Jeja: zemsta cyborga

Avatar NormalnyCzlowiek
Może dziś pojawi się prolog. Tylko jedno szybkie pytanie, kto chciałby być głównym bohaterem/cyborgiem-zabójcą?

Avatar Piotrekkk666
Ja cyborgiem zabójcą

Avatar cristofer6
Dzięki że tytuł wykorzystałeś
Pierwszy lepszy który mi do głowy przyszedł

Avatar NormalnyCzlowiek
Sam nie mogłem na żaden wpaść a ten jest idealny

Avatar NormalnyCzlowiek
Prolog:

Piotrekkk był podekscytowany. Właśnie skończyła się zima, więc znacznie łatwiej będzie prowadzić wypady łupieżcze. Na dodatek wzywał go Bożydar. Szedł więc do niego na sam koniec Dziury. Dziura była Dziurą tylko z nazwy. Była to duża jaskinia, w której jejacy mieszkali. Dzięki wszystkim skradzionym kosztownościom byli w stanie w stanie wyposażyć ją w najnowsze cuda techniki (niektóre wynalezione przez nich samych). Z przodu Dziury znajdowały się systemy obronne jak i zbrojownie. Jednak pokoje jejaków jak i inne ważne pomieszczenia znajdowały się w systemie tuneli na tyle jaskini. Tam właśnie kierował się Piotrekkk. Po drodze spotykał jejaków, jednak patrzyli oni na niego smutnym wzrokiem. Jakby chcieli się z nim pożegnać. Nie rozumiał o co chodzi a jego ciekawość wzrosła. Podekscytowany wszedł do pokoju Bożydara. Był on wysokim mężczyzną z czarnymi włosami oraz chłodnymi, zielonymi oczami. Na kolanach, jak zwykle, siedział mu rudy kot.
-Wzywałeś mnie?- lekko ukłonił się Piotrekkk
-Usiądź i napij się.- powiedział spokojnym tonem Bożydar- Chcę coś z tobą przedyskutować
-Zamieniam się w słuch.- odpowiedział Piotrekkk pijąc postawioną przed nim kawę
-Mam zamiar wzmocnić umiejętności bojowe jednego z jejaków- wyjaśnił Bożydar- jednak pozbawi go to wolnej woli.
-To okrutne!- wstrząśnięty Piotrekkk aż się skrzywił
-Wyobraź sobie walczącego po twojej stronie cyborga- Bożydarowi zaświeciły się oczy- który ma umiejętności maszyny, ale byłby pewien że jest człowiekiem.
-Kto miałby stać się czymś takim?!- prawie krzyknął przerażony Piotrekkk
-Ty- złośliwie uśmiechnął się Bożydar
Nagle młody jejak zaczął słabnąć. Czuł że ciało odmawia mu posłuszeństwa, po czym osunął się nieprzytomny na podłogę
***********************************************
Prolog na razie, dajcie znać jak

