Niedaleko miejsca mojego zamieszkania, w Siedlcach krąży legenda o pewnej staruszce. Nie mam informacji, czy to było prawdizwe, po prostu kiedyś babcia mi to opowiedziała. Mam nadzieję, ze was to zainteresuje.
Starsza kobieta, uznana za martwą, została pochowana. Przez jakieś 2 tygodnie od pogrzebu niektórzy ludzie ponoć słyszeli stłumione krzyki dochodzące z trumny kobiety. Po tym, gdy przestano już donosić o krzykach, postanowiono odkopać grób. Gdy odkryto pokrywę, od wewnętrznej strony wieka widać było ślady drapania.

Zaloguj się



