Czołg i wojownicy mają osłaniać pojazdy korobova. Co do myśliwców, To przyda się dosłanie kolejnych 2 eskadr z orbity - lekko wyrównam szanse :P i tak btw. Czy krążownik ma jakąś wartość bojową w atmosferze?
Tak, mają, nieco mniejszą, ale mają. Jedna z bitew wojen klonów z udziałem okrętów była prowadzona w atmosferze. Znaczy się dwie. Jedna nie pamiętam, a druga to bitwa o Umbarę.
Właściciel
Korobov:
T2 - B obrzucili termoetonatorami, które przyczepiły się do kadłuba. Dwa zniszczone, dwa uszkodzone i tylko jeden jest w całości. Piechota i załogi zniszczonych czołgów wpadły pod ostrzał milicji wroga i snajperów.
Tracisz nieco myśliwców, ale równasz szanse.
Opliko:
Macie już miażdżącą przewagę w powietrzu, ale na lądzie do dupy.
Krążownik może bombardować skuteczniej, ale może stracić osłony, a nawet runąć na ziemie.
Y-wingi, dajecie. PIechotę bierzemy pod pancerze. Wysyłam tam Starkillera.
A, ok. To krążownik bojowy ma także zejść do atmosfery i pomóc myśliwcom, równocześnie ciężkim uzbrojeniem bombardując pozycje, które mogą być zajmowane przez działa przeciwlotnicze.
Właściciel
Korobov:
Bombardują piechotę wroga i przy okazji kilku Twoich żołnierzy i dwa czołgi T2 - B.
//Weź zmień tego Starkilera na Luke'a czy kogoś innego. Tak średnio mi się podoba.//
Opliko:
Zniszczyliście część dział, a myśliwce wycofały się.
//Mam i Starkillera i LUke'a. I teraz wysyłam... Luke'a. Starkillera sobie zachowuję na gorszą godzinę.
Krążownik ma się powoli wycofywać z atmosfery wciąż bombardując. AirStreakery mają wspierać piechotę, która ma dalej pomagać pojazdom korobova.
Właściciel
Opliko:
Nie mają już jak pomagać. Piechota i snajperzy wrócili do miasta.
Korobov:
Zanim tam doleci to pewnie będzie po imprezie.
Artleria ma po prosto ostrzeliwać.
Właściciel
Korobov:
Trafiają głównie w puste pozycje. Musiałyby się zbliżyć.
Wojownicy do ataku. Mają być osłaniani przez czołg i AirStreakery.
Naprawiamy nasze pojazdy. Sprowadzamy resztę naszych sił.
Właściciel
Korobov:
Naprawiasz jeden czołg T4 - B. Na drugi nie starczy części. Z dwóch zniszczonych T2 - B jeden zniszczyło Twoje bombardowanie, drugi udało się naprawić, a ten nieuszkodzony wybuchł również przez bombardowanie Y - Wingów.
Opliko:
Przeszli przez bramę bez problemu, bo zniszczyło je wcześniejsze bombardowanie. Jak na razie idziecie pustymi uliczkami bez problemu.
POsyłamy za Chissami nasze siły.
Mają przeszukać mislasto i uważać na snajperów
Właściciel
Korobov:
Pojazdy nie wjadą, bo gruzowisko. Bombardowania mają też skutki uboczne.
Na Hypori trzy oddziały piechoty, szwadron T2, 2 oddziły PLEX, 3 eskadryXwing i szwadron Y-wing.
Właściciel
Opliko:
Snajperzy dobrze się kryją i na ogół po kilku wystrzałach zmieniają pozycje. Do tego przeciwnik ma zamaskowane stanowiska ciężkich blasterów. Nie przeszukaliście całego miasta. Obrzeża się bezpieczne, nie licząc kilku wkurzonych cywili. Do centrum nie dali rady dojść.
Korobov:
I polecieli nie natrafiając na nic poza złomem i wrakami.
Skanujemy wraki i złom, anż widelec na coś trafimy.
Właściciel
Złom to złom, a nawet bez skanów rozpoznacie we wrakach stare okręty z czasów Wojen Klonów, jednostki Czarnego Słońca i Konsorcjum Zanna.
Ściągmy z komputerów wraków szczegóły techniczne.
Właściciel
Komptuery? Jaja sobie robisz. Wewnątrz nie zostało nic sprawnego. Okręty to wraki, ale rozerwane na dwa lub więcej kawałków.
Saperzy, zróbcie w miarę DELIKATNIE przejścia. A surowce odzyskujemy.
Właściciel
Jeszcze nie wylądowałeś, żadnymi saperami :V
Lądujemy piechotą i czołgami. Na boga, kilkiu saperów conajmniej się znajdzie.
Właściciel
Trafiliście tam bez problemów.
Skanery i robimy mapę okolicę. I niech szaperzy zrbią wejścia.
A tak właściwie, to mam kolejne straty na Makeb, czy wzsytsko w porządku?
Właściciel
Korobov:
Masz mapę okolicy choć wygląda wszędzie tak samo.
Opliko:
Bez większych strat, ale ciężko będzie zdobyć miasto. Pojazdy nie wjadą do miasta przez bombardowania, a piechota łatwo pada pod ostrzałem ciężkich blasterów i snajperów. Zawsze można bombardować z orbity lub w inny sposób.
Opliko, używaj moich jednostek. Ja na Hypori Chodził mi o mapę podziemi.
Właściciel
Skanery nie przebijają się na tyle głęboko, by dać Ci pełny skan. Wiesz tyle co wcześniej: Duże, otwarte przestrzenie i dużo metalu.
Przebijamy się w dół, robimy deliktne wejścia do podziemnych struktur, a poza tym zakładamy bazę na Hypori.
Właściciel
Korobov:
Przejmujesz planetę. To co budujesz opisz w Wydatkach.
W końcu przebiliście się tam gdzie chcieliście.
Opliko:
Jakieś coś w sprawie wojenki? ._.
//Już prawie zapomniałem :V
Mają zabezpieczyć już zdobyte pozycje.
Właściciel
Przychodzi im to łatwo, nawet bardzo. Jeśli przeciwnik nie będzie chciał negocjować pewnie trzeba będzie ich zbombardować.
Przbijamy się do tych struktur. Opliko, moje maszyny sąna twoje usługi.
Właściciel
I trafiliście na puste przestrzenie. Metalu było sporo, głównie pod postacią taśm montażowych i innych części do produkcji droidów.
Jak najostrożniej penetrujemy te zakamarki
Właściciel
Nic. Zero. Null. Pusto. Żadnego droida, żadnej istoty żywej.
//Mnie, czy przeciwnika?
To może niech artyleria strzela w prawdopodobne pozycje wroga. Reszta ma się dalej fortyfikować, jednak powoli zbliżać się do centrum.
Właściciel
Tym sposobem zlikwidowaliście kryjówki snajperów i stanowiska ciężkich blasterów. Droga do centrum stoi otworem.
Więc atak. Wojownicy mają jechać za czołgami w transporterze.
Właściciel
Nie da się przejechać czołgami czy transporterami po gruzowisku. Tylko piechota i samoloty się przebiją.
No to zwiad AirStrearami i atak piechotą :V
Właściciel
Zwiad niczego nie wykazał i piechota dotarła pod sam ratusz.
Mają do niego wejść przygotowani do walki. Jeśli ona nie nastąpi, za zadanie otrzymują zabezpieczyć teren.