Avatar Jejak4627
Bardzo fajnie się zapowiada

Avatar Tasiemiiec
Fajne i wciągające

Avatar NormalnyCzlowiek
Rozdział 1

Piotrekkk obudził się w laboratorium. Leżał na twardym łóżku. Usłyszał męski głos:
-Wstałeś już.- bardziej stwierdził niż zapytał głos niż zapytał. Piotrekkk nie wiedział skąd, ale wiedział że to Zacmiony.- pamiętasz cokolwiek?
Nagle młody jejak uświadomił sobie, że nie pamięta całkowicie nic.
-Co mi się stało?- trochę przestraszył się Piotrekkk
-Oberwałeś paskudnie w głowę- odparł Zacmiony- ale nic poważnego się nie stało
Piotrekkk już miał zapytać czy odzyska pamięć, ale nagle ta myśl całkowicie zniknęła z jego głowy. Jakby ta myśl została wyrwana z jego mózgu. Nagle do pokoju wpadł Alfa. Był on dowódcą jego oddziału. Był on wysokim chłopakiem z ciemnymi włosami. W rękach trzymał karabin energetyczny.
-Wstawaj leniu!- wrzasnął na Piotrkkka- za dziesięć minut wyruszamy!
Piotrekkk pobiegł do zbrojowni. Wziął swoją ulubioną strzelbę laserową i pobiegł do wyjścia z Dziury.
Reszta jego oddziału siedziała już w dużym pojeździe jeżdżącym na gąsienicach podobnym do vana.
-Szybko, wsiadaj- krzyknął Alfa- nie mamy całego dnia!
Piotrekkk chciał odpyskować Alfie, ale jakaś obca siła w głowie powstrzymywała go od podjęcia własnej inicjatywy. Zajął miejsce obok Szfindola po czym pojazd ruszył. Po kilkudziesięciu minutach jazdy przez pustkowia zobaczyli dużą wioskę z murem. Podjechali niedaleko niej od strony świecącego oślepiającego słońca, przez co strażnicy nie mogli ich zauważyć. Kiedy podeszli bliżej, że zdziwieniem zauważyli, że na murach nie ma strażników.
-Po zimie frajerzy są mniej ostrożni.- stwierdziła z radością Rosse
-Albo to pułapka.- zauważył Normalny
-Wchodzimy- zauważył Alfa- ryzyko jest raczej niewielkie. Wszyscy, poza Tasiemcem który koordynował akcję, gładko wspięli się na mury po linach z hakiem
- Ja i Kopernikol zabierzemy wszystkie kosztowności.- zadecydował Alfa- Normalny, Szfindol i Rosse, okradnijcie magazyny z żywnością. Ale zostawcie im trochę. Kiedyś jeszcze będziemy chcieli tu znaleźć coś do zabrania. Odkurzacz i Piotrekkk, wy zajmijcie się ubraniami, amunicją i przedmiotami codziennego użytku?
-Gdzie jest Miut? - zdziwił się Piotrekkk
-Nieźle oberwał ostatnio na akcji- wyjaśnił Tasiemiec przez słuchawkę którą każdy członek zespołu miał w uchu- będzie żył, ale jeszcze nie wydobrzał.
-To do dzieła- szepnęła Kopernikol, po czym z gracją przeskoczyła na sąsiedni budynek. Alfa westchnął i z dużo mniejszą gracją ruszył za nią. Zobaczył, że Odkurzacz schodzi z muru po linie. Całkowicie bez namysłu, zeskoczył z wysokości około siedmiu metrów. Opadł i lekko podparł się na ziemi. Jak on przeżył taki...
...zszedł po linie znacznie szybciej niż Odkurzacz. Czekając na nią, zauważył lekki szok w jej oczach. Kiedy jednak już była na dole, nakryła oboje nowoczesną peleryną maskującą.
-Idź najciszej jak umiesz- wyszeptała do niego rudowłosa dziewczyna, po czym ruszyła szybko w stronę straganów. Kiedy nikt nie zwracał uwagi, schowali do swoich bezdennych toreb tyle drogich ubrań ile mogli. W drodze do zbrojowni Piotrekkk prawie podskoczył kiedy nagle usłyszał w słuchawce głos Tasiemca:
-Szfindol, masz strażnika na ósmej- chyba cię zauważył.
Nagle w całym mieście zabrzmiał alarm po czym słychać było energetyczne wyładowania.
-Bierzcie szybko co trzeba i się zwijamy! - tym razem był to głos Alfy
Wbiegli do zbrojowni, w której część mieszkańców pośpiesznie zbierała broń. Kiedy wyszli, Odkurzacz i Piotrekkk zabrali pośpiesznie prawie broń i amunicję która została.
Kiedy biegli w stronę wyjścia z miasta, w słuchawce zabrzmiał głos Rosse:
- Otwieramy bramę!
W tym momencie Odkurzacz się potknęła. Szybko wstała, ale z Piotrkkka spadła peleryna. Biegł dalej, kiedy poczuł kilka tępych uderzeń w plecy. Odwrócił się i zobaczył wycelowany w niego z kilku metrów karabin w rękach mieszkańca, na którego twarzy malowało się przerażenie. Z pleców Piotrkkka wypadły naboje. Jak on to...
...wystrzelił w twarz temu głupcowi, który z tak bliska nie potrafił go trafić. Nie wieżył w jego beznadziejną celność. Kiedy dobiegł do bramy była prawie całkiem otwarta. Rosse i Normalny wystrzeliwywali wiele naboi by utrzymać wściekłych mieszkańców na odległość. Kiedy brama już się otwarła, wszyscy wybiegli. Szfindol był postrzelony w nogę, ale poza tym nic im się nie stało. Wsiedli do pojazdu którym Tasiemiec podjechał najbliżej jak to możliwe.
-Było blisko! - stwierdził, kiedy byli już daleko.
Po powrocie został wezwany do laboratorium. Czekał tam Zacmiony.
-Muszę sprawdzić twoją głowę, mógł się pojawić guz. - wyjaśnił naukowiec- Połóż się i odpręż.
Kiedy Piotrekkk wykonał polecenie poczuł wielką igłę wbijającą mu się w bok głowy. Krzyknął i poczuł, jak wszystkie wspomnienia tego dnia zostają wymazane. Po tym nastała ciemność.
*********************************************
Oc... ale się rozpisałem xD. Dajcie znać jak się podoba

Avatar Tasiemiiec
Dobre i idealne

Avatar cristofer6
Całkiem niezłe

Avatar Jejak4627
Bardzo fajny rozdział

Avatar NormalnyCzlowiek
A zmienić coś? Rozdziały się postaram krótsze robić, ale nie obiecuję. Jakby coś było do zmiany to piszcie

Avatar Jejak4627
Według mnie długość rozdziałów jest dobra. Nie jest ani za długa ani za krótka

Avatar NormalnyCzlowiek
Rozdział 2

Zbliżała się już zima. Piotrekkk jak zwykle obudził się w laboratorium. Wydawał się jeszcze bardziej pozbawiony emocji i myśli niż wczoraj. Próbował sobie przypomnieć co działo się wczoraj. Nie potrafił. Czy wczoraj wogóle było? Tego też nie był pewny. Te myśli nagle zniknęły z jego głowy, jakby nigdy nie istniały. Wstał i zanim Alfa wszedł do jego pokoju już był gotowy do wyjścia. Skąd wiedział że Alfa przyjdzie? Czy było to częścią jego nieistniejącej codzienności? Te myśli też odrazu zostały wymazane z jego głowy. Wziął swoją strzelbę energetyczną i podążył do wyjścia z Dziury. Wsiadł do pojazdu i zajął swoje miejsce. Siedział naprzeciwko Jejaka. Jejak chyba był nowy. Kiedy dołączył? Dla Piotrkkka równie dobrze mogło to być wczoraj co rok temu. Myśli o czasie kompletnie uleciały mu z głowy. Jechali dość szybko po pustynnych pagórkach aż po około godzinie dojechali do niewielkiej wioski, która mimo to wyglądała na zamożną.
-Wygląda na to że mamy nasz cel. - uśmiechnął się Alfa- Tasiemiec, zatrzymaj się tutaj.
Wspięli się na niewielki mur otaczający wioskę. Alfa zaczął rozdzielać rolę:
-Ja, Miut, Odkurzacz i Kopernikol idziemy do głównego skarbca i ratusza- zadecydował dowódca- Piotrekkk i Szfindol, wy zajmiecie się pożywieniem a Jejak, Rosse i Normalny ukradną broń i naboje.
Zaczęli powoli, pod kamuflażem poruszać się w stronę wyznaczonych zadań. Kiedy Piotrekkk i Szfindol zabrali uzbrojenie i już mieli uciekać, do budynku nagle wszedł człowiek. Szfindol nie zauważył go w pierwszej chwili i wpadł na niego z pełnym impetem. Człowiek zdążył krzyknąć:
-Alarm!
Po czym Piotrekkk strzelił go w twarz z wyrzutni na nadgarstku. Skąd on miał...
...Piotrekkk nie wiedział gdzie była broń z której zastrzelił przeciwnika. Nie dbał o to. Pomógł Szfindolowi wstać, po czym zaczęli biec w stronę pojazdu. Po drodzę znaleźli się pod ostrzałem. Schowali się za budynkiem po czym Szfindol zastrzelił nadbiegającego przeciwnika.
-Piotrekkk i Szfindol, biegnijcie przez budynek. Na zewnątrz nie macie szans.- usłyszeli głos Tasiemca w słuchawce.
Kiedy wykonali jego polecenie, zobaczyli w budynku kilkunastu wrogów.
-Tasiemiec, ty sk...ielu.- jęknął pod nosem Szfindol, po czym on i Piotrekkk rzucili się za osłonę. Z ręki Piotrkkka wysunęły się trzy niewielkie pociski, które namierzyły i zabiły trzech wrogów. Nie zastanawiał się nad tym,co się właśnie stało. Następnie on i Szfindol zastrzelili kilku wrogów, ale Szfindol został ranny. Z nadgarstka Piotrkkka wysunęło się długie ostrze. Wyszedł on bez strachu i szybkimi cięciami pozbawił wszystkich wrogów życia. Co się właśnie...
...po zastrzeleniu wszystkich wrogów miał zamiar skierować się w stronę Szfindola, ale obok niego wybuchł granat upuszczony przez jednego z wrogów. Poczuł lekki ból w szyi. Wyrwał z niej wielki kawałek lustra. Jak on to...
...nie wiedział czemu trzymał kawałek lustra...
...to było wbite w jego...
...poczuł delikatne wyładowanie w okolicach szyi. Poczuł ból głowy od natłoku wrażeń. Powracały do niego wszystkie wspomnienia. To wszystko, co do tej pory było przed nim ukrywane, to o czym miał nie wiedzieć pojawiło się przed nim jak na dłoni. Jednak mimo największych prób nie mógł sobie przypomnieć życia przed przemianą. Spojrzał na kawałek lustra. Był na niego nabity mały chip. Ujrzał też swoje prawdziwe oblicze. Odrażającego cyborga. Poczuł narastający gniew. Odebrali mu normalne życie. Odebrali mu wspomnienia, tożsamość i wolną wolę. Nie pozostało mu nic...
-Hej, Piotrekkk, wszystko okej?- usłyszał głos Szfindola
...nie, pozostało mu jedno...
Piotrekkk wstał i błyskaeicznym ruchem wbił Szfindolowi kawałek szkła w gardło.
...zemsta
******************************************
Akcja się rozkręca, dajcie znać jak

Avatar Tasiemiiec
Fajnie że dałeś mnie w rolę zdrajcy

Avatar NormalnyCzlowiek
Tasiemiiec pisze:
Fajnie że dałeś mnie w rolę zdrajcy

Szczerze mówiąc nie miałem takiego zamiaru. Używając drona nie miałeś szans wiedzieć co będzie w budynku (nie wiem czy gdzieś napisałem że używasz drona xD). Ale to zajebisty pomysł. Użyję go na pewno

Avatar Jejak4627
Bardzo fajny rozdział

Avatar Tasiemiiec
Ja to tylko przymopinam

Avatar NormalnyCzlowiek
I tak nikt tego nie czyta, ale dziś chyba będzie rozdział

Avatar NormalnyCzlowiek
No dobra, dzisiaj może będzie rozdział

Avatar NormalnyCzlowiek
Zależy czy będzie mi się chciało

Avatar NormalnyCzlowiek
I czy będę miał pomysł

Avatar Planktoniarz
Życzę ci powodzenia <3!

Avatar NormalnyCzlowiek
Rozdział 3

Piotrekkk stał rozdygotany nad ciałem Szfindola. Gniew powoli uchodził z jego ciała. Została tylko zimna nienawiść. Musiał się zemścić. Na nich wszystkich. Pozbawili go normalnego życia, więc on pozbawi go ich. Ale w tej chwili musiał się uspokoić i udawać że nic się nie wydarzyło. Narzucił na siebie pelerynę maskującą i pobiegł do punktu ucieczki. Kiedy dotarł do pojazdu zobaczył leżące wewnątrz bezwładne ciało Odkurzacz.
-Czy ona nie żyje?- Piotrekkk próbował udawać zatroskanego
-Było blisko- odparła Rosse- a co ze Szfindolem?
-On... zginął- powiedział Piotrekkk
Nastała chwila milczenia.
-Niech Bóg ma go w opiece- wyszeptała Kopernika
-Jeśli Odkurzacz ma przeżyć, musimy się streszczać- krzyknął Tasiemiec
-Wracajmy więc jak najszybciej- zadecydował Alfa
Gdy już dojechali na miejsce lekarze zabrali Odkurzacz do pokoju lekarskiego. Piotrekkk, kierowany determinacją, podszedł do nowego na stażu ochroniarza jejaka. Był to Zielony. Nie miał pojęcia skąd znał jego imię, prawdopodobnie jako pojedyńcze wspomnienie z dawnych czasów przebijało się to do jego mechanicznego mózgu. Stanął pół kroku od Zielonego i powiedział zimnym głosem:
-Zaprowadź mnie do Bożydara
-Ktoś cię do niego wysłał?- zapytał trochę zmieszany Zielony
-Natychmiast!- warknął cyborg
-No okej- trochę przestraszył się Zielony
Kiedy stanęli przed dużymi dębowymi drzwiami do pokoju Bożydara, Zielony zapukał do drzwi
-Wejść- dobiegł głos z pokoju
-Piotrekkk koniecznie chciał się z tobą widzieć- wyjaśnił Zielony po wejściu
-Ach tak, rozumiem. - uśmiechnął się Bożydar- możesz zaczekać przed wejściem.
Zielony uśmiechnął się po czym wyszedł z pokoju.
-No więc, co cię tu sprowadza? - zapytał Bożydar
-Co działo się wczoraj? I przedwczoraj? I tydzień temu? - zapytał niespokojnie Piotrekkk
-Już o tym rozmawialiśmy- uśmiechnął się Bożydar i zaczął krążyć po pokoju- masz ataki amnezji, po tym uderzeniu w głowę, pamiętasz?
-Problemem nie jest to że nie pamiętam- w głosie Piotrkkka płonął gniew- pamiętam to wręcz zbyt dobrze.
Kiedy Bożydar zrozumiał co to oznacza, sięgnął po broń, jednak Piotrekkk z nieludzką szybkością doskoczył do niego i uderzył go w głowę. Mężczyzna upadł na ziemię. W dłoni cyborga pojawił się nóż energetyczny.
-Zemsta nie przywróci ci normalnego życia- jęknął leżący na podłodze przywódca jejaków
-Nie-dlaczego zgodził się Piotrekkk- ale odbierze je tobie. Jednym szybkim cięciem rozciął gardło Bożydara. W tym momencie do pokoju wpadł Zielony z karabinem szturmowym w rękach.
-Co jest...- krzyknął wchodząc do pokoju.
Kiedy zobaczył Piotrkkka nad ciałem, od razu wystrzelił. Pocisk trafił w mechaniczne ramię cyborga nie czyniąc mu większej szkody. Wtedy Piotekkk błyskawicznym ruchem nadgarstka uwolnił z niego wielką igłę, która trafiła Zielonego między żebra. Kiedy chłopak zgiął się w pół, jego przeciwnik dwoma błyskawicznymi skokami pokonał dzielący ich dystans i skręcił nieszczęśnikowi kark. Dopiero w tej chwili Piotrekkk zrozumiał, że teraz zacznie polować na niego całe jeja. Usłyszał nadbiegający oddział, więc schował się w szerokim szybie wentylacyjnym, który dostarczał świeże powietrze do całej Dziury. Pierwszy etap zemsty za nim.

**********************************************
Wyszedłem trochę z wprawy :/. Dajcie znać jak

Avatar Planktoniarz
Fajne <3
A Piotrek musi być potężny skoro tak łatwo Bożego pokonał <3

Avatar zielonydom
Najgorszy 1 dzień w pracy, ale sama fabuła mega

Avatar Piotrekkk666
Planktoniarz pisze:
Fajne <3
A Piotrek musi być potężny skoro tak łatwo Bożego pokonał <3

Jak widać

Avatar zielonydom
Piotrekkk666 pisze:
Jak widać

Heh. Ciekawe, czy kiedykolwiek się dowiemy skąd paru ludzi poznał

Avatar zielonydom
Piotrekkk666 pisze:
Ciekawe

Btw, przynajmniej miałem fajną śmierć jak na 1 dzień w pracy

Avatar zielonydom
Piotrekkk666 pisze:
Bardzo

Ktoś złamał ci kręgosłup gdy miałeś skurcz. Super, przynajmniej nie pocisk.

Avatar zielonydom
Czekaj.... ja tu nie zginałem, zostałem inwalidą!

Avatar zielonydom
*czekanie na kolejny rozdział*

Avatar Planktoniarz
Daj mu czasu troszkę <3
Pare miesięcy tego nie pisał, ponownie musi to poczuć <3

Avatar NormalnyCzlowiek
zielonydom pisze:
Czekaj.... ja tu nie zginałem, zostałem inwalidą!

Sorry, ale zginąłeś

Avatar zielonydom
NormalnyCzlowiek pisze:
Sorry, ale zginąłeś

Cóż, mówi się trudno

Avatar Planktoniarz
zielonydom pisze:
Cóż, mówi się trudno

Ale przynajmniej jesteś dopiero 3 trupem <3!

Avatar zielonydom
Planktoniarz pisze:
Ale przynajmniej jesteś dopiero 3 trupem <3!

Jeeeeeeeeeeeeeej!

Avatar NormalnyCzlowiek
Dziś raczej nie będzie rozdziału

Avatar mkiuytfdsxcvbnk
Moderator
A szkoda <3

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku

Dodaj nowy temat Dołącz do grupy +
Avatar Alfa7
Właściciel: Alfa7
Grupa posiada 60556 postów, 399 tematów i 110 członków

Opcje grupy Liga jejowyc...

Sortowanie grup

Grupy

Popularne

Wyszukiwarka tematów w grupie Liga jejowych pisarzy wattpadowych