Dzisiaj udowodniłem po raz kolejny, że powinienem mieć sądowy zakaz zbliżania się do kuchni.
Zagotowałem sobie pierogi, a potem zagrzałem olej na patelni w celu podsmażenie wcześniej ugotowanych pierogów. Niestety w trakcie smażenia przez przypadek coś tam zrobiłem (nie wiem, albo para z wody co chlapnęła, albo jakiś kawałek ciasta pozostał i zaczął się powoli spalać i dymić) i aktywował się czujnik dymu.
Bardzo dobry początek dnia.

Zaloguj się





