. Jak na tamte czasy grafika to rewelacja, jednak nie to wzbudzało kontrowersje. Lecz dynamika rozgrywki. Nikt jeszcze wtedy nie pomyślał, że Platformówki mogą być szybkie. Jeż zasuwał jakby wypił 3 redbulle.
W drugiej grze nastąpiły pewne zmiany. Za Sonic'iem biegł (albo raczej leciał) jego pomocnik Tails. Zły doktor zaś postanowił wybudować bazę w powietrzu. Mimo tego Sonic doszedł tam, zniszczył 19 machin Eggmana, wysadził jego bazę, spadł z orbity Ziemi, i dalej żyje.
Trzecia gra była naprawdę niesamowita. Sonic przenosił się do przeszłości, teraźniejszości, przyszłości i złej przyszłości tylko po to, by zniszczyć metalową podróbę jeża. Oczywiście udaje mu się to.
Jednak rok 2000 przyniósł najwięcej zmian. SEGA zmieniła postawę jeża: jest wyższy, bardziej niebieski, ma nowe buty, jest szybszy. Te umiejętności przydają się by zniszczyć Perfekcyjny Chaos (Perfect Chaos). Nie byłoby to problemem, gdyby nie to, że boss jest w większości z wody, jedyny czuły punkt to jego głowa, i ogółem ma ok. 100 m wysokości. A jednak Sonic go zniszczył.
Sonic miał jeszcze wiele przygód (bo nie często widuje się jeże popylające przez płonące miasto, które popada w ruinę). Jednak jeśli komuś jeszcze mało to niech wie, że jeż musiał całą swoją historię przejść od nowa, gdyż doktorek znalazł "Time Eatera". Sonic oczywiście tego dokonał, i nikt nie wie, gdzie jest Eggman.
Z pewnością jest to postać, którą warto opisać. Sonic ma za sobą wzloty i upadki, lecz jego historia się nie skończy, póki Sonic Team nie zbankrutuje.

Avatar
Konto usunięte
Nie chcę być zbyt chamski Szczerbatek czy coś, ale muszę się z tobą nie zgodzić, bo nawet te pacany z wikipedii uważają, że Sonic biega z prędkością ponaddźwiękową.
Tak, może to być nieprawda, jeśli tak to niech mnie ktoś poprawi.
A tu źródło pl.wikipedia.org/wiki/Sonic_the_Hedgehog_%28posta%C4%87%29
W 1 akapicie jest to napisane

Avatar
Konto usunięte
Halinka1234 pisze:
Nie chcę być zbyt chamski Szczerbatek czy coś, ale muszę się z tobą nie zgodzić, bo nawet te pacany z wikipedii uważają, że Sonic biega z prędkością ponaddźwiękową.
Tak, może to być nieprawda, jeśli tak to niech mnie ktoś poprawi.
A tu źródło pl.wikipedia.org/wiki/Sonic_the_Hedgehog_%28posta%C4%87%29
W 1 akapicie jest to napisane

Tylko, że w jednej z ostatnich linijek piszą o prędkości 280 km/h. Ja odniosłem się do Sonic X. Tam pada cytat "nasz cel porusz się z prędkością 1000 km/h".

Avatar
Konto usunięte
Aj, to nie wiedziałem, sorry w takim razie, nie grałem nigdy w Sonica

Avatar Dark_Dante
Konkurs zakończony. Niedługo wyniki.

Avatar Kubox123456
ciekawe kto wygra

Avatar Dark_Dante
Po długich debatach grono moderacji Świata Gier zdecydowało.

I Miejsce
Omeg12

II Miejsce
Szczerbatek100

III Miejsce
deadkiler
Strasznie naciągane ale jednak...

Temat zamknięty

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